Integracja Eltenowiczów

Lęki w dzieciństwie- czego najbardziej się baliście?

Started by da_blindmasterz 382 posts last post 2 years ago Page 5 of 20

#81

Brzmi jak z audycji w PR3.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#82 1 like

O matko!
To rzeczywiście trochę... Przerażające.

#83

Miałem jeszcze niedawno kasetę z taką muzyką. Nawet Kate Bush miała takie wstawki w swoich piosenkach.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#84

To akurat Danheim.
Łysy,
co to za wykonawcy na tych kasetach byli?

Wracając do tematu - dzieciakiem będąc,
bałam się też dźwięków z komputerowych gier wyścigowych.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#85

Nie wiem, to raczej nie moje klimaty, z resztą już ją zkasowałem.
--Cytat (sanklip):
To akurat Danheim.
Łysy,
co to za wykonawcy na tych kasetach byli?

Wracając do tematu - dzieciakiem będąc,
bałam się też dźwięków z komputerowych gier wyścigowych.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#86

No tak w radiowej trójce w nocy potrafi lecieć dziwna muzyka.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#87

Dla mnie dziwna nie jest. Lubię mroczne klimaty.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#88

ja też
nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.

#89 1 like

Serie nieopisanego panicznego strachu wywoływał kiedyś młynek do kawy, spawarka, szlifierka. Bałam się również niektórych dzwonków polifonicznych. DO dzisiaj nie potrafiłabym odebrać telefonu w nocy, albo nawet dźwięku powiadomienia, bo znowu nie mogłabym dojść do siebie przez parę minut. Odczuwam niemożliwy niepokój jak siedzę w grupie osób i wszyscy puszczają coś na telefonie lub przeglądają, ale tylko kiedy już ciemno za oknem. Balonów boję się do tej pory. Lęki związane też są z miejscami w których jestem. Uczucie niepokoju, że nagle coś się stanie, coś upadnie, wypadnie, coś niedobrego usłyszę, lub przeczucie, że coś komuś się stało niedobrego, co na ogół się sprawdza. Lęki potrafią być tak intensywne i chore, że nie potrafię nic zrobić, odezwać się, poruszyć. Nawet nie byłabym w stanie z nikim rozmawiać. Kiedyś w takim stanie zawieszenia byłam bardzo długo, w pewnym momencie nawet nie potrafiłam kliknąć w telefon żeby zobaczyć godzinę. Męczące są takie akcje, bardzo. Jak odkryłam przyczynę tych lęków i wszystko we mnie wyzbierało się do kupy z niekorzyścią dla mnie to nie pamiętam kiedy ostatnio miałam taki epizod oprócz tych oczywistych. :P
ENFP

#90

ja jak słyszę szpital/ igły. i lekarz to nóż mi się w kieszeni otwiera boję się jak diabli już od małego tak mam
nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.

#91

Gumeczko przypomniałaś mi właśnie te trzy słowa z którymi były związane obawy z mojego dzieciństwa: szpital, igły i lekarz, a nie wspomnę o lekarzu okuliście, bałem się snów związanych z badaniami i operacjami związanymi z okulistyką, bo te sny kończyły się dla mnie tragicznie: niby było podawane mi znieczulenie ogólne, a od razu traciłem świadomość i czułem że niby tracę czucie, słyszę jakieś gwizdy, widzę jakąś ciemność i umieram. I tak jest do tej pory. Co do gier wyścigowych i motoryzacyjnych, nie wiem czy o tym pisałem już wcześniej, ale mój brat miał bardzo dawno, jak jeszcze miałem ze 3 lub 4 lata, konsolę pegazus, na której grał w jakąś grę wyścigową. Panicznie bałem się tego dźwięku 8-bitowego motocyklu czy samochodu wyścigowego i przy obiedzie wpadałem w paniczny płacz i szukałem wymówki że nie chcę jeść obiadu, a prawda była całkiem inna :xd
Pieniądze to nie wszystko.

#92

no to nieźle aha i jeszcze boję się dentysty
nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.

#93

dentysty i wszystkiego co łączy się z igłami do dziś się boję.

#94

Kamertonie. Masz rację. Ta reklama przerażaa.. U mnie wzdrygnięcie wywołuje ta reklama rozpoczynająca się słowami mój nieszczęśliwy numer to 100.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#95

Pamiętasz mniej więcej w jakich latach ta reklama była emitowana? Ta kolęda zaśpiewana z czymś w rodzaju strachu robi wrażenie. I to ostatnie laj. DObrze, że za dziecka nie wpadła mi w ucho. Też nie znosiłam pewnego typu dźwięków więc czuję temat.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#96

Reklama była emitowana w latach 2005-2006, przy czym wersja z 2005 była nieco inna, z inną lektorką, której głosu bałam się jeszcze bardziej, w internecie znalazłam tylko tę wersję z roku 2006.

#97 1 like

Wiem, jak śmiesznie to zabrzmi, ale jak byłam mała, bardzo bałam się perkusji. Myślalam, że jak orkiestra za mocno uderzy, to to pęknie i na nas spadną odłamki.
A z innych, to wszystko, co brzęczało, dźwięczało, szumiało, jeśli tylko nie wiedziałam, co to jest, bo było gdzieś za ścianą albo na suficie.
O! gdzie miłość stawia siatki, / Nie figlujcie, moje dziatki! / Bo z miłością figlów nie ma: / Jak was złapie, to zatrzyma! / Tak babunia nam śpiewała; / Ja uciekam, pókim cała.

#98

Ja miałem tak samo, też się bałem i do tej pory boję się wszystkiego co brzęczy, a mianowicie owadów brzęczących za moimi uszami :xddd
Pieniądze to nie wszystko.

#99

To ja w dziecinstwie panicznie bałam się silników dużych samochodów. W autobusie mama nie mogła ze mną jeździć, bo robiłam taki krzyk, ze aż ludzie sie patrzyli co to ta mama ze mną wyprawia ze ja się tak drę. Niektórych piosenek też się bałam. Ciszy tak samo. Zasypiałam przy otwartych drzwiach nawet wtedy, gdy bodajże na tvp1 był emitowany taki magazyn kryminalny 997. Wolałam słuchać tych morderstw niż ciszy, chociaż potem też sie bałam, bo wyobrażałam sobie ze to moją rodzinę krzywdzą, zwłaszcza jak ktoś miał podobny głos do kogoś z blizkich. W wieku tak 8-9 lat też panicznie bałam sie perkusji. W szkole gdy były jakieś koncerty pierwsze pytanie jakie zadawałam wychowawczynii to to, czy jest tam perkusja. Jeśli była, to gdy nie mogłam z konieczności wyjść to zatykałam uszy. Z głośną muzyką było podobnie. Ale najgorszą traumą dla mnie była jedna reklama cukierków mynton. Teraz już jej nie potrafię nigdzie znaleść, ale to była ta, gdzie na koncu facet po zażyciu tych cukierków drze sie w niebogłosy takim tenorem: myyyyntoooon! I to mnie właśnie przerażało. W dzien to uciekałam z pokoju gdy ta reklama się zaczynała, a w nocy, gdy to dranstwo mnie budziło potrafiłam przez kilka minut leżeć w całkowitym bezruchu. Do tej pory ta reklama wywołuje we mnie tak negatywne emocje, ze nawet gdy jej szukałam to waliło mi serce. No i na sam koniec. Bałam się jeszcze trochę dźwieku startowego windowsa 98 i tej muzyczki z tutoriala startowego, który był po uruchomieniu systemu. Co do tej reklamy zaczynającej sie słowami: mój nieszczęśliwy numer to sto też wywołuje we mnie lekki niepokuj. DObrze że już jej nie emitują.
May the force be with you.

#100

ja nienawidzę ciszy nie tylko się jej boję takie coś jak cisza nie powinno w ogóle istnieć
nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.