A bierzesz jakieś neurologiczne poza anty odrzutowymi?
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Takie nagłe niby spadki też mi się zdarzają i reakcja podobna. Gdy miałem naście lat często zdarzało mi się przed snem doświadczyć tego paraliżu przysennego czy jak to się zwie. Można wtedy było dokonać paru eksperymentów, ale doświadczenie na tyle nieprzyjemne, że rzadko miałem odwagę.
Ja nie miałem i nie miewam głosów, ale miałem widzenia, prorocze sny. Wyśniłem sobie i to dosłownie i dokładnie tak samo jak to miało miejsce następnego dnia. Chodziłem na treningi karate kiokushin, raz w tygodniu mieliśmy treningi w terenie na skałkach w Krakowie, wyśniło mi się, że spadam ze skarpy, że nic nie widzę i właśnie dlatego spadam Pierwsze objawy poważne niewidzenia w ciemnościach właśnie nastąpiły na zakończenie tego treningu, jeszcze sam trening przebiegł normalnie, nawet biegliśmy po ciemku i dałem radę, do ciuchów również doszedłem i bach. Po przebraniu spadłem ze skarpy, brakło gruntu pod nogami, ale to normalnie jak deja vu z dnia poprzeniego, ale zaskoczyłem dopiero jak się wdrapywałem z powrotem do góry, że to dokładnie to samo co mi się śniło. To był jeden z przypadków, drugi to wyśniłem odcinek zerialu telewizyjnego pt. "Santa Barbara", oglądaliśmy z żoną, a ja mówię, że już widziałem ten odcinek, Ona na to, że niemożliwe bo ten serial idzie pierwszy raz w Polsce i tylk na tym kanale, zacząłem opowiadać Jej co się za chwilę stanie, nie że zmyślałem na bieżąco, ja to po prostu wiedziałem, bo już to wiziałem, ale skąd, nie wiem. TAkich sytuacji miewałem sporo jak byłem młodszy, opisywałem miejsca do których jechaliśmy, to znaczy jak jużt am byliśmy to mówiłem, że tu za rogiem jest to i to i faktycznie tak było, a byliśmy tam pierwszy raz w życiu.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Eee, raczej nie, bo już dawno nie miałem nic takiego, chyba mi przeszło :(
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Szkoda. Mogłabym wtedy skorzystać z twojej usługi przepowiadania przeszłości lub cobędzie się działo w jakimś serialu. Rzyczę wobec tego wszystkim spokojnej nocy bez strasznych przygód.
Życie z kimś jest łatwiejsze wtedy kiedy ktoś ciebie kocha bezgranicznie.
O, to to się tak nazywa? Ja nie mam głosów nieznanych żadnych, ale często tak mam, ja po prostu uznaję to za taki początek snu, że jak dużo w dniu mam ludzi wokół siebie, to potem słyszę ich, jak zaspypiam. Kiedyś u przyjaciółki całą noc trwałą w jej pokoju ożywiona rozmowa, serio, prawie całą, non stop. I potem bardzo trudno mi był osię wyciszyć i jak zasypiałam, to nadal u mnie ta rozmowa szła w głowie, to nie my rozmawiałyśmy, tylko kilkoro ludzi, więc ja się nie musiałam odzywać, po prostu non stop miałam wrażenie, że oni jeszcze gadają. A jak byłam w internacie i często się coś wieczorem i w ogóle w dzień do wychowawców mówiło, to potem, jak zasypiałam, jeszcze przez jakiś czas wszyscy spotkani w dniu się ze mną żegnali: do widzenia, do widzenia, do widzenia.... xd
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
To ja często na... Lekcji j. polskiego w liceum miałam takie zajawki, że zasypiałam i śniło mi się, że wysiadam z tramwaju/wysokiego autobusu (w każdym razie, muszę pokonać dość wysoki stopień). Budziłam sięzawsze wtedy, kiedy udeżałam nogą w ławkę, albo głową w otwartego lapa/maszynę.
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.