Nie widać.
Edytowano
1. sprawa posła Litewki jest na tyle świeża, że mimo liberalizmu wątków ksiąg i hydeparku, wiecie co robię za dezinformację, fejki i teorie spiskowe?
2. w związku z pkt 1. tego postu, proszę o spokój, jeśli nie chcecie, żeby cały ten fragment dyskusji, to jest ostatnich 20plus postów wylądował w /dev/null.
2. w związku z pkt 1. tego postu, proszę o spokój, jeśli nie chcecie, żeby cały ten fragment dyskusji, to jest ostatnich 20plus postów wylądował w /dev/null.
Kolejne badziewie AI w chrome czy coś takiego.
optimization-guide-on-device-model. Zajmuje sobie radośnie 3GB. Brak szacunku do dysku twardego użytkownika.
Wyłączyłem jak umiałem. Oby nie wróciło, bo w końcu zmienię przeglądarkę na coś pozbawionego tego zaj&banego AI. Mam GPT, więcej nie chcę.
optimization-guide-on-device-model. Zajmuje sobie radośnie 3GB. Brak szacunku do dysku twardego użytkownika.
Wyłączyłem jak umiałem. Oby nie wróciło, bo w końcu zmienię przeglądarkę na coś pozbawionego tego zaj&banego AI. Mam GPT, więcej nie chcę.
Wczoraj na mieście utknęła mi laska w studzience kanalizacyjnej imiałem trudy z wyciągnięciem, a kiedy już wyciągnąłem, to bez końcówki i nie idzie z tym chodzić, bo każda powieszchnia przypomina trawę czy inne krzoki XD.
Moja promotorka ma do mnie chyba żal, że moja praca magisterska będzie miała około 160 stron, albo 180, bo nie wiem ile będzie. Moja to wina? Czy moja wina, że jej się nie chce czytać?
Z bibliografią i wszystkimi załącznikami typu ankieta/ wywiad? Czy sama treść? Bo o ile ten pierwszy wariant, to jakoś bym się nie martwiła. Swoją drogą, całkiem pokaźna praca, pamiętam, że moja miała coś koło 120 stron - zarówno licencjat, jak i magisterka.
-- (skrzypenka):
Moja promotorka ma do mnie chyba żal, że moja praca magisterska będzie miała około 160 stron, albo 180, bo nie wiem ile będzie. Moja to wina? Czy moja wina, że jej się nie chce czytać?
--
-- (skrzypenka):
Moja promotorka ma do mnie chyba żal, że moja praca magisterska będzie miała około 160 stron, albo 180, bo nie wiem ile będzie. Moja to wina? Czy moja wina, że jej się nie chce czytać?
--
1 likes
Z załącznikami, ze studium przypadków i wszystkim.
Mój licencjat miał z 90 albo sto, już nie pamiętam.
A ta ze wszystkim pewnie będzie miała ze 180, jak napiszę całą, to powiem. :)
bibliografZią i wszystkimi załącznikami typu ankieta/ wywiad? Czy sama treść? Bo o ile ten pierwszy wariant, to jakoś bym się nie martwiła. Swoją drogą, całkiem pokaźna praca, pamiętam, że moja miała coś koło 120 stron - zarówno licencjat, jak i magisterka.
-- (skrzypenka):
Moja promotorka ma do mnie chyba żal, że moja praca magisterska będzie miała około 160 stron, albo 180, bo nie wiem ile będzie. Moja to wina? Czy moja wina, że jej się nie chce czytać?
--
--
Mój licencjat miał z 90 albo sto, już nie pamiętam.
A ta ze wszystkim pewnie będzie miała ze 180, jak napiszę całą, to powiem. :)
bibliografZią i wszystkimi załącznikami typu ankieta/ wywiad? Czy sama treść? Bo o ile ten pierwszy wariant, to jakoś bym się nie martwiła. Swoją drogą, całkiem pokaźna praca, pamiętam, że moja miała coś koło 120 stron - zarówno licencjat, jak i magisterka.
-- (skrzypenka):
Moja promotorka ma do mnie chyba żal, że moja praca magisterska będzie miała około 160 stron, albo 180, bo nie wiem ile będzie. Moja to wina? Czy moja wina, że jej się nie chce czytać?
--
--
Edytowano
Mustafo, Guliwerze... Podtrzymuję to, co pisze Eugeniusz. Znaczy się prościej mówiąc, to proszę się ogarnąć i sobie nie ubliżać, bo będzie banan.
Że o dezinformacji nie wspomnę. Na razie w kwestii Litewki nic konkretnego nie wiadomo, więc tego, po co snuć teorie.
Ejjjjj, ale ona powinna się cieszyć! Mój Boże, ja miałam problem dobić do 80 stron...
-- (skrzypenka):
Z załącznikami, ze studium przypadków i wszystkim.
Mój licencjat miał z 90 albo sto, już nie pamiętam.
A ta ze wszystkim pewnie będzie miała ze 180, jak napiszę całą, to powiem. :)
bibliografZią i wszystkimi załącznikami typu ankieta/ wywiad? Czy sama treść? Bo o ile ten pierwszy wariant, to jakoś bym się nie martwiła. Swoją drogą, całkiem pokaźna praca, pamiętam, że moja miała coś koło 120 stron - zarówno licencjat, jak i magisterka.
-- (skrzypenka):
Moja promotorka ma do mnie chyba żal, że moja praca magisterska będzie miała około 160 stron, albo 180, bo nie wiem ile będzie. Moja to wina? Czy moja wina, że jej się nie chce czytać?
--
--
--
-- (skrzypenka):
Z załącznikami, ze studium przypadków i wszystkim.
Mój licencjat miał z 90 albo sto, już nie pamiętam.
A ta ze wszystkim pewnie będzie miała ze 180, jak napiszę całą, to powiem. :)
bibliografZią i wszystkimi załącznikami typu ankieta/ wywiad? Czy sama treść? Bo o ile ten pierwszy wariant, to jakoś bym się nie martwiła. Swoją drogą, całkiem pokaźna praca, pamiętam, że moja miała coś koło 120 stron - zarówno licencjat, jak i magisterka.
-- (skrzypenka):
Moja promotorka ma do mnie chyba żal, że moja praca magisterska będzie miała około 160 stron, albo 180, bo nie wiem ile będzie. Moja to wina? Czy moja wina, że jej się nie chce czytać?
--
--
--
Są limity, nikomu się też nie chce czytać rozwlekłych prac. Mnie to nie dziwi. Każda uczelnia ma swoje limity, po prostu wystarczy się ich trzymać.
Tylko, że ja nie wiem jakie są u nas limity i rozumiem, że jej się czytaćnie chce, ale skoro kazała mi napisać 3 rozdziały teoretyczne i 2 badawcze, to chyba kurde niech sama sobie odpowie na pytanie, czemu jest tak dużo. No i czuję wyścig z czasem, bo mam do napisania jeszcze 1 cały rozdział i kawałek drugiego, a do 15 maja powinnam mieć wszystko napisane, a nie mam i nie zdążę.
-- (Julitka):
Ejjjjj, ale ona powinna się cieszyć! Mój Boże, ja miałam problem dobić do 80 stron...
-- (skrzypenka):
Z załącznikami, ze studium przypadków i wszystkim.
Mój licencjat miał z 90 albo sto, już nie pamiętam.
A ta ze wszystkim pewnie będzie miała ze 180, jak napiszę całą, to powiem. :)
bibliografZią i wszystkimi załącznikami typu ankieta/ wywiad? Czy sama treść? Bo o ile ten pierwszy wariant, to jakoś bym się nie martwiła. Swoją drogą, całkiem pokaźna praca, pamiętam, że moja miała coś koło 120 stron - zarówno licencjat, jak i magisterka.
-- (skrzypenka):
Moja promotorka ma do mnie chyba żal, że moja praca magisterska będzie miała około 160 stron, albo 180, bo nie wiem ile będzie. Moja to wina? Czy moja wina, że jej się nie chce czytać?
--
--
--
--
-- (Julitka):
Ejjjjj, ale ona powinna się cieszyć! Mój Boże, ja miałam problem dobić do 80 stron...
-- (skrzypenka):
Z załącznikami, ze studium przypadków i wszystkim.
Mój licencjat miał z 90 albo sto, już nie pamiętam.
A ta ze wszystkim pewnie będzie miała ze 180, jak napiszę całą, to powiem. :)
bibliografZią i wszystkimi załącznikami typu ankieta/ wywiad? Czy sama treść? Bo o ile ten pierwszy wariant, to jakoś bym się nie martwiła. Swoją drogą, całkiem pokaźna praca, pamiętam, że moja miała coś koło 120 stron - zarówno licencjat, jak i magisterka.
-- (skrzypenka):
Moja promotorka ma do mnie chyba żal, że moja praca magisterska będzie miała około 160 stron, albo 180, bo nie wiem ile będzie. Moja to wina? Czy moja wina, że jej się nie chce czytać?
--
--
--
--
No to się spytaj, na pewno macie jakieś zasady pisania prac, u nas od razu mówili jakie są minimalne i maksymalne rozmiary pracy. W najgorszym razie ostatni dzień ci zejdzie na skracaniu pracy, może wywalisz 1 podrozdział czy coś.
-inimalny limit to 60 stron bez załączników. To jakiś śmieszny limit jest, niby co napisze w 60 stronach?
Nic, prawie nic, same badania. No trudno. Już wiem, co chcę dalej napisać, więc trzeba usiąść w weekend i pisać.
M (balteam):
No to się spytaj, na pewno macie jakieś zasady pisania prac, u nas od razu mówili jakie są minimalne i maksymalne rozmiary pracy. W najgorszym razie ostatni dzień ci zejdzie na skracaniu pracy, może wywalisz 1 podrozdział czy coś.
--
Nic, prawie nic, same badania. No trudno. Już wiem, co chcę dalej napisać, więc trzeba usiąść w weekend i pisać.
M (balteam):
No to się spytaj, na pewno macie jakieś zasady pisania prac, u nas od razu mówili jakie są minimalne i maksymalne rozmiary pracy. W najgorszym razie ostatni dzień ci zejdzie na skracaniu pracy, może wywalisz 1 podrozdział czy coś.
--
Edytowano
Mam zajęcia które zwą się projektowanie działań na rzecz ochrony przyrody i środowisk społecznych, i owszem, są tak nudne na jakie brzmią. Mam je dziś dopiero drugi raz, a już chciałabym zaliczyć i mieć spokój. :D
1 likes
Jezu, ja nie mogłam dociągnąć do 60. xd
-- (skrzypenka):
-inimalny limit to 60 stron bez załączników. To jakiś śmieszny limit jest, niby co napisze w 60 stronach?
Nic, prawie nic, same badania. No trudno. Już wiem, co chcę dalej napisać, więc trzeba usiąść w weekend i pisać.
M (balteam):
No to się spytaj, na pewno macie jakieś zasady pisania prac, u nas od razu mówili jakie są minimalne i maksymalne rozmiary pracy. W najgorszym razie ostatni dzień ci zejdzie na skracaniu pracy, może wywalisz 1 podrozdział czy coś.
--
--
-- (skrzypenka):
-inimalny limit to 60 stron bez załączników. To jakiś śmieszny limit jest, niby co napisze w 60 stronach?
Nic, prawie nic, same badania. No trudno. Już wiem, co chcę dalej napisać, więc trzeba usiąść w weekend i pisać.
M (balteam):
No to się spytaj, na pewno macie jakieś zasady pisania prac, u nas od razu mówili jakie są minimalne i maksymalne rozmiary pracy. W najgorszym razie ostatni dzień ci zejdzie na skracaniu pracy, może wywalisz 1 podrozdział czy coś.
--
--