-- (mustafa):
Tja, zwłaszcza, że wszystkie glovo i inne volty nie obsługują kart lojalnościowych. Wiesz ile kawy byś za to kupiła?
-- (Julitka):
A ja rezygnuję, bo jak mam się użerać z kimś, kto de facto ma ochotę mnie zabić, to ja wolę sobie za to kupić kawę lub co tam podobnego, a nie - fundować stresy.
-- (Pitef):
Faktycznie, może nie wyraziłem się dostatecznie precyzyjnie. Nie zdarzyło mi się powiedzieć w prost, że Pańskim obowiązkiem jest mi pomóc, ale z drógiej strony, nie rezygnuję z zakupów, bo w lidlu w Krakowie powiedzieli mi, że nie ma nikogo, kto by mi pomógł.
--
--
--