Nie śpiewa, założyła jakieś biuro chyba architektoniczne. Gdzieś o tym czytałam. Nie jestem pewna czy to było biuro architektoniczne, w każdym razie prowadzi własny biznes.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Piona łysy! Też gdy tylko słyszałem to zamykałem sie w drugim pokoju puszczając blue dabadeee albo jakieś fun factory wcześniej w wieku 3 lat ;) Nie zapomnę tych muzycznych wyścigów z babcią :)
oo kurcze, że mnie tu nie było? Och, muzyki poważnej, już mając osiem lat zachwycałam się koncertem fortepianowym b-moll Czajkowskiego i ich troje słuchałam, uwielbiałam, a teraz się dziwię, za co lubiłam Michała Wiśniewskiego? :d
Ich troje w brew, pewnym opinią moim zdaniem wcale nie było złe w przeciwieństwie do innego komercyjnego popu. Ich piosenki przynajmniej moim zdaniem miały w więkrzości jakieś przesłanie, a nie jak np- równoległe piosenki braci P o tym, że zrobią sobie Sanfrancisco na wysypisku, a w przeciwieństwie do dzisiejszego popu to nawet nie porównuje. Ich troje może nie byli mega super zespołem, ale do totalnego kiczu też im było daleko.
u mnie standardowo najpierw bajki polskich nagrań ,fasolki słuchowiska radio dzieciom a ruwnolegle Polski i zagraniczny pop lat 80 sal solo limachl bananarama italodisco doprawione SantoR Połomskim i całą oferyą programu pierwszego .lata 90 to program trzeci dalsze fascynacje muzyką lat 70 80 i 60 + tacy wykonawcy jak Ramstein The cors enya nie znośiłem kelly famili do fanów ABBY jestem z Wami witam w klubie.
Orkiestra gra jeszcze tańczą,i drzwi są otwarte dzień warty dnia a to życie zachodu jest warte.
W dzieciństwie bardzo lubiłam słuchać radia zet. Kiedy dostałam pierwszy komputer, pierwsze co zrobiłam, to utworzyłam folder piosenki z dzieciństwa i sklejałam po trochu dziecięcą playlistę. Lubiłam słuchać piosenek z Budzika czy jedyneczki, ale nade wszystko kochałam to, co puszczano w radiu. Zamiast zabawek, na urodziny często prosiłam rodzinę o jakąś płytę czy kasetę. I tak otrzymałam kasetę z przeróbkami Abby w wykonaniu Ateens oraz album ATC Planet Pop. Często też marzyłam, żeby któryś z moich ulubionych wykonawców przyszedł któregoś dnia do mojego pokoju, usiadł obok mnie na dywanie i po prostu pobawił się ze mną, albo trochę mi pośpiewał.
Hej! Just 5 - to znowu my! Dziś zabierzemy Cię tam! Just 5, ruszaj z nami! Ooooooo, (i tu już się zapomniło XD). Back Street Boys i Britney daaaaaaawno temu. W tv w tym okresie jeszcze Discorelax, a w radio co było, czyli: Gregorianie, Ricky Martin i takie tam. :D Przełom gdzieś w wieku 8 lat - klasyczna ok. 13 lat - wejście w metal (S.O.A.D. jako pierwszy <3), choć rock gdzieś się w tych okresach też przetaczał, ale rozwinął się razem z metalem Od tamtego czasu pogłębiło się zamiłowanie do metalu i niektórych podgatunków rocka, ale też horyzonty poszerzyły o jazz, folk, a klasyka niezmiennie do dziś też towarzyszy. :)
Ja to za dzieciaka słuchałam standardowo piosenek dziecięcych i trwało to u mnie kilka ładnych lat, jak w radiu leciały piosenki, gdzie śpiewały dzieci, to też mi się to podobało, nie musiała to być piosenka dziecięca. Kojarzę też, że w samochodzie mieliśmy jakąś kasetę z takimi starymi piosenkami z lat bodajże 80-tych i tego też słuchałam. Pod koniec podstawówki zaczęłam słuchać radia i słuchałam właściwie wszystkiego, jak byłam w gimnazjum, usłyszałam kilka rokowych piosenek Avril i Paramore, i potem to już poszło. Wycofałam się ze słuchania radiowego popu, chyba, że muzyka nie wchodziła mi w uszy i było dużo tekstu a nie tylko łup-łup. Rock tak mi się spodobał, że zaczęłam szukać rockowych zespołów. Pop liryczny też mnie wciągnął. Jak byłam w gimnazjum, moja siostra cioteczna pokazała mi piosenki Josha Grobana i bardzo mi się spodobały. Słucham ich do dzisiaj. Ten gatunek to chyba Classical pop, o ile się nie mylę. Rock i pop liryczny także zostały ze mną do dzisiaj.