aa no to i ja się pochwa lę. podobno gram na klawiszach ale moim zdaniem zdecydowanie lepiej wychodzi mi śpiew, macie tu do mojego youtube. Jak część wie mam własne studio, w którym ostatnio częściej nagrywam śpiewających innych nisz sam siebie. no bo jestem realizatorem, nie dolizatorem. z tego co wiem, z czasem pojawi się na youtube coś wokalnego od osób, które z mojego studia skorzystały. a to nie skromny ja, możecie se posłuchać. https://youtube.com/watch?v=yDoBNZBSHuw
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE
To może coś ode mnie. Ukończyłem dwa stopnie szkoły muzycznej w grze na skrzypcach, czyli jak można się domyśleć, uczyłem się przez 12 lat. Próbowałem również na fortepianie, ale rezultaty były dość żałosne. Obecnie studiuję i ani czasu jakoś specjalnie nie ma ani ochota już nie ta. Zresztą jakoś zawsze wolałem grać zespołowo. Kariera solowa w żadnym wypadku by mnie nie satysfakcjonowała, gdyż stres by mnie wykończył. O wiele bardziej jednak podobałoby mi się komponowanie i w tej kwestii mam podobnie jak @Cinkciarzpl. Też potrafię komponować w głowie. Gdyby to wszystko zliczyć to wyszłoby na to, że napisałem już w głowie kilkadziesiąt symfonii. Chociaż do harmonii podchodzę bardziej intuicyjnie, a nie analitycznie, bo z tym przedmiotem akurat zawsze miałem w szkole problem.
Ja w tym roku kończę pierwszy stopień szkoły muzycznej na fortepianie. Myślę, żeby później isć na wokal, ale zobaczymy. Śpiewać uwielbiam. Śpiewam w dqwóch chórach. Często biorę również udział w konkursach, gdzie śpiewam solo.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Ja też coś dodam. Mam pierwszy stopień na fortepianie. Uczyłem też się na organach kościelnych. Sam uczyłem się gitar różnej maści i perkusji przez wiele lat. Moim konikiem jest komponowanie na orkiestrę symfoniczną, robię to jakoś intuicyjnie z głowy, bo się tego nie uczyłem. Aranżuję wszystko co się da na orkiestrę i jak wcześniej pisałem sam też wiele już skomponowałem.
Cóż. Ja od lat perkusista z wyboru, z miłości, z poświęceniem i z pewnością, że tak już ostanie na zawsze. :D Bębny może i nie należą do specjalnie melodyjnych instrumentów zdaniem wielu aczkolwiek dla mnie wygląda to zupełnie inaczej. Kazdy instrument ma duszę tylko trzeba wiedzieć jak ją z tego wydobyyć i pamiętać, że dużo własnej trzeba zainwestować by to wszystko się udało.
Gram również na harmonijce ustnej i śpiewam podobno całkiem dobrze chociaż ja tak nie uważam bo i typowy ze mnie długowłosy bluesman. :D
Uwielbiam muzykować. Skończyłam II stopień szkoły muzycznej w klasie śpiewu solowego i uzyskałam zawód śpiewaczki operowej. :) Gram na organach kościelnych, fortepianie, gitarze klasycznej i na flecie prostym. Obecnie śpiewam w trzech chórach naraz. A repertuar... Rozmaity, chociaż moją największą miłością muzyczną jest wokalistyka operowo-pieśniarska czyli klasyczna.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Tak, to prawda. Trzeba dużo ćwiczyć, i liczyć się z tym, żę może Nam nie wyjść. Powiem Ci, Daszku, że, jak zaczynałam szkołę muzyczną, to aż tak cierpliwa nie byłam. Teraz po ukończeniu wiem, żę szkoła Ta, nauczyła Mnie dużo cierpliwości. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.