Nie wiedziałem, że niby zwykły, acz bardzo forsowny spacer w rejonie klasztoru w Czernej może dac aż tyle wrażeń słuchowo-olfaktorycznych. Z jednej strony cisza i spokój, z jakim się dawno nie spotkałem, z drugiej strony ptasie trele w starym, bukowym lesie, zapach wilgotnej ściółki w wąwozach i zasianego zboża na polach pod szczytem góry.
Tak swoją drogą Denisie to Twoje wyjaśnienie w obecnej sytuacji niewiele wyjaśnia :D Oczywiście już wyjaśniłem post wyżej moje zdanie tak na serio, ale kontynuując żart to ta płeć piękna zależna jest od preferencji :)
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Eeee tam. Kiedyś to kurła było :D. Żart, ale żarło się piasek z piaskownicy, ździerało się kolana, łokcie, w błocie nie raz po pachy i każdy zdrowym był.