Eee... Jedno z bardzo wczesnych: zobaczyłam, że w naszej łazience było widać drugą, dokładnie taką samą łazienkę przez coś, co wtedy wzięłam za okno. Poleciałam, przebierając szybciutko krótkimi nóżkami do kuchni, skąd się wchodziło do łazienki, koniecznie chcąc wejść do tej, która powinna być równoległa. A potem rozryczałam się z rozczarowania, że żadnych drugich drzwi tam nie było.
Jakie masz podejście do wegańskich czy wegetariańskich zamienników produktów odzwierzęcych? Czy jest jakiś smak z tego gatunku albo konkretna potrawa, którą szczerze polubiłeś/aś i wprowadził/abyś ją z przyjemnością do swojego jadłospisu?