Moim zdaniem świetny lektor jeśli chodzi o książki o Jakubie Wędrowyczu.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Posłuchajcie sagi Virion Andrzeja Ziemiańskiego, pierwszaczęść to superprodukcja i Grzegorz Pawlak jest narratorem, ale pozostałe dwie części już totylko i aż audiobook, bo właśnie czyta Grzegorz Pawlak. Jest świetny, On wraz z Gosztyłą wiodą prym według mnie wśród lektorów.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Może i dobrze, że kolejne części to zwykłe audiobooki, bo parę głupich błędó w tej superproduckji wyszło. Nie jest ich dużo, ale słowo superprodukcja do czegoś tam zobowiązuje. zapamiętałem nieprawidłowe umieszczenie postaci w więzieniu tj ten, kto winien być w centum, jest po którejś ze stron no i w jednym z rozdziałów więzienie pozbyło się pogłosu. Do tego po mojemu muzyka jakaś taka bez pomysłu. Rozumiem zamysł żywych, w miarę starych instrumentó, ale jakoś to do mnie nie przemawia. Aha, no i tzw gwary czyli sytuacje, w których bohaterowie rozmawiają w tłumie ludzi widać, że nagrane raz, przez chwilę i zapętlone. Co jakieś dziesięc sekund słychać "noga! noga!"
Ja nie czepiam się szczegółów, to tak jak nie ma idealnego filmu, zawsze się gzieś coś znajdzie, jakaś nieprawidłowość, to nieuniknione. Mnie się superprodukcja podobała.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Pierwszą część "Viriona" przesłuchałam i jako super produkcja nie powala na kolana, ale książka całkiem nie najgorsza, choć do pozostałych części jakoś mi się nie pali.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Nie jest to wiedźmin czy trylogia husycka, ale słuchałęmgorsze superprodukcje
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Mi na przykład nie podobała się zrodnia i kara w interpretacji pawła kutnego. On to tak czytał, że myślałem, że zaraz usnę. Mało tego miałem to jako lekturę w szkole. Jak tego słuchałem to musiałem to słuchać na stojąco, zeby nie zasnąć. Najgorsze jest jednak to, jak na przykład wypożyczałem książki na kasetach, gdyż u mnie w szczecinie jest dział książki mówionej to nie raz było tak, że albo ktoś rozwalił kasetę tak że nie dało się jej odtworzyć albo jakość nagrania była tak zrąbana, że nie szło słuchać, albo ją zgrał do połowy i nie wiadomo było co dalej w książce.
Pawlak dobry, lubię go. On rzeczywiście gra i to gra dobrze, raczej bez przesady. Jak komedia, to komedia, jak nie, to nie. Z kolei czytałam jakąś książkę, dla młodzierzy, o młodzierzy, którączytał Zadura. No i niby głos fajny, a właśnie, i tu o tęgrę chodziło, wczuwał się niby, ale bez wyczucia. W sensie, czytał totak, że ja miałam wrażenie, że on nie tyle ich gra, ile przedrzeźnia. Nie mogłam się pozbyć wrażenia, że on się trochę naśmiewa z tych ich problemów tam przestawionych. Brzmiał tak, jakby chciał komuś w przerysowany sposób opowiedzieć o scene, którą widział w jakimś liceum, zamiast grać ludzi z tego liceum. :d I tego np. mocno nie lubię, jak w audiobooku jednak dla młodzierzy robi sięz tego książkę dla dzieci. Jest to wyzwanie tak samo dla autorów, jak i dla lektorów, żeby nie przesadzićz patosem, ale jednocześnie nie spłycić tego maksymalnie.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
zadura ma jakiś problem on wszystko czyta w ten sposób jak gdyby drwił z tego co czyta.jego zgrzytliwa barwa głosu,też mi się nie podoba.facet ma skłonność do przeinterpretowywania.
Orkiestra gra jeszcze tańczą,i drzwi są otwarte dzień warty dnia a to życie zachodu jest warte.
Ja nie zauważyłem drwiny w Jego głosie, to kwestia naszej interpretacji, ja bardzo lubię Jego wykonanie, jak dla mnie świetnie nadaje się do sensacji, kryminału, powieści szpiegowskich, świetnie przeczytał Serię Jack Reacher, niestety tylko kilka części. Czyta też kilka części Pana Samochodzika. Ostatnio słuchałem pierwszą część cyklu Jack Ryan i czytał ją właśnie Zadura i ubolewam, że nie czyta wszystkich części.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Z innych interpretacji to nie lubię np. Marka konopczaka, bo on to tak czyta, że mam wrażenie, jakby czytał dlajakiegoś niedorozwoja. Na nieszczęście mam kilka opracowań lektór w jego wykonaniu i jak ja tego posłuchałem to za głowę się złapałem, bo on faktycznie przeginał z tą intonacją.
--Cytat (Lowca_Androidow): no właśnie to jest to Zadura jak każdy lektor pasuje do określonego gatunku literackiego on jest dobry w kryminale i sensacji ,ale świat dysku to nie jego klimatJa nie zauważyłem drwiny w Jego głosie, to kwestia naszej interpretacji, ja bardzo lubię Jego wykonanie, jak dla mnie świetnie nadaje się do sensacji, kryminału, powieści szpiegowskich, świetnie przeczytał Serię Jack Reacher, niestety tylko kilka części. Czyta też kilka części Pana Samochodzika. Ostatnio słuchałem pierwszą część cyklu Jack Ryan i czytał ją właśnie Zadura i ubolewam, że nie czyta wszystkich części.
--Koniec cytatu ~
Orkiestra gra jeszcze tańczą,i drzwi są otwarte dzień warty dnia a to życie zachodu jest warte.
Ostatnio przekonałam się bardzo namacalnie, że dobry audiobook to taki, w którym lektor rozumie czytany tekst. Miałam mianowicie przyjemność przeczytać "Dziewczęta z Nowolipek" w interpretacji Kucówny oraz nieprzyjemność próbować przemęczyć tęże książkę w wykonaniu Beaty Rakowskiej. No... Niebo a ziemia, serio. W tym pierwszym przypadku czułam, że czytam prawdziwą książkę, że tam jest nawet jakaś akcja, że to wszystko się klei do kupy i to jakiej kupy! W drugim... No cóż, niedługo rzuciłabym całość w cholerę, bo nic tam mi nie chciało do siebie pasować pod względem treściowym, a całość wydawała się bardzo drętwa i mało interesująca.
Starzejemy się, Dziadku Wredny hiehie. Mam podobnie. No cóż, za naszych czasów.
-- (wredny): może to dowód na moje zgorzknienie ,ale mam wrażenie ,że współcześni lektorzy mają coraz większy kłopot ze zrozumieniem tekstu a szczególnie klasyki
--
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
No choćby ze słownika. Zresztą, nie zdziwię się, jeśli naprawdę profesjonalni lektorzy znają alfabet fonetyczny. A przynajmniej, jak sądzę, powinni, bo sporo by im to ułatwiło.
This site uses cookies to enhance your experience.