"Folwark zwierzęcy" ja omawiałam i to w gimnazjum. Zdecydowanie wprowadzilabym cos z takiej typowej fantastyki, choć nie bardzo mam w tej chwili pomysł co. Z fantastyka jest ten problem, że albo się nie rusza tematu, albo zaczyna od Lema, który, choć go bardzo lubię, nie zawsze jest dla mlodego człowieka przystępny. Warto ruszyć fantastykę, bo fantastyka rozwija.
Sygnaturka usunięta ze względu na długość przekraczającą wszelkie, dopuszczalne normy.
Tak tak, Hobbit był. A "ostatnie życzenie" jest opcjonalne, a tak konkretnie, to chodzi o kilka opowiadań, które są w podręczniku, nie pamiętam, czy z tego tomu, czy z następnego, a jak chcecie omówić więcej, to przoszę bardzo.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
W USA Igrzyska Śmierci są lekturą dla klas szóstych -można?
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Szóstych? Troszkę przegięcie. Chyba. Wydaje mi się, że jednak powinny być później. A to nie jest tak, że oni tam w ogóle nie bardzo mają lektury? @mikolajholysz
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
W USA nie ma, jako takiego, programu nauczania. Teraz jest tzw. Common Core, ale to są, z tego co wiem, bardziej wskazówki i wytyczne, niż konkrety. Tam lektury i sposoby ich omawiania są zależne od stanu, albo i od dystryktu. W niektórych szkołach takie pojęcie nie występuje (zauważmy, że w angielskim nie ma na to ładnego słowa, tak jak w polskim). W takich przypadkach najczęściej książki omawiane są rozdział po rozdziale, fragment po fragmencie, w zależności od stopnia skomplikowania i długości danego utworu. Często uczniowie dostają polecenie przeczytania danego fragmentu na następny dzień (długość najczęściej nie przekracza 15 stron), następnie fragment jest omawiany. Fragmenty nie muszą być omawiane po kolei, a uczniowie nie zawsze czytają całe książki. Dla przykładu, omawiając temat dyskryminacji można czytać kilka adekwatnych fragmentów książki o dyskryminacji gejów, kilka fragmentów o dyskryminacji mużynów i coś o niepełnosprawnych. Tk tam często, choć nie zawsze, ta sprawa wygląda.
w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.
Moim zdaniem w ogóle zlikwidować jako taki kanon, zamienić go na albo czytaj co chcesz, byleś coś czytał, albo listę np. tysiąca pozycji i masz czytać jedną z. Możnaby do tego dodać konieczność napisania np. raz w miesiącu jakiegoś wypracowania, na temat dowolnie wybranej przez siebie pozycji, żebys serio czytał.
w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.
Moim zdaniem spokojnie do lektór mogli by wprowadzić Eragona. Czemu? Chodzi tu o różne emocje i zmiany, jakie w sobie wypracowuje człowiek podczas podruży, w konkretnym celu/
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.