Ja nie wiem, co się stało się, że się nie wypowiedziałem tu, ale jeśli chodzi o moje gusty czekoladowie, to czekolada mleczna, czekolada gorzka i czekolada z orzechami to są trzy najlepsze czekolady świata.
Resztę albo przejdą, albo wyrzucić.
Co do czekolady pitnej, też jest bardzo dobra, tylko nie można z nią przesadzać, bo ona jest bardzo słodka i trochę trudna właśnie opije momentami.
No i chyba to tyle a propos czekolad.
Witajcie! Jeśli chodzi o mnie, to ja jestem, tak można powiedzieć, czekoladoholikiem, bo ja uwielbiam czekoladę różnej, naprawdę, i dzięki temu, że w moim kraju sporo fabryk, które robią dość dobrą czekoladę, to mogę wybierać nie tylko z Ryterszportów, Milek i takich sobie innych, ale z czegoś jeszcze naszej produkcji.
Lubię na pewno jak najbardziej czekoladę gorzką i im więcej procentów kakao w tej czekoladzie jest, tym lepiej.
Jakieś 92, 96, jadłem kiedyś nawet 98, może być. Czekolada mleczna też może być. Czekolady białej, nie wiem czy w Polsce tak to się nazywa, ale chyba tak.
Nie powiem, że bardzo lubię, ale też czasami może być.
Uwielbiam także tak zwany deser 3 czekolady, to taki rodzaj ciasta, jeśli ktoś nie wie, to na pewno możecie wygooglować.
Jeśli chodzi o batoniki, to takimi lepszymi, według mnie, są KitKat i
piknik, nie wiem czy ten ostatni jest u Was.
Jakiś Nesquik czy Snickers też może być, ale jednak wolę różnych KitKatów i pikników lepiej.
Także może być Nutella z czekoladowych rzeczy, różna czekolada pitna z dodatkami BS, bo u nas z dodatkami jeszcze robią,
na przykład
z cynamonem czy z cytryną i jest to też nieźle.
A co jeszcze?
W sumie wszystko co ma w sobie czekolady jest ok i dobrze.
Nie wiem, ja po prostu lubię czekolady z tego powodu, że czasami daje mi siłę i jeśli jestem smutny, to jakaś dobra czekoladka może po prostu pomóc mi.
Troszeczkę przeżyć ten konkretny dzień.
Także nie powiem, że zżeram tej czekolady bardzo, bardzo dużo, ale jednak dla dobrego funkcjonowania czas od czasu jej potrzebuję.
no ja z chęcią bym sobie zjadła
teraz tą czekoladę
tak mi ochoty narobiliście
ale tutaj to jest niemożliwe
bo oni wszystko mają pochowane
dlatego, że dzieciaki nie mogą jeść słodkiego
no ale trudno, jakoś przeżyję
może na święta coś dostanę słodkiego
jakąś świąteczną czekoladę
zobaczymy
Życie z kimś jest łatwiejsze wtedy kiedy ktoś ciebie kocha bezgranicznie.
Witam i powiem, że ostatnio jadłam, a jeszcze mi została z połowa czekolady o smaku tych cukierków, kasztanków.
Naprawdę taka bardzo dobra. Kiedyś moja mama skądś przyniosła podobną bo czekoladę o smaku malagi, też tych takich, takiego cukierka. Także czekolada kasztankowa polecam.
"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".
Przycisk?
Czekoladą był posypany, a czekolada była po prostu skręcona, zmielona, taka zwykła jaką tam się ma i wtedy no i lekko polona taką pianką, taką bitą śmietaną, bo jeszcze została z Sylwestra, taka wiecie, w sprayu oczywiście i to fajnie wyszło, bo to nie za słodkie, a bardzo sympatyczne w smaku, no i ładnie pachniało. Hej, pozdrawiam!
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
O i fajny ten deser, chyba sobie będę musiała go zrobić
Ale to można chyba użyć takiej zwykłej śmietany w sprayu chyba, nie?
Takiej bitej śmietany, co z reguły do truskawek, do owoców się używa
To muszę sobie kiedyś spróbować
Musi to być całkiem dobre
Dziękuję za pomysł
Życie z kimś jest łatwiejsze wtedy kiedy ktoś ciebie kocha bezgranicznie.
A ja właśnie sobie zaraz mam zamiar otworzyć dużą czekoladę z dużymi orzechami firmy Wedel i zamierzam sobie troszkę tej czekolady podjeść, mimo to, że jest taka godzina jaka jest.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
No, czekolada z rana, ciekawy pomysł, czemu nie? Jeszcze nie próbowałam, no ale dziś chyba nie spróbuję.
Co do tego, co mówiła Gosia, tak, deser jest bardzo ciekawy i powiem Ci kochana, że efektownie to wygląda i smakuje.
Tak, chodzi o taką właśnie śmietanę w spreju, może być z jakimś tam dodatkiem, bywa adwokatowa czy jakaś.
Ja tam miałam taką zwyczajną, taką jak się czasami do lodów dodaje.
A co do jeszcze czekolad, co mają ciekawe smaki, zdarzyło mi się, co prawda to była pitna w Nałęczowie, pić białą z chili.
Ciekawy zestaw bardzo. Nie, to było w Kołobrzegu, słuchajcie.
A w Nałęczowie była tak zwana różana. No intensywny dosyć zapach, niezłe to było.
I jeszcze czekoladę malinową gdzieś piłam.
Pijam ją jakiś czas temu, ale nie powiem Wam gdzie.
W każdym razie też ciekawa, chociaż dla mnie trochę za słodka, trochę za bardzo taka przemulista.
No ale tam, nie było źle.
Niezła jest jeszcze czekolada gorzka z chili.
A co do nowych smaków, nowych jak nowych, ostatnio zdarzyło mi się próbować taką czekoladę czarno-białą.
Śmiało mi się, że to jest krówka, ale nie smak krówkowy, tylko po prostu była biała na górze, a czarna od dołu.
No i właśnie.
Zostawione te dwa smaki, dwóch czekolad.
No fajne, fajne to było, powiem Wam szczerze.
Bardzo sympatyczne, nie za słodkie, takie interesujące w smaku.
A co do czekolad, nie wiem czy mówiłam, ale gdzieś czytałam taki artykuł, że bywają także o smaku fiołkowym, o smaku wędzonego boczku, o z cypka.
To już chyba nie w Polsce, ale no ponoć bywają.
Te fiołkowe, lawendowe to na pewno są we Francji.
Tą o z cypkową to nie wiem czy gdzieś nie wymyślili w krajach, właśnie nie w Polsce, ani nie na Słowacji, ani nie w Czechach, gdzie jest o z cypek, tylko gdzieś wymyślili jacyś projektanci czekolady, nie wiem czy nie w Belgii, właśnie o smaku o z cypka takim dosyć słonym.
Ciekawe jakby to smakowało.
Ciekawe czy to chemiczne, czy prawdziwy o z cypek byłoby bazą.
No ale to już chyba nie na ten wątek.
Także nie mogę Wam powiedzieć jak smakują, ale myślę, że byłoby to ciekawe.
Hej, hej, pozdrawiam, miłego dnia i słodkiego.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Czekoladę
Z rana polecam
Jakby co
Naprawdę moim zdaniem warto sobie
Czasami z rana taką czekoladkę zjeść
I od razu człowiekowi się
Lepiej robi na sercu
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
No dzięki, posłuchałam. Co prawda nie wiem czy trzeba tego jeść dużo czy mało. Ja zjadłam sobie takie dwie małe kosteczki tej czarno-białej czekolady, o której wspominałam. No i czekam na efekt. Hej, pozdrawiam, miłego dnia.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Witajcie. Co do czekolad, to lubię akurat mleczną z wedla, z milki również, karmelową z orzechem, też białą lubię.
Czasami jadą gorzką, ale najbardziej lubię czekoladę mleczną, właśnie taką niemiecką, bo dla mnie jest najlepsza.
Witam Was bardzo serdecznie
Mój ostatni wpis był tutaj umieszczony w lutym 2019 roku
Więc no trochę czasu nie ukrywam, że minęło
Ech, natomiast co do czekolad to
Ostatnimi czasy trochę rzadziej jem czekolady
Ale jak już jem czekoladę to
Tutaj ostatnio właśnie
Dzięki użytkowniczce Gabi właśnie
Poznałem taki bardzo dobry smak czekolady orzechowej
W sensie czekolady z dużymi orzechami
I to chyba
I to chyba
Jest czekolada z wedla jak się nie mylę
Ale ona jest w bardzo takim dużym opakowaniu
W sensie, że to nie wiem ile tam jest kostek
Ale to jest naprawdę spora wejwia
Szczerze wam powiem, że tej akurat czekolady
Całej nie jestem w stanie w ogóle zjeść
Nawet jakbym chciał
No to jej nie zjem całej
Bo po prostu nie jestem w stanie
Muszę jeść po prostu na raty
To jest naprawdę
To jest naprawdę grzebne
To jest naprawdę grzebna paczka
I to w sensie duża czekolada
Znaczy taka ciekawostka
Ja już chyba taką samą czekoladę widziałem z Mirki
No i
Mimo to, że za dzień jem czekoladę
To po prostu
No
Jak już
Tej czekolady konkretnie się tknę
Ona też ma dużo orzechów
Tak jak mówiłem ona jest na tego stopnia dużo
Że
Cały po prostu zjadłem samą czekoladę
Nie jestem w stanie zjeść
Pozdrawiam Was
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Dobry wieczór, a propos czekolady, wiem, że w Warszawie w sklepach, szczególnie z białoruską żywnością, można dostać słynną białoruską czy tam radziecką czekoladę, która nazywa się alionka.
Jak ona smakuje, nie wiem, nie próbowałem, ale jak koleżanka będzie mi pomagała i jak się zgodzi, to pojadę, kupię i wtedy spróbuję i powiem, czy dobra ta czekolada.
Ponoć w białym soczu też jest, ale nie jestem pewien, ale w Warszawie również taką można dostać, chociażby na przykład w sklepie Matryoszka.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
No to jak spróbujesz, to jak najbardziej daj znać.
Natomiast jeżeli chodzi o, że tak powiem, jakby to nazwać, wymysły z czekoladą w tle,
no to muszę Was zawiadomić wszem i wobec, że tutaj, gdzie obecnie mieszkam,
jest, ma pizzeria, która nazywa się Maranto i dlaczego o tej pizzerii mówię?
No bo ona właśnie oferuje pizzę z czekoladą.
Ja tylko Wam powiem tyle, że szczerze próbowałem tego wynalazku i nie bardzo mi przypadł do gustu.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Dzień dobry, witam serdecznie, miałem się nagrać, wcześniej mówiłem o białoruskiej czutoladzie Alionce, że jak pojadę do Warszawy to spróbuję.
Nie musiałem jechać, gdyż ostatnio, właśnie kilka dni temu, na Wigilię, jako jeden z wielu prezentów, które dostałem pod święta,
właśnie była właśnie ta czutolada Alionka.
Powiem tak, moja koleżanka z uczelni Tatiów zachwalała, że ojejku, jaka to dobra, że Alionka złą, no właśnie czutolada.
Jak ją spróbowałem, już po śniadaniu świątecznym, wczoraj, to powiem szczerze,
zwykła, normalna czutolada.
Normalna mleczna czutolada, bez żadnego nadzienia.
Może różnicą jest to, że ona naprawdę była sprawa.
Ale smakowo nie odstaje niczym praktycznie od naszej czutolady mlecznej bez nadzienia.
Takie jest moje zdanie.
Czy jest jakieś nadzienie?
Nie wiem.
Jak uda mi się z kimś tutaj na alternie porozmawiać o tej czutoladzie, wtedy dam tutaj znać.
Natomiast z mojej perspektywy, taka jak nasza polska, zwykła, mleczna czutolada, bez nadzienia.
Pozdrawiam.
Że tak powiem, może jest taka sytuacja, że twoja koleżanka może w tej czekoladzie coś spostrzega, czego ty nie spostrzegasz.
Bo tak, nie wiem, tak sobie teraz myślę i analizuję wszystko i wydaje mi się, że tak może być.
Jeżeli chodzi o mnie, no to w sumie, jeżeli chodzi o moją różnicę między czekoladami różnego rodzaju, no to w sumie generalnie poza zwykłą czekoladą, którą czasami zjem,
a jakimiś innymi czekoladami z bąbelkami, no to w sumie generalnie widzę tylko taką różnicę, że na przykład ta czekolada z bąbelkami,
no to jednak...
żeby te bąbelki czuć, jak się tą czekoladę je.
Natomiast czekolada też z dużymi orzechami, no to też czuć te orzechy.
Ja właśnie wolę taką czekoladę, no to te orzechy czuć.
Ale no...
Tak, to no to żadnych innych takich czekolad, które by naprawdę zmieniłyby...
Znaczy, przepraszam, miałyby inny smak albo coś innego w smaku, coś co by je charakteryzowało,
no to...
No to nie widzę takiej...
Znaczy nie...
Przepraszam.
Nigdy w życiu takie czekolady nie próbowałem.
Także pozdrawiam Was serdecznie.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Witam serdecznie po rozmowie z jedną osobą ze wschodniej granicy,
która zresztą pracowała trochę 3 miesiące, ale mniejsza z tym.
Jak powiedziałem o tej czekoladzie Alionka, to mi wtedy ta Pani powiedziała,
że to co dzisiaj produkują jako czekoladę Alionka,
to już nie jest to samo co kiedyś.
Jak podsumowała, wszystko potrafią zepsuć.
Więc może coś i było w niej dobrego, czego dzisiaj już nie ma w dzisiejszych wersjach
tej słynnej, popularnej czekolady.
Pozdrawiam.