Papierku, nie mówię tylko tak jest, napisałem porónanie i wagę i nie jest to wyssane z palca, ale ze strony i nie tylko bo mam jedną i drugą i były one ważone osobiście :)
1 polubień
Hmmm. Ja też korzystam z Adwantage obecnie. Bardzo fajnie się sprawuje. moim zdaniem, nie jest taka ciężka, a ii uczucie, że jest zakurzona, też już zniknęło. WIęc, albo ja jestem specyficzna i małowymagająca, albo mi się jakaś dobra laska trafiła. ;)
Moja advantage poszła w odstawkę od kiedy mam Svarowskiego i już w ogóle jej nie używam.
Ja kupiłam czeszkę i choć jej lekkość i stabilność mi odpowiada, to końcówka starła się w dwa miesiące, a ostatni element zapadł się do środka. I w ten sposób 130 zł. poszło się ... bo oczywiście naprawić się tego już nie da, a nikt mnie nie uprzedził, że to może tak szybko nastąpić i muszę końcówkę wymienić po miesiącu. Chodziłam więc z tą skróconą laską z dziurą na końcu i wreszcie, 3 tygodnie temu znowu wybrałam się do sklepu okular, gdzie pani przekonała mnie do laski grafitowej. Podczas pierwszego przejścia się z laską odpadła końcówka i nie udało mi się jej odnaleźć, tym razem straciłam 180 zł. Czy ktoś wie, gdzie mogę dokupić taką końcówkę? Napisałam do pani z Okulara w tej sprawie, ale kompletnie mnie zignorowała. Właściwie chciałam tę laskę zareklamować, oddać i odzyskać pieniądze, ale u mnie łączyłoby się to z wysyłaniem jej z Belgii do Polski i z powrotem, bo z czymś chodzić trzeba, więc koszt znowu przerósłby wartość przedsięwzięcia. I tak nadal chodzę ze swoją wybrakowaną czeszką i generalnie temat lasek wywołuje u mnie mdłości.
Mieliście po prostu pecha, ja mam znajomego w pracy co z czeszką śmiga już któyś rok, poza tym ja osobiście polecałem kompozytową, nie aluminiową, bo ta ma cieniutki ostatni element.
Co do samej końcówki, też zalecałem dokupienie ceramicznej końcówki, która spokojnie wystarcza na rok i dłużej, ja sbardziej szuram niż stukam i mam już ponad rok jedną końcówkę i nnawet połowy jeszcze nie starłem, wciąż jest okrągła.
Co do samej końcówki, też zalecałem dokupienie ceramicznej końcówki, która spokojnie wystarcza na rok i dłużej, ja sbardziej szuram niż stukam i mam już ponad rok jedną końcówkę i nnawet połowy jeszcze nie starłem, wciąż jest okrągła.
1 polubień
Ja ze swoją Czeszką już ponad rok śmigam i jeszcze nic się z nią nie zadziało. Końcówkę mam tą dużą, plastikową i nawet nie starła się jakoś nadmiernie.
No to ciekawy przypadek, bo lasek było 3, moja, Baltima i jeszcze jednej osoby i wszystkim nam stało się to samo, w tym samym czasie. Kompozytowej czeszki nie znalazłam. Ciekawe gdzie można ją kupić, bo do tej aluminiowej nie było żadnych ceramicznych końcówek, takich, jak tam były z resztą też nie. W ogóle uważam, że wyposażenie sklepu w stolicy Polski pozostawia wiele do życzenia. Nawet trudno znaleźć odpowiedni dla siebie rozmiar, bo albo jest jakiś obok, albo nie ma 2 w tym samym rozmiarze.
Ja kupiłem kompozytową w Okularze.
--Cytat (MonikaZarczuk):
No to ciekawy przypadek, bo lasek było 3, moja, Baltima i jeszcze jednej osoby i wszystkim nam stało się to samo, w tym samym czasie. Kompozytowej czeszki nie znalazłam. Ciekawe gdzie można ją kupić, bo do tej aluminiowej nie było żadnych ceramicznych końcówek, takich, jak tam były z resztą też nie. W ogóle uważam, że wyposażenie sklepu w stolicy Polski pozostawia wiele do życzenia. Nawet trudno znaleźć odpowiedni dla siebie rozmiar, bo albo jest jakiś obok, albo nie ma 2 w tym samym rozmiarze.
--Koniec cytatu
--Cytat (MonikaZarczuk):
No to ciekawy przypadek, bo lasek było 3, moja, Baltima i jeszcze jednej osoby i wszystkim nam stało się to samo, w tym samym czasie. Kompozytowej czeszki nie znalazłam. Ciekawe gdzie można ją kupić, bo do tej aluminiowej nie było żadnych ceramicznych końcówek, takich, jak tam były z resztą też nie. W ogóle uważam, że wyposażenie sklepu w stolicy Polski pozostawia wiele do życzenia. Nawet trudno znaleźć odpowiedni dla siebie rozmiar, bo albo jest jakiś obok, albo nie ma 2 w tym samym rozmiarze.
--Koniec cytatu
A pamiętacie, a propo pzn co to było za ustrojstwo co miało taką podłużną końcówkę, a na początku zamiast rączki była taka śmieszna kulka? Pamiętam, jak za dzieciaka męczyłem się okropnie z taką laską. Dostałem ją właśnie od pznu. A jak przyszło mi chodzić z tym czymś po ulicy w liceum to po miesiącu musiałem kupić mojego pierwszego advantage.
Heh- pisałem o tym kiedyś tutaj i do dziś nie otrzymałem odpowiedzi co to za laga. I szczerze- jak dla mnie to ona nie była zła. Owszem miała swoje wady, ale Adwantage była wiele gorsza, zwłaszcza jak po pół roku guma się powycierała i wszystkie elementy gibały się jak fiut po koksie.
--Cytat (denis333):
A pamiętacie, a propo pzn co to było za ustrojstwo co miało taką podłużną końcówkę, a na początku zamiast rączki była taka śmieszna kulka? Pamiętam, jak za dzieciaka męczyłem się okropnie z taką laską. Dostałem ją właśnie od pznu. A jak przyszło mi chodzić z tym czymś po ulicy w liceum to po miesiącu musiałem kupić mojego pierwszego advantage.
--Koniec cytatu
--Cytat (denis333):
A pamiętacie, a propo pzn co to było za ustrojstwo co miało taką podłużną końcówkę, a na początku zamiast rączki była taka śmieszna kulka? Pamiętam, jak za dzieciaka męczyłem się okropnie z taką laską. Dostałem ją właśnie od pznu. A jak przyszło mi chodzić z tym czymś po ulicy w liceum to po miesiącu musiałem kupić mojego pierwszego advantage.
--Koniec cytatu
I co- stabilnie się trzyma?
--Cytat (mucha):
mi tylko te gumki po między elementamipo wypadały a tak to hodzi już 4 lata
--Koniec cytatu
--Cytat (mucha):
mi tylko te gumki po między elementamipo wypadały a tak to hodzi już 4 lata
--Koniec cytatu
A to ja mam jakiegoś innego ambutecha bez gumek teraz w takim razie. A jak miałem advantage to nie było tak źle. Inna sprawa, że jak zahaczyłem kiedyś o krawężnik, to laska się tak troszkę była wygięła.
I tak najgorsze są te laski teleskopowe. Nie wiem, co za jausz to wymyślał. Podobno są teraz kfalifikowane jako laski informacyjne dla niedowidzących.