Pewnie najbardziej Tobie.
Możliwe. :)
-- (Zuzler):
Pewnie najbardziej Tobie.
--
-- (Zuzler):
Pewnie najbardziej Tobie.
--
Kobiece przypadłości zawsze przypadają wtedy, gdy nie ma na nie czasu i przestrzeni.
To prawda, niestety.
Edytowano
Ludzie, ja chcę deszczu! Niech wreszcie popada, bo wszystko suche jak wiur. Wszędzie dookoła deszcz, a w centrum nic z tego. Poza tym, miałam jakiś taki dzień, że byłam trochę podenerwowana.
Cholerny świat. Cholerny dzień. Cholerny czas. Wczoraj było kiepsko. Tak po prostu. Organizm, takie sprawy. Ale dzisiaj nie dość, że nie mam siły na siebie, to jeszcze...
O, jeszcze dostałam zjebkę. W pracy dodatkowej. Niesłuszną.
-- (Julitka):
Cholerny świat. Cholerny dzień. Cholerny czas. Wczoraj było kiepsko. Tak po prostu. Organizm, takie sprawy. Ale dzisiaj nie dość, że nie mam siły na siebie, to jeszcze...
--
-- (Julitka):
Cholerny świat. Cholerny dzień. Cholerny czas. Wczoraj było kiepsko. Tak po prostu. Organizm, takie sprawy. Ale dzisiaj nie dość, że nie mam siły na siebie, to jeszcze...
--
Kicham, prycham, kaszlę, chrypię. Mam dość.
No, bo mi nic nie przechodzi. Ci lekarze leczyć nie umieją. Ile można być chorym? Cały tydzień jestem chora i mi nic nie pomaga. Już klatta piersiowa mnie boli od tego kaszlu, zatoki i głowa od kataru.
na dysku backupowym kończy mi się miejsce. Na innych mi nie brakuje no ale bez backupu troszkę się czuję jak bez drugiej ręki. Od awarii którą zaliczyłem w 2022. Nowe dyski w c... drogie.
Kurde, żeby ja trafił na taką ofertę, kiedy kupowałem swój dysk W Anglii. Podobną cenę zapłaciłem za 1 tb.
DHL poleciał se w chu***ja. Zamówiłam dziecku białe baletki, bo potrzebuje takich na występy i co odje***bali? Niby moja przesyłka weszła do ichniego automatu paczkowego, po to, by zaraz zniknąć. Fakt, we wtorek zapomniałam ją odebrać, zresztą i tak do odbioru była wieczorem, więc stwierdziłam, że pójdę na następny dzień. I poszłam, a tu, zonk, zamiast komunikatu na Allegro "Otwórz skrytkę zdalnie", okazało się, że wyświetla się komunikat, że przesyłka jest "W drodze". No nic, poczekałam do czwartku i napisałam do sprzedającego o zaistniałym problemie, po czym zostaławszczęta reklamacja u DHL. Ostatecznie coś mnie tknęło i zaglądam w historię przesyłki, a tam jak byk stoi, że "odmowa przyjęcia towaru". Ja się ku***rwa pytam jakim cudem? Bom ja tych baletek, proszę państwa, na me ślepe oczęta nie widziała, więc nie mogłam odmówić przyjęcia czegokolwiek.
Echh, pozostaje mi teraz tylko zamówić nowe i czekać na zwrot kasy. Dużo tego nie było, bo 45 zł, więc teoretycznie może i nie ma o co kopii kruszyć, ale z drugiej strony, nie można też odpuszczać.
Echh, pozostaje mi teraz tylko zamówić nowe i czekać na zwrot kasy. Dużo tego nie było, bo 45 zł, więc teoretycznie może i nie ma o co kopii kruszyć, ale z drugiej strony, nie można też odpuszczać.
Ale HDD czy SSD ;). Poza tym jednak nowy / używany też robi sporą różnicę.
-- (djsenter):
Kurde, żeby ja trafił na taką ofertę, kiedy kupowałem swój dysk W Anglii. Podobną cenę zapłaciłem za 1 tb.
--
-- (djsenter):
Kurde, żeby ja trafił na taką ofertę, kiedy kupowałem swój dysk W Anglii. Podobną cenę zapłaciłem za 1 tb.
--
Mój Ty Boże, teraz to się ludzie porozpuszczali... Ja potrafiłam kiedyś być chora 2 czy 3 tygodnie, chora na zasadzie "mam gorączkę i wszystko mnie boli", a teraz tydzień i narzekanie. :)
-- (skrzypenka):
No, bo mi nic nie przechodzi. Ci lekarze leczyć nie umieją. Ile można być chorym? Cały tydzień jestem chora i mi nic nie pomaga. Już klatta piersiowa mnie boli od tego kaszlu, zatoki i głowa od kataru.
--
-- (skrzypenka):
No, bo mi nic nie przechodzi. Ci lekarze leczyć nie umieją. Ile można być chorym? Cały tydzień jestem chora i mi nic nie pomaga. Już klatta piersiowa mnie boli od tego kaszlu, zatoki i głowa od kataru.
--
Oooo, witamy w InPoście. :) Tak, wiem, pisałaś o DHL, ale to jest po prostu codzienność w InPoście. A jeszcze nie daj Boże być tam przedsiębiorcą.
-- (Kat):
DHL poleciał se w chu***ja. Zamówiłam dziecku białe baletki, bo potrzebuje takich na występy i co odje***bali? Niby moja przesyłka weszła do ichniego automatu paczkowego, po to, by zaraz zniknąć. Fakt, we wtorek zapomniałam ją odebrać, zresztą i tak do odbioru była wieczorem, więc stwierdziłam, że pójdę na następny dzień. I poszłam, a tu, zonk, zamiast komunikatu na Allegro "Otwórz skrytkę zdalnie", okazało się, że wyświetla się komunikat, że przesyłka jest "W drodze". No nic, poczekałam do czwartku i napisałam do sprzedającego o zaistniałym problemie, po czym zostaławszczęta reklamacja u DHL. Ostatecznie coś mnie tknęło i zaglądam w historię przesyłki, a tam jak byk stoi, że "odmowa przyjęcia towaru". Ja się ku***rwa pytam jakim cudem? Bom ja tych baletek, proszę państwa, na me ślepe oczęta nie widziała, więc nie mogłam odmówić przyjęcia czegokolwiek.
Echh, pozostaje mi teraz tylko zamówić nowe i czekać na zwrot kasy. Dużo tego nie było, bo 45 zł, więc teoretycznie może i nie ma o co kopii kruszyć, ale z drugiej strony, nie można też odpuszczać.
--
-- (Kat):
DHL poleciał se w chu***ja. Zamówiłam dziecku białe baletki, bo potrzebuje takich na występy i co odje***bali? Niby moja przesyłka weszła do ichniego automatu paczkowego, po to, by zaraz zniknąć. Fakt, we wtorek zapomniałam ją odebrać, zresztą i tak do odbioru była wieczorem, więc stwierdziłam, że pójdę na następny dzień. I poszłam, a tu, zonk, zamiast komunikatu na Allegro "Otwórz skrytkę zdalnie", okazało się, że wyświetla się komunikat, że przesyłka jest "W drodze". No nic, poczekałam do czwartku i napisałam do sprzedającego o zaistniałym problemie, po czym zostaławszczęta reklamacja u DHL. Ostatecznie coś mnie tknęło i zaglądam w historię przesyłki, a tam jak byk stoi, że "odmowa przyjęcia towaru". Ja się ku***rwa pytam jakim cudem? Bom ja tych baletek, proszę państwa, na me ślepe oczęta nie widziała, więc nie mogłam odmówić przyjęcia czegokolwiek.
Echh, pozostaje mi teraz tylko zamówić nowe i czekać na zwrot kasy. Dużo tego nie było, bo 45 zł, więc teoretycznie może i nie ma o co kopii kruszyć, ale z drugiej strony, nie można też odpuszczać.
--
Ciiii, cichuuuutko. Ja często narzekam, na wszystko. :D
-- (Julitka):
Mój Ty Boże, teraz to się ludzie porozpuszczali... Ja potrafiłam kiedyś być chora 2 czy 3 tygodnie, chora na zasadzie "mam gorączkę i wszystko mnie boli", a teraz tydzień i narzekanie. :)
-- (skrzypenka):
No, bo mi nic nie przechodzi. Ci lekarze leczyć nie umieją. Ile można być chorym? Cały tydzień jestem chora i mi nic nie pomaga. Już klatta piersiowa mnie boli od tego kaszlu, zatoki i głowa od kataru.
--
--
-- (Julitka):
Mój Ty Boże, teraz to się ludzie porozpuszczali... Ja potrafiłam kiedyś być chora 2 czy 3 tygodnie, chora na zasadzie "mam gorączkę i wszystko mnie boli", a teraz tydzień i narzekanie. :)
-- (skrzypenka):
No, bo mi nic nie przechodzi. Ci lekarze leczyć nie umieją. Ile można być chorym? Cały tydzień jestem chora i mi nic nie pomaga. Już klatta piersiowa mnie boli od tego kaszlu, zatoki i głowa od kataru.
--
--