Powiem tak widziałem kiedyś taką laskę, która na końcu miała taką dość dużą kulę. Koledze się spoko chodziło. Ja też trochę znią szedłem i przeszkody takie jak nierówności w chodniku wykrywała świetnie jak dlamnie aż za bardzo.
no, że używam dwupunktowej ale czasem zdarza mi się po prostu przez chwile przeciągnąć laską po gruncie używając dwuunktowej. Wygląda to mniej więcej tak, że uderzam laską o grunt i pzez chwilke czasemmi się zdarza przeciągnąć laską po gruncie, a do piero po chwilce ją poderwać.
te ich techniki to do kosza. Znaczy jak komuś dobrze się chodzi tak jak uczą to spoko. Ja chodzę tak można powiedzieć prawie zawsze stałego kontaktu. dwu punktowa jest dlamnie słaba, ponieważ uważam, że mniej rzeczy się wykrywa, ale wiadomo każdy chodzi jak mó wygodnie.
Dlatego ja się już oduczyłem tak ścierać. Znaczy się staram, bo teraz chodzę sami nikt nie sprawdza, jak chodzę. stałego kontaktu używam tylko tam, gdzie to jest konieczne tj na dworcach i w budynkach :D.
A ja mam składaną. Firmy już nie pamiętam, ale ona wygląda tak, że na końcu ma taką standardową kulkę i gumowy gruby uchwyt z logiem firmy, więc może to kogoś na jakiś trop naprowadzi. Przez 3 lata dawała radę, ale już jest cała powycierana i nawet guma się wytarła, takwięc czas na zmianę.
Ja do ppodróży używam białej laskiskładanej, a do chodzenia po mieście używam laski nieskładanwej.Biała laska składana źle przewodzi podłorze i do długich wędrówek używam laski nieskładanej.
Witam. Ja preferuję laskę składaną z rollerem. Chodzę różnie, zaleznie od znajomości danej trasy. Generalnie roller moim zdaniem dobrze sprawdza się w technice stałego kontaktu, której zazwyczaj używam. Nie zahaczamy o krawężniki ani o mikro dziury w chodniku. Co jest istotne.