Życie codzienne niewidomych

Rodzicem być.

Założony przez tomecki 236 wpisów ostatni wpis 4 lata temu Strona 5 z 12

#81 1 polubienie

To prawda, mi się wydawało, że nie dam rady urodzić, a co dopiero zajmować się dzieckiem. Końcówka porodu była baaaaardzo wyczerpująca i wydawało mi się wtedy, że jest to ostatnia forma wysiłku i na więcej nie starczy mi sił, ale jak urodziłam to okazało się, że cała ta niemoc odeszła i jestem w stanie zająć się córką.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#82

Na mnie ogromne wrażenie zrobił fakt, że zmiana nastroju nastąpiła w dosłownie kilkanaście jak nie kilka sekund. Normalnie szok!

#83

Zgadza się, a później te zmiany nastroju to dość częsta przypadłość. Pamiętam jak na trzeci dzień po porodzie powiedzieli mi, że nie wyjdę do domu, bo badania jeszcze trzeba zrobić, płakałam wtedy jak dziecko, a kilka minut później już wszystko było w porządku.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#84

A co z tzw. depresją poporodową? Spotkaliście się z tym?
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#85

Ja miałam baby bluessa, co jest dość powszechnym zjawiskiem, ale u mnie do takiego stanu rzeczy przyczyniły się dodatkowe problemy i komplikacje po porodzie, w prawdzie niewielkie, ale utrudniające funkcjonowanie.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#86

Kiedy ten stan przeszedł?
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#87

W sumie to trudno powiedzieć, ale myślę, że koło półtora miesiąca.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#88

Mam kilkuletniego sąsiada, który wyje każdego dnia, co sprawia, że zaczynam nazywać go bachorem. Jeszcze gdyby płakał to rozumiem, ale nie. On dosłownie wyje aż chrypi.

#89 1 polubienie

To podziękuj rodzicom i to do nich mniej pretensje, nie do dziecka. Mnie przeraża to jakie płytkie myślenie jest, niektórych ludzi. Najlepiej wszystko zwalić na dzieciaka i jeszcze go od bachorów zezwać, ale co zrobić, niektórzy to nawet psa nie powinni mieć, a co dopiero dziecko.
--Cytat (fantasma467):
Mam kilkuletniego sąsiada, który wyje każdego dnia, co sprawia, że zaczynam nazywać go bachorem. Jeszcze gdyby płakał to rozumiem, ale nie. On dosłownie wyje aż chrypi.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#90

a poza tym niekture dzieci tak mają

#91

Samo z siebie dziecko tak raczej nie ma. Może jest jakoś chore, moze faktycznie tam są jakieś rodzinne...

#92 2 polubienia

Zgadza się, wystarczy, że dziecko ma jakieś zaburzenia i to może być powodem, że zachowuje się tak, a nie inaczej.
A propos, wczoraj był światowy dzień świadomości autyzmu.
Dzieciak może ma autyzm albo Aspergera.
Autor wypowiedzi chyba zbyt pohopnie ocenił zachowanie dziecka i tyle.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#93

Takie trochę off topic, ale dla mnie totalnym absurdem i paradoksem jest, że rządy zabraniają nam korzystać z własnego ciała i własności np. poprzez stosowanie narkotyków czy wycinanie drzew na włąsnej działce, bo przecież wiedzą lepiej, a dziecko może urodzić każdy. Przecież wychowanie to chyba najbardziej odpowiedzialna funkcja, jakiej może podjąć się człowiek. Przeprowadzone źle skończy się czymś znacznie gorszym, niż np. przedawkowanie narkotyków (bo ucierpi ktoś inny a nie my), czy obejrzenie filmu, za który nie zapłaciliśmy. Narkotykom i podobnym zapobiega się prewencyjnie, tj. zakazuje się całkowicie, a nie kara się tych, którzy faktycznie nadużywają. Dzieci może rodzić każdy, a kara się dopiero, gdy zauważona jest faktyczna patologia, czyli zdecydowanie za żadko. To jest dla mnie jakimś totalnym absurdem, żeby w czasach, w których wszystkiego się nam zabrania dla naszego dobra wychowanie dzieci pozostało kwestią prawie nieuregulowaną.
w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.

#94

To co proponujesz?

#95

O tak, też jestem ciekawa co?
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#96

Tak tylko jeszcze dodam, że w niektórych krajach odbiera się dzieci z powodów niekiedy bardzo absurdalnych, więc jeśli zacznie się wprowadzać jakieś dziwne obostrzenia w kwestiach wychowawczych to okaże się, iż odbieranie dzieci stanie się normą, a tego przecież żaden rodzic, który wychowuje dzieci z pełną odpowiedzialnością nie chce, a każdemu zdarzają się takie czy inne podknięcia.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#97

Sugerujesz też kolego, że mogłaby to być jakaś weryfikacja zanim się zło dokona. No fajnie, tylko człowiek może się zmienić, a chodzą słuchy, że dziecko zmiany na lepsze całkiem dobrze wywołuje.

#98

No, Niemcy też próbowali kontrolować kto powinien mieć dzieci, nawet Amerykanie w latach powojennych, lata sześdziesiąte jeszcze raczej też to były, także jakoś nie żałuję, że nie ma specjalnie obwarowań kto ma mieć dzieci.
Oczywiście cudownie by było, jakby ci dobrzy mieli dzieci, a ci źli nie, ale najpierw walnij jakieś kryterium co ma świadczyć o tym kto sięna daje na ojca i matkę.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#99

Heh- też od dawna o tym myślę. Wiesz co- jakieś gruntowne szkolenia, testy psychologiczne, emocjonalne etc. Ah no tak zapomniałem- jak mają się odbywać odpowiednie testy, skoro niema odpowiednich ludzi na takie stanowisko?
--Cytat (mikolajholysz):
Takie trochę off topic, ale dla mnie totalnym absurdem i paradoksem jest, że rządy zabraniają nam korzystać z własnego ciała i własności np. poprzez stosowanie narkotyków czy wycinanie drzew na włąsnej działce, bo przecież wiedzą lepiej, a dziecko może urodzić każdy. Przecież wychowanie to chyba najbardziej odpowiedzialna funkcja, jakiej może podjąć się człowiek. Przeprowadzone źle skończy się czymś znacznie gorszym, niż np. przedawkowanie narkotyków (bo ucierpi ktoś inny a nie my), czy obejrzenie filmu, za który nie zapłaciliśmy. Narkotykom i podobnym zapobiega się prewencyjnie, tj. zakazuje się całkowicie, a nie kara się tych, którzy faktycznie nadużywają. Dzieci może rodzić każdy, a kara się dopiero, gdy zauważona jest faktyczna patologia, czyli zdecydowanie za żadko. To jest dla mnie jakimś totalnym absurdem, żeby w czasach, w których wszystkiego się nam zabrania dla naszego dobra wychowanie dzieci pozostało kwestią prawie nieuregulowaną.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#100

Takowe testy i szkolenia powinni też przechodzić nauczyciele, wychowawcy internatowi czy bidulowi oraz inne osoby zajmujące się dziećmi, ale to już dyskusja nie na ten wątek.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.