a nie wiesz jak się władzę wykorzystuje? Jak nie wiesz to ja ci nie powiem, masz na tyle lat, że to powinno być dla ciebie oczywiste, tym bardziej, że tak było już od bardzo dawno.
Przytoczyłam Ci cytat z Biblii. Z tego co mi wiadomo Jezus był za miłosierdziem, a nie za wykorzystywaniem władzy. Gdzie jest napisane, że ON to pochwala? Faryzeusze przecież pytali jakie jest najważniejsze Boskie Przykazanie.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
A co do tego, że księża dużo biorą za ślub. To krótkie pytanie. Czy ktoś sprawdził ile kosztuje renowacja kościoła? Ile kosztuje wywuz śmieci z miejskiego kościoła? Rozmawiałem z jednym proboszczem z parafi na Woli. I powiedział, że rocznie za wywós śmieci płaci stotysięcy zł. A rachunki za prąd do mikrofonów, oświetlenia kościoła, plebani? Zatrudnienie osó pracujących w kościele, sprzątający, organista, itp?
A co do tej renowacji, też trzeba ją czasem zrobić, aby kościół się nierozlatywał.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Co nie zmienia faktu, że chyba to powinno być co łaska wg kościoła, czy nie? Z resztą kościół dostaje dofinansowanie spore od państwa jak się nie mylę, też możecie potwierdzić bardziej obeznani w temacie, inne wyznania na tomiast niekoniecznie, czyli tym bardziej duże kwoty na ślub powinny byś bardzo nieobowiązkowe.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
W roku 2018 ponoć kościół dostał z budżetu 1,6 miliarda zł. W polsce jest 10356 parafii, a średnio na parafię wypada dwóch księży, dane właśnie przeze mnie sprawdzone. Wynika z tego, że na jedną parafię przypada z budżetu, nie licząc tacy, ślubów itp., 154499 zł rocznie. Jeśli przyjąć, że mamy 21000 księży, a każdy ksiądz zarabia, zważywszy, że nie ma rodziny, np. 4000zł, zostaje z budżetu 592000000 zł, na jedną parafię wydatków bieżących, bez opłacania księży, 57165 zł. Pamiętajmy jednak, że parafie bywają malutkie i ogromne, więc pewnie trzeba podzielić to sprawiedliwie. Doliczając do tego wszystkie ofiary na mszach itp. sprawa nie wydaje się wyglądać tragicznie, ale jest jedno ale. Nie wiem, bo takich danych nie znajdziemy, ale na archidiecezje, biskupów, jakie idą pieniądze? To oczywiście pytanie retoryczne, ale wiem od proboszcza naszej parafii, że lwia część uzyskanych kosztów idzie do Gdańska. A co się z tymi pieniędzmi dzieje? Prawdę mówiąc nie wiem, czy chcę wiedzieć. O ile jestem przeciwnikiem tak wysokich kosztów w kościele, rozumiem, że parafie muszą jakoś dorabiać. Ale ten sam kościół powinien wreszcie pewne sprawy wyjaśnić, np. to, dlaczego nasz arcybiskup, odchodząc na emeryturę, otrzymuje 17000zł miesięcznie, własny dom i dożywotnie opłacenie wszystkich rachunków...
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
A od czego jest tak zwana niedziela gospodarcza? Jak jakieś 13 lat temu byłem zmuszany do chodzenia do kościoła to było coś takiego i taca z każdej drugiej niedzieli miesiąca szła na utrzymanie kościoła właśnie. Poza tym, księża nie płacą podatku dochodowego, więc sorry, ale to nie jest tłumaczenie. Co łaska to co łaska, anie co łaska, ale nie mniej niż 800. Osobiście byłem światkiem, jak było małżeństwo, a właściwie para jeszcze, która chciała wziąć ślub. Ksiądz powiedział, że zrobi za frikos, ale później z ambony poleciało ogłoszenie, że parafianie mają obowiązek się złożyć. Inne ogłoszenie, kościół nowy, 20 letni, ale ksiądz stwierdza, że ławki trzeba wymienić. I znów zrzutka. I tekst, że tak w sumie to każdy może sobie tej paczki papierosów za 17 zł odmówić, a sam jarał jak smok.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Zgadzam się, to bardzo przykre. Ale nie zawsze jest tak, że parafia i księża zagarniają to dla siebie; problem biskupi jest i ma się, niestety, całkiem dobrze. @Tajan Wydaje mi się paradoksalnie, że akurat z rozmieszczeniem kościołów wg parafii nasz kraj daje sobie radę bardzo dobrze; jeżeli parafia jest malutka, to najczęściej dlatego, że to jest po prostu jedna wioska i głupio jest robić inną parafię, bo ludzie do tej wioski nie przyjeżdżają ze względów wszelakich. Przykład Krakowa wydaje mi się o tyle nietrafiony, że wiele z tych budowli to zabytki, których tak czy siak by się z ziemią zrównać nie mogło. -- (mustafa): A od czego jest tak zwana niedziela gospodarcza? Jak jakieś 13 lat temu byłem zmuszany do chodzenia do kościoła to było coś takiego i taca z każdej drugiej niedzieli miesiąca szła na utrzymanie kościoła właśnie. Poza tym, księża nie płacą podatku dochodowego, więc sorry, ale to nie jest tłumaczenie. Co łaska to co łaska, anie co łaska, ale nie mniej niż 800. Osobiście byłem światkiem, jak było małżeństwo, a właściwie para jeszcze, która chciała wziąć ślub. Ksiądz powiedział, że zrobi za frikos, ale później z ambony poleciało ogłoszenie, że parafianie mają obowiązek się złożyć. Inne ogłoszenie, kościół nowy, 20 letni, ale ksiądz stwierdza, że ławki trzeba wymienić. I znów zrzutka. I tekst, że tak w sumie to każdy może sobie tej paczki papierosów za 17 zł odmówić, a sam jarał jak smok.
Każdy dorosły człowiek powinien się zdeklarować i jeśli chcesz przynależeć do jakiejś wspólnoty to płacisz, jeżeli nie no to nie, ale aby jakiś obiekt sakralny mógł powstać musi na danym terenie być x osób kultywujących dane wyznanie.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
I tak właśnie jest w Polsce. :) A nie, przepraszam, nie do końca - często jeden ksiądz musi obskakiwać kilka parafii. Tak, zdarzają się jeszcze takie przypadki.
a ja uważam że kościoła nie stać a utrzymywanie takiej ilości obiektów. jeśli było by ich mniej, to chodzili by ci tylio ci którym by się na prawdę chciało, a nie wszyscy łącznie z tymi któraych się zmusza bo i tak jest. jeśli było by tak że człowiek świadomie podejmuje decyzję że chce być wiernym, traktował by to zupełnie inaczej, a nie że zdecydują za niego i nie musiał się starać o nic.
Tajanie, to, że ty masz złe doświadczenia związaną z chodzeniem do kościoła nie oznacza, że wszyscy muszą je mieć. Czy jeżeli jakaś nauczycielka uwzięła się na ucznia automatycznie oznacza, to, że całe szkolnictwo jest złe i uczęszczanie do szkoły to przymus i idący za nim terror?
Nie, oczywiście, że nie, ale faktem jest, że Tajan nie jest odosobniony w swoich doświadczeniach i tak samo jak mnóstwo jest złych nauczycieli, tak samo mnóstwo jest złych księży. Zresztą, szkolnictwo tak, jest przymusem. :D Niejestem za tym, żeby krytykować wszystkich księży, ale uważam, że Kościół jako instytucja ma bardzo, bardzo dużo do naprawienia w swoich szeregach i dlatego mogę bronić każdego dobrego księdza z osobna czy wierzących katolików, ale nigdy nie będę bronić instytucji Kościoła.
Obawiam się, że jest właśnie dlatego tak, że tych parafi jest za dużo. U mnie jest przykładowo parafia naw teorii jakieś 800 osób, a w praktyce część tutaj nie mieszka, część w ogóle nie chodzi, a część jeździ do sąsiednich, zatem poco ją utrzymywać? Takich przykładów jest na pewno więcej. Zainteresowanych powinno być przynajmniej kilka tysięcy na jednego księdza, a nie, że jest sobie wieś, 50 domków i kościół, bo przecież nawet dla jednego wiernego warto.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
@mustafa Tylko tu akurat zerowa wina jest kościoła. To tak, jakby marudzić, że np. powstaje za dużo, nie wiem, sklepów z ubraniami, a jednocześnie otrzymywać ankiety, wedle których ze sklepów z ubraniami koło domu chce korzystać 92 procent Polaków. I co z tego, że idą tam raz na kilka miesięcy, zaznaczą w ankiecie. Tak samo z wiernymi. Pełna zgoda, niech parafie powstają wedle zapotrzebowania, ale w takim razie ludzie niech deklarują to zapotrzebowanie. A nie że uznają się za Katolików, bo wypada, biorą sakramenty, a potem są źli na pozycję kościoła. I tu nie ma tylko winy kościoła i trudnych procedur, bo w ankietach Urzędów Statystycznych też prawie wszyscy zaznaczają, że są Katolikami.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.