ostatnio oglądałem jakiś materiał ludologiczny , bodajrze u kiszaka albo tamae, już nie pamiętam teraz o poziomach trudności w grach czy mają sens i czy są w ogóle potrzebne.
Dał mi on sporo do myślenia i rozważania.
.
Wydaje mi się, że w diablo 4 te tiery, czyli poziomy świata nie mają na chwilę obecną sensu.
A dlaczego.
Dlatego, że uważam iż poziomy trudności, jak to było wspomniane w materiale, to nie powinny być tylko podkręcane cyferki od mobów..
Podam przykład.
Wyobraźcie sobie grę o pokemonach, która ma dwa poziomy trudności łatwy i hard, .
Nie ma tu skalowania , czyli każdy pokemon ma swoje właściwości.
Teraz tak, na poziomie hard w stosunku do poziomu easy, pokemony zadają wam podwójne obrażenia pomnożone dwa razy i one mają też razy dwa pomnożone statystyki defensywne, przez co bijecie je na pierwszych poziomach poprostu wolniej w porównaniu do poziomu easy.
Mało tego, na poziomie hard dostajecie cztero abo pięcio krotnie wyższego expa.
Spłyca się to do tego,, że przez to że macie wyższy level i po pewnym czasie bardzo szybkim czasie, okazuje się że te pokemonki bijecie tak, jak biliście na easy.
Czyli dodanie kolejnych poziomów trudności gdzie były by bustowane cyferki nie miało by sensu, bo spłycało by się to do wolniejszego grindu, który i tak finalnie sprawił by że dojdziecie do sufitu, gdzie te cyferki się z waszą siłą zrównają.
Teraz wyobraźcie sobie te same pokemony gdzie poziomy trudności działają podobnie, ale wszystkie pokemony skalują się z waszym poziomem.
Czyli nie ważne jaki macie level postaci, jesteście w stanie złapać każdego pokemona .
A wyższy poziom trudności jedynie sprawia, że pokemony atakują mocniej i dłużej je bijecie ale skalowanie sprawia, że rosną z wami w siłe, ale skalują się z wami cztero krotnie, czyli za każdym levelem czujecie się słabsi.
W diablo 4 poziomy trudności działają w taki sposób, że poziom łatwy obecnie skaluje moby do jakiegoś 50 poziomu naszej postaci, czyli przez 50 leveli, również wypadające przedmioty skalują się do naszego levela.
I co jest kretyńskie i złe.
To jeśli nie będziemy zmieniać szybko itemów, to skalowanie sprawi, że każdy nasz level, który zdobywamy będzie nas osłabiał, a jak będziemy doganiać skalowanie itemami, i co level zakładać inne, to nie odczujemy w ogóle mocy naszej postaci.
Na poziomie trudnym moby skalują się bodajrze do max levela czyli 60 i mają zwiększony mnożnik swoich statystyk.
Co finalnie jest bez sensu, bo na początku poczujemy jakeś tam osłabienie, bo będziemy bardziej dostawać , ale kiedy już dogonimy skalowanie dojdziemy do wniosku że ta zmiana poziomu trudności na trudny sprawi że on szybko będzie łatwy.
Dlaczego, bo poziom trudny w diablo 4 oznacza więcej expa, już nie pamiętam o ile on tam jest pomnożony, co sprawi że szybciej dojdziemy do sufitu naszej postaci i będzie łatwo jak ta lala.
żeby dać jeszcze dziekciu to blizzard w innych poziomach trudności daje nam uwaga inne typy itemów.
np na easy kończymy z legendarkami, zaś na tych pokutach i innych poziomach dostajemy uniki i ancestrale, co totalnie jest głupotą bo te przedmioty i tak sprawi,ą, że po dwóch godzinach grania na pokucie będziesz miał szybciuchno łatwo i zechcesz przejśc z pokuty na udrenke 1 albo 2.
acha i jescze żeby odblokować udrenki to musiz pity robić.
Więc gdyby blizzard wprowadził 60 dodatkowych tierów świata to nie miało by to sensu, bo różniło by to się tylko cyferkami od damage i defa co by sprawiało, że na chwile by wasz game play spowalniał ale już po paru godzinach była by nuda bo dostaniecie itemki, które sprawią, że będziecie szukać jeszcze wyższych wartości.
A co powiecie na to, że każdy poziom trudności będzie się cechował tym, że każdy potwór niedość że mocniej bije to dostaje inne mechaniki atakowania.
NP macie na poziomie łatwym wilka, który jedynie skacze do nas i próbuje nas zagryść, ale już na poziomie hard ten sam wilk dostaje inną mechanike, oprócz gryzenia rzuca się na nas i wali nas łapami, co nas ogłusza, albo robi obrut i uderza nas ogonem robiąc ogromne kombo.
I to jest moim zdaniem dobrze zrobiony poziom trudności, bo na poziomie łatwym dzieki temu że wilk nas tylko gryzie, to możemy przyjąć tylko inną taktyke, ale już na trudnym poziomie, gdzie on wykonuje te dodatkowe ataki, musimy bardziej uważać i nauczyć się, jak zrobić żeby on nas nie powalił, albo żeby unikać jego ogona.
Mamy trudniej.
Oczywiśccie.
Wiecie jaka jest gra, która ma jak należy zrobione poziomy trudnośc?
To slay the spire.
Są tam tak zwane tryby wyniesienia, gdzie mamy mechanike częściej pojawiający się elit, albo elity, które się uzdrawiają, gdzie na poziomie podstawowym tego nie robiły.
No i co, nie macie wtedy ochoty sprawdzać każdego poziomu trudności, no pewnie że tak.
Wiem że dooom też ma podobną mechanike.
NP w doom 1 pierwsze potwory na poziomie easy stoją i jak my nie podejdziemy to nic nam nie zrobią,zaś na poziomie ultra violence będą miały zupełnie inne skrypty ataków.
Jeżeli blizzard wykorzysta te mechaniki potworów z serwera ptr i sprawi, że na każdym tierze świata będziemy musieli się uczyć nowych taktyk, to wtedy to będzie miało duży sens, bo każdy stopień trudności będzie jakimś game changerem który zmieni to, jak graliście w tą grę na łatwym levelu.
A jeżeli to będzie tylko podwojony damage, defensywa, movement speed to szybko się to znudzi, bo prostu będzie wasz game play spowalniany ha chwile, ale jak tylko się dolevelujecie będziecie grać tak samo.
I tutaj longshoot wyłania się twój argument radzenia sobie z mobami na przykładzie przytoczonego prze ze mnie wilka.
Mam nadzieje że blizzard to zmieni.
Ten materiał co obejrzałem pokazał mi niestety, że wiele gier audio ma właśnie tak źle zrobione poziomy trudności, o ile by było łatwiej na przykładzie takiego q9 gdyby zwierzęta na każdym z tych stopni dostawały nowe zachowania, co prawdziwie by utrudniło gre, a nie zrobilo tego poprzez dodanie cyferek do skryptów.