Hmmmmm. Powiem tak, w Poznańskim wynajmie, mam urządzenie z 500pa ssaniem. Dobrze wiedzieć, że ta zabawka ma jedynie 2500pa. Nawet pewnie nie sprawdził by się na dywanie w prywatnym, ale oczywiście dzięki za odpowiedź. Ja jak zwykle wpadam raczej żadziej niż częściej tu, bo czas mi się skurczył strasznie. A co do tego, że oferta jest z przed x czasu, jak coś mi przypadnie do gustu, to nawet dziesięcioletnie urządzonko wezmę. (to oczywiście zbiorcza odpowiedź do poprzedników) -- (ewelinka): sprawdź sobie. nie znam się na tym. przepraszam.
Ja bym się nie sugerował pascalami. Raczej recenzjami. Bo jakość sprzątania to wiele składowych. Zaczynając od ilości szczotek, jakości szczotek, dobre albo złe algorytmy sprzątające. Pascale to tylko czysta siła ssania, która może zupełnie nic nie znaczyć. W takim robocie szczotka się kręci, albo dwie szczotki i zgarniają śmieci. Plus, można zwykle włączyć sprzątanie krzyżowe, czyli mamy jeden fragment przejechany dwukrotnie. Niby czas wydłuża, ale z drugiej strony skoro to nie ja biegam z odkurzaczem, to mniej boli.
Jako uzytkownik roborocków i człowiek, który umie dobrze odkurzyć, jak trzeba, ale nie lubi jednak tego robić, jednocześnie lubi, jak dobrze wysprzątane i czysto powiem tak... żadnej złotuwki nie żałuję. Żeby to był konieczny gadżet w domu to nie powiem, ale tam, gdzie może wjechać zrobi to idealnie i wzorowo.
-- (misiek): Ale cena boli, zwykły odkurzacz kosztuje 200 zł co zrobisz to lepiej.