witajcie.
I jak tam walka z mocami piekła.
Ja zastanawiam się czy nie olać fabuły, po pierwsze dlatego , że jak dla mnie jest no taka sobie, dialogii jak dla mnie przydługawe gdzie w grach typu hack and slash czyli takich jak chociażby diablo 2, diablo 1 chodzi o napieprzanie potworów i raczejdialogii powinny być tam w takim minimalistycznym stopniu.
Po drugie mam 26 level spirytysty, a w cale ale to wcale nie czuję różnicy w mojej rozgrywce pomiędzy pierwszym a 26 levelem.
To skalowanie totalnie zaburza poczucie progresje postaci, mimo że zmieniam gir, to mam wrażenie że tak samo walka wygląda i tam i tu.
Ponadto jeszcze mam wrażenie że tłukę w kółko te same moby, bo w grze jakoś nie dodali ich zbyt wiele, co sprawia, że przyjemność z napieprzania mobów zaczyna być nudą, gdyż nie odczuwam siły mojej postaci.
Dla mnie level postaci to cyferka, która przez cholerne, zasrane skalowanie nic nie daje.
Podobno jak się skipnie fabułe to skalowania nie ma, ale czy to prawda tego nie wiem.
Jeszcze niektóre misje fabularne są śmiertelnie nudne, na przykład quest o nazwie pielgrzymka, gdzie po przegadaniu niepotrzebnego dialogu musisz podnosić posążki i zanosić je do outarzy w różnych kapliczkach.
Dodatkowo czytasz jakieś tablice, i słuchasz tego pieprzenia po to, żeby podnieść posąrzek.
Jeśli z jakiegoś powodu go nie podniesiesz, to ten quest się restartuje i musisz zas robić wszystko od zera.
Jest to śmiertelnie nudne i zastanawiam się co za debil umieścił tego questa w fabularnych, to raczej powinien być quest poboczny.
Mam wrażenie że z diablo 4 zaczyna się robić point to click, gdyż większość questów to jest na zasadzie.
Idź do punktu a pogadaj z jednym empecem, gdzie za takie pogadanie z kolesiem dostajesz level, potem zapieprzaj przez pół świata, żeby pogadać z kolejnym empecem, potem zbadaj coś tam klikając w most, no poprostu żal.pl.
Po wbiciu tego levela i ukończeniu trochę fabuły ja nie dziwie się już, dlaczego ta gra ma tak niskie recęzje.
Chyba w tej grze opłaca się robić zawartość sezonową.
Jedyne co jest fajne i tutaj ten rozwuj postaci jakoś się odczówa, to są walki z bossami.
Lilith potrafi przywalić zw,łaszcza ta uber, z jonaszkiem też się przyjemnie bije, ale zabijanie mobów kiedy się robi fabułe to już dla mnie jest nuda.
Bo ja grając w rpg lubię czuć progress postaci, że staje się silniejszy, niestety w diablo 4 na etapie fabuły okropnie się nudzę i naprawdę nie wiem, czy sobie tej fabuły nie obejrzeć i nie dać sobie spokoju.
Jedyne co tak naprawdę mnie trzyma przy niej to walki z bosami i nic więcej.