Stringi rzecz jasna. Jakoś tak kręcą na babie. Ale nie wymagam, jak ma się wbijać gdzie nie trza i dżaźnić co nie trza :D
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Widzę że Twoje pytanie zablokowało wątek, a więc odpowiem że nic. xD Ale jak już muszę coś wybrać to wódka. No dobra. Najbardziej absurdalny/nieprzeciętny tekst na podryw który sprzedałeś/aś?
W liceum. Ale siara jak cholera. Próba poloneza na sali gimnastycznej. Obserwuję całość z piętra nad salą gimnastyczną. Obok śliczna dziewczyna z innej klasy. Zamiast zapytać po prostu czy chciałaby zatańczyć ze mną na próbie to wydukalem coś w stylu"hej, chcesz się zabawić? :P. Grill czy ognicho?
Grill, przynajmniej nie będę unieruchomiona z jakimś debilnym kijem przez pół godziny tylko po to, by dowiedzieć się, że trzymałam go cały czas za wysoko lub o 10cm za bardzo na prawo i kiełbasa się jedynie odrobinę osmaliła i rozgrzała.
Mrówki są pracowitsze od pszczół. Nie tracą czasu na zbędne bzykanie, (szwajc.) To tak a propos tego że nie mam zbytnio czasu na związki hahaha Jakie jest Twoje odkrycie tego miesiąca?
Zuzler traperów i podobnych za kostki i dalej. Srebrne łańcuszki bransoletki grubsze, lub cieńsze i generalnie srebrna. Postukujący, krupniczek zdecydowanie. Marolk ognicho, ma to swój klimat.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
@Krzycha Zależy od momentu. :D Wolisz nosić w pracy szpilki (względnie ciasny krawat) i zarabiać 100 zł miesięcznie więcej, czy zwykłe buty (bez krawata) i nie zarabiać?
W krawacie i wincej kasy. Jak mówi klasyczne dzieło: "klient w krawacie jest mniej awanturujący się". A przypominam, że w krawacie to i grabarze pracują. Taaa, mój ojciec ma 1000 ludzi pod sobą - kosi trawę na cmentarzu. Praca z ludźmi czy samemu, a ściślej taka, która nie wymaga tego kontaktu?
Ooo, interesujące pytanie. :D Teoretycznie bezkontaktowa. Ale do końca nie wiem, bo na razie jestem na etapie rozgrzebywani psychiki i wydaje mi się, że mój introwertyzm jest chyba trochę sztuczny, narzucony przez życie. Ptasie mleczko czy delicje?
Delicje, delicje i jeszcze raz delicje. Najpierw językiem kruszę czekoladę i ją zjadam oddzielając przy tym galaretkę. Potem pałaszuję biszkopcik, Na końcu hmmm, miodzio, orgazm i cymesik, zaczynam zabawę z galaretką :P. To wybiegnijmy w przyszłość albo przenieśmy się w przeszłość. Kolacja wigilijna i jej najsmaczniejszy kulinarny punkt.