Zawiodła mnie jedna osoba, przy okazji zyskałam bonusa. mam mieszane uczucia.
Edytowano
Wynik pójścia do biura administracji:
Rozjebane kolano, rozjebany wyświetlacz od telefonu, ale na szczęście dotyk działa, gościu mnie zwodził przez dwa miesiące, ze klucze zaraz będą, a dowiedziałam sie, ze odbiore je 2 grudnia. ;/
Ale czy to naprawdę wymagało pójścia do biura administracji?
Rozjebane kolano, rozjebany wyświetlacz od telefonu, ale na szczęście dotyk działa, gościu mnie zwodził przez dwa miesiące, ze klucze zaraz będą, a dowiedziałam sie, ze odbiore je 2 grudnia. ;/
Ale czy to naprawdę wymagało pójścia do biura administracji?
do jasnej anielki, znowu mi się coś popsuło, tym razem w domu. Chciałem sprawdzić poziom baterii na swoim powerbanku Energrid, i niestety w trakcie sprawdzania wpadł mi do środka przycisk, który odpowiada za sprawdzanie tego poziomu. Powerbank kosztował prawie 600 złotych, był kupiony w lipcu 2022 roku. Czyli zostanie mi albo kupno nowego powerbanka, albo znalezienie w mojej okolicy serwisu, który podjąłby się naprawy tego urządzenia. Niestety w tej chwili korzystanie z tego powerbanka się skończyło, i szkoda mi trochę tego urządzenia. A tak fajnie mi się go urzywało.
Edytowano
Zostawiłam w Mist Barze we Wrocławiu plecak. Dobrze, że na pociąg powrotny odprowadzał nas Kris, który jeszcze zdążył tam wpaść i go odebrać. Szkoda, że miałam w nim, znaczy w plecaku, nie w Krisu, krople do oczu i jedzenie na podróż. Nie żal mi tych brudnych gaci, szkoda jednak, że chwilę potrwa, zanim odzyskam swoje rzeczy.
I jak ja jednak się cieszę, że nie postanowiłam wziąć na wyjazd swojego lapka. A chodziły mi takie myśli po głowie
3 likes
Dlaczego ostatnio tyle ludzi odbiera inny pogląd, brak zgody w jakiejś kwestii, inny sposób myślenia jako osobisty atak w ich stronę? Przyjdzie taki dzień, że przestanę rozmawiać z kimkolwiek, bo interakcje z ludźmi mnie męczą po prostu.
3 likes
Bo wszyscy pojmują wszystko jako hejt. Poprawnośc idzie w bardoz złą stronę. To chyba pochodzi z internetowych interakcji.
3 likes
Ja w ogóle mam na to pogląd boomerski i mało, dzisiejszymi normami patrząc, ładny i poprawny... no uważam po prostu, że to jest jeden z rezultatów wciskania poprawności politycznej tam, gdzie się tylko da.
Edytowano
Inna rzecz, że w internecie pełno jest życzliwych łajz, które wciskają swoje 3 grosze wszędzie, zwłaszcza tam, gdzie jest to niepotrzebne. Pisząc posta na tematycznej grupie na fb, dowiesz się za chwilę, że jesteś nieodpowiedzialną amebą bez perspektyw na cokolwiek z życiem erotycznym na czele, o ile nie wyspowiadasz się z całego życiorysu. Widziałam nawet posta, w którym babeczka z góry tłumaczyła się, jak to się stało, że w ogóle zaszła w ciążę i dlaczego nie usunęła, a pytanie było trochę jakby nie o to i w miarę proste, w którym sklepie kupić taniej wyprawkę czy coś w tym guście. Nawiasem mówiąc, ten zabieg też powstrzymał tylko pierwszą falę jazgotu typu "skoro cię nie stać, to jak śmiesz się rozmnażać".
Edytowano
Bo większość ludzi zdebilała i stała się mentalnym dnem, przez co nie mogę na nich już patrzeć. Dlatego żyję w swoim świecie, i nawet jak mnie to zgubi, to już mi to obojętne.
Edytowano
Od 1 października aż do tej pory męczy mnie suchy, astmatyczny kaszel. Brałem już 3 antybiotyki, byłem 2 razy u pulmonologa, miałem zwolnienie do 6 grudnia, które już mi się skończyło. Nie wiem, co będzie ze mną dalej i z moim uczestnictwem w warsztatach terapii zajęciowej. Mama chce, żebym poszedł, ja też bym z chęcią poszedł, ale znowu jak mam słuchać ciągłego narzekania od strony uczestników, że po co przychodzę jak mam kaszel, to już nie wiem, co mam robić, czy iść na warsztaty jutro, czy poprosić lekarza o kolejne zwolnienie. Ten kaszel wybudza mnie w nocy, przez co później przesypiam do 9:00, a czasami do 10:00.
Z tego co kojarzę, jesteś/byłeś astmatykiem więc ten kaszel bywa czasem u osób mających to schorzenie. Jak się będą czepiać to powiedz, że od astmy i gitara
-- (markus1234):
Od 1 października aż do tej pory męczy mnie suchy, astmatyczny kaszel. Brałem już 3 antybiotyki, byłem 2 razy u pulmonologa, miałem zwolnienie do 6 grudnia, które już mi się skończyło. Nie wiem, co będzie ze mną dalej i z moim uczestnictwem w warsztatach terapii zajęciowej. Mama chce, żebym poszedł, ja też bym z chęcią poszedł, ale znowu jak mam słuchać ciągłego narzekania od strony uczestników, że po co przychodzę jak mam kaszel, to już nie wiem, co mam robić, czy iść na warsztaty jutro, czy poprosić lekarza o kolejne zwolnienie. Ten kaszel wybudza mnie w nocy, przez co później przesypiam do 9:00, a czasami do 10:00.
--
Edytowano
Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że mój powerbank Energrid przeszedł do historii. Otóż we wtorek dałem go do takiego serwisu telefonów komórkowych w Puławach w celu wyciągnięcia przycisku, który wpadł do środka. Wczoraj moja sąsiadka odebrała ten powerbank, niestety, ten pan z tego serwisu powiedział mi, że nie dało się go otworzyć. Czyli powerbank krótko mówiąc trafił już do mojego pudełka kartonowego, w którym trzymam popsute sprzęty, i jak będzie jakieś zbieranie sprzętów, to dam to pudełko z tymi urządzeniami na tą zbiórkę. Zostało mi kupno nowego powerbanka Energrid, a cena jego to 515 zł, plus wysyłka, to nie wiem, ile tam wyjdzie. Jeszcze muszę się dowiedzieć, czy w Altixie w Lublinie mają te powerbanki na stanie, jeśli mają, to przesyłka pujdzie z Lublina, zamiast z Warszawy. To tyle z mojego żalena się. Mam nadzieję, że nowy powerbank posłuży mi dłużej, niż 2 lata, bo ten stary był kupowany w lipcu 2022 roku.