A tak poza tym, nie mogę się doczekać 2 rzeczy, z których też się cieszę. 1. Nie mogę się doczekać przyjścia paczki z zegarkiem mówiącym z kogutem, który został zamówiony mi w czwartek przez OLX. Mam tylko taką nadzieję, że się szybko nie zepsuje, bo chciałbym go jednak w miarę możliwości codziennie zakładać na rękę. 2. Nie mogę się doczekać wyjazdu z Kołem dla Niewidomych w Rykach do Wrocławia! Wyjazd będzie 18 lipca o 4 rano. Nigdy tak wcześnie nie wstawałem, zawsze budziłem się o 5 rano. A tu tymczasem o 4 rano już mamy wyjeżdżać. Mam nadzieję, że nie prześpię tylko tej godziny 4 rano 18 lipca. Wyjeżdżam z mamą, co mnie jeszcze bardziej cieszy!
Rychło w kebab tak po prawdzie; bardzo opornie przychodzi mi docenienie tej zmiany, bo 80 procent tego, co by mogło, to stąd sobie poszło.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Zgadzam się z przedmówcą z tym rychło w czas. Szkoda. Ja tu już dla siebie coraz mniej treści znajduję. Tak czy tak, dobrze, że kiedykolwiek ;). Markus, A co do Wrocławia fajne miasto. Sporo można zobaczyć. Jak Wam zorganizują dobrego przewodnika, to dużo ciekawych rzeczy opowie. Wrocław jest miastem krasnali i wielu interesujących historii. Dodatkowo, jak masz zajawkę na radio, weź sobie jakiś mniejszy tuner i wieczorem poskanuj, bo można trafić sporo stacji nawet z Czech.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
@Skrzypenka Podróżuję sobie po Polsce, z każdym kolejnym przylotem tutaj po pierwsze wzrasta pewność siebie związana z organizacją transportu, jakiejś miejscówki i dogadywania się z różnymi ludźmi, poznałem ostatnio bardzo ważną dla mnie osobę w realu i było świetnie, no i nagrywam sporo ostatnio kiedy mogę, a to zawsze światczy o tym, że bateryjki są naładowane. A, w sumie jeszcze widzę, że nauka na terapii nie poszła w las, nawet moi kumple to zauważają. Leki lekami, ale jestem spokojniejszy i umiem się lepiej komunikować, co odejmuje stres i wkurw na wszystko i wszystkich haha. Miłego odpoczynku w ogóle.
oo taaak. Szynka i halapenio to klasyczek, którego mi mocno obecnie brakuje, gdyż od jakiegoś czasu siedzę w niemczech. No i przy okazji mogę się pochwalić, że jest tutaj zajebiście.