1 / 2
Następna
Bry, jakieś macie patenty na szybkie obranie ziemniakó? Tracę na jednego spokojnie minutę, chociaż nie liczyłem, Tomecki chyba pisało czymś co samo obira ziemniaki.
Przedewszystkim większe ziemniaki się obiera łatwiej.
Po drugie dobra obieraczka, polecam victorinox.
Po drugie dobra obieraczka, polecam victorinox.
1 likes
Dobra obieraczka to podstawa, fakt, większe ziemniaki szybciej się obiera, ale obieraczkę to jednak trzeba samemu sobie dobrać, żeby pasowała i dobrze leżała w ręce. Ja np. nie umiem obierać tymi poziomymi, które mają ostrze zamontowane jak maszynka do golenia, dlatego dla mnie osobiście one z miejsca odpadają.
Ja nie lubię obieraczką, obieram nożem. Staram się robić wyzwanie, jak długa może być spiralka obranej skórki. Czasem wychodzą mi naprawdę długie. :D Warto, żeby nie obierać po milimetrze, tylko właśnie robić spiralki. Ja do tego robię to nad garnkiem z wodą; jak już tego ziemniaka obiorę i mi się obraz zamaże przez miąszsz, to zanurzam na chwilę ziemniaka w wodzie i skórka robi się czysta, odróżniając się od reszty.
Edytowano
Obieraczka, potem do wody i nożykiem albo też obieraczką ewentualne szorstkie, czyli resztki łupiny dostruguję. Ale, przyznam szczerze, że też jakoś super prędko mi to nie wychodzi, myślę, że tę minutę, może w porywie 40 sekund na pyrę schodzi.
U mnie podobnie chyba, nie mierzyłam nigdy ile obieram jednego ziemniaka, ale z reguły, gdy obieram na obiad, zajmuje mi to 10 do 15 minut maksymalnie.
@Julitka, szacun za obieranie zwykłym nożem, ja obieram zbyt grubo, dlatego zostaje mi obieraczka, zwykłym nożem to oczka wycinam, jeśli muszę.
@Julitka, szacun za obieranie zwykłym nożem, ja obieram zbyt grubo, dlatego zostaje mi obieraczka, zwykłym nożem to oczka wycinam, jeśli muszę.
1 likes
zdaje się, że zwie się to to KINGHOFF KH-1293. Działa to tak: nabijamy ziemniaka na taki potrójny szpikulec i zaczynamy kręcić korbką po drugiej stronie tego ustrojstwa. Ziemniak się obraca, jednocześnie odrobinę przesuwając się do przodu, bo ten szpikulec jest na czymś w rodzaju spirali? śruby? w każdym razie z boku tego czegoś jest hm... nóż, ale w kształcie kawałka pierścienia nałożonego na metalowe coś i na pierwszy ogląd noża nijak nie przypomina. W każdym razie to coś jest na sprężynie, dzięki czemu może mieć stały kontakt z obieranym czymś nawet jeśli nie jest specjalnie równe, chociaż większe nieregularności są problemem. W efekcie taki średni ziemniak jest obrany w mniej więcej 80 procentach może w 10 sekund, może mniej. Zostają takie raczej mniejsze kółeczka po obu stronach ziemniaka no i ewentualnie jakieś większe nieregularności do obrania, a skórka tworzy najczęściej ponad metrowej długości wężospiralę. Najlepsze są średnie, regularnego kształtu ziemniaki. Zbyt małe obierają się w nieprzyzwoicie małej części, zbyt duże zahaczają o resztę maszynki.
Całość jest ręczna, mechaniczna i obrzydliwie prosta. mam na myśli, że wygląda trochę jak zrobiona przez pana Henia z warsztatu na dole, ale działa. Gdy będę robić cokolwiek z ziemniaków to zrobię nagranie na bloga.
Całość jest ręczna, mechaniczna i obrzydliwie prosta. mam na myśli, że wygląda trochę jak zrobiona przez pana Henia z warsztatu na dole, ale działa. Gdy będę robić cokolwiek z ziemniaków to zrobię nagranie na bloga.
Kurde. Przydało by mi się coś takiego, bo przyznam się bez bicia, że dość długo mi zajmuje obieranie jednego ziemniaka :D
Obieraczką.
Najpierw przód, później tył ziemniaka w sensie to szersze, a później boki i podrównywanie.
Najpierw przód, później tył ziemniaka w sensie to szersze, a później boki i podrównywanie.
O! Patent z wodą fajny, dzięki. Przyda się.
-- (Julitka):
Ja nie lubię obieraczką, obieram nożem. Staram się robić wyzwanie, jak długa może być spiralka obranej skórki. Czasem wychodzą mi naprawdę długie. :D Warto, żeby nie obierać po milimetrze, tylko właśnie robić spiralki. Ja do tego robię to nad garnkiem z wodą; jak już tego ziemniaka obiorę i mi się obraz zamaże przez miąszsz, to zanurzam na chwilę ziemniaka w wodzie i skórka robi się czysta, odróżniając się od reszty.
--
-- (Julitka):
Ja nie lubię obieraczką, obieram nożem. Staram się robić wyzwanie, jak długa może być spiralka obranej skórki. Czasem wychodzą mi naprawdę długie. :D Warto, żeby nie obierać po milimetrze, tylko właśnie robić spiralki. Ja do tego robię to nad garnkiem z wodą; jak już tego ziemniaka obiorę i mi się obraz zamaże przez miąszsz, to zanurzam na chwilę ziemniaka w wodzie i skórka robi się czysta, odróżniając się od reszty.
--
Ojej, nieprawda, że się większe ziemniaki obiera łątwiej. Myśmy ostatnio kupili 3 ziemniaki, któe razem ważyły kilogram... I ja nie mam małych dłoni, ale obranie jednego takiego generowało jednak dla mnie kawałek problemu...
No, mi łatwiej obiera się mniejsze.
-- (zywek):
Ojej, nieprawda, że się większe ziemniaki obiera łątwiej. Myśmy ostatnio kupili 3 ziemniaki, któe razem ważyły kilogram... I ja nie mam małych dłoni, ale obranie jednego takiego generowało jednak dla mnie kawałek problemu...
--
-- (zywek):
Ojej, nieprawda, że się większe ziemniaki obiera łątwiej. Myśmy ostatnio kupili 3 ziemniaki, któe razem ważyły kilogram... I ja nie mam małych dłoni, ale obranie jednego takiego generowało jednak dla mnie kawałek problemu...
--
nie jest nigdzie dostępna Maszynka KingHoff KH 1293
coś innego taniego do obierania ziemniaków macie?
coś innego taniego do obierania ziemniaków macie?
1 / 2
Następna