Poprzednia
4 / 4
Jeśli nie zależy ci na nielimitowanym necie, to możesz też oczywiście popatrzeć na tańsze plany. Tylko nie bardzo pamiętam, jak to wygląda z liczbą simek w innych planach.
Edytowano
Dość dawno temu zmigrowałem ze zwykłego Orange do Nju. Na start jest 50gb internetu, po 6 mc 100, po 12 150 i już mam 150, no i płacę 29 pln mc. Neta mobilnego używam na tyle mało, że i to 50 wystarczało ale skoro nie dopłacam, to jest git.
Drugą kartę do lapka, bo mam wbudowany modem też mam w Nju i w zasadzie doładowuję kiedy potrzebuję.
Drugą kartę do lapka, bo mam wbudowany modem też mam w Nju i w zasadzie doładowuję kiedy potrzebuję.
Nju mobile wymiata jak ktoś ma 2 numery, albo w dwie osoby płaci, to wtedy jak się nie mylę, 19 zł na głowę wychodzi za praktycznie tyle neta, że 95% ludzi połowy nie wykorzysta.
Jeśli dalej we flex po nieopłaceniu całkowicie dezaktywują dostęp do karty to najgorszemu wrogowi nie polecam. Nawet w salonie Orange nie szło nic zrobić, a kontaktu telefonicznego przynajmniej 4 lata temu nie było w ogóle.
A czy nie na tym polega subskrybcja? Płacisz, to masz. Nie płacisz, to nara. Wolę taki model niż bawienie się w jakieś długoletnie umowy z operatorem typu plus. Swoją drogą mimo umowy na czas nieokreślony czekałem miesiąc na przeniesienie numeru do orange.
Edytowano
Chciałem opłacić, ale jakiś 1 dzień później, ale jeśli dla ciebie jest okcałkowite odcięcie od numeru telefonu by nawet nikt się nie mógł do ciebie dodzwonić to spoko, nie wnikam.
No cóż. Posiadając subskrybcję liczę się z tym, że dostęp mam do dnia końca tej że.
Faktycznie jeśli od razu odcinają, to jest to słabe, no ale skoro mają tak w regulaminie, to trzeba to przyjąć.
Moim zdaniem w tej cenie ciężko o lepszą ofertę. A akurat to, że subskrybcja kończy się z dniem jej końca jest czymś normalnym. Tak jak mówiłem, lepsze to, niż czekanie miesiąc na zerwanie z plusem umowy na czas nieokreślony xd
1 likes
Heh, tylko część subskrybcji po wyłączeniu działa z reklamami, to tu nawet niech i na miesiąc powinna zostać możliwość otrzymywania połączeń i smsów. Różne są sytuacje w życiu i nie zawsze możesz opłacić koniecznie wtedy kiedy sieć tego chce. To nie jest Netflix tylko nr telefonu, czyli jakby rzecz dzisiaj niezbędna i podstawowa, ale co ja tam wiem.
Edytowano
Ja przez kilka lat byłam w Plusie, ale ta sieć działała mi wszędzie, tylko nie w moim domu. Kiedy kupiłam pierwszy telefon dotykowy, przeszłam na Orange na kartę. Na początku był to Orange Yes, teraz jestem w Orange Free. Nie zmieniałam nic, w którymś momencie samo mnie przerzuciło po doładowaniu telefonu. Ja i moja siostra mamy taką usługę, że doładowuje się telefon za 35 zł (kiedyś to było 30] i mamy darmowe rozmowy i SMSy i pakiet internetu. Usługa odnawia się automatycznie co miesiąc, a część z pieniędzy z doładowania zostaje. Dokładnie dwa razy do roku uzbierane w ten sposób pieniądze wystarczają na kolejne doładowanie usługi i wtedy nie kupuję karty. Jestem dostatecznie zadowolona z mojej sieci i z usługi, pomijając niektóre jazdy.
jest to wyjście
Teraz to każda sieć ma taką usługę, jeno trzeba to sobie włączyć.
-- (Monte):
Ja przez kilka lat byłam w Plusie, ale ta sieć działała mi wszędzie, tylko nie w moim domu. Kiedy kupiłam pierwszy telefon dotykowy, przeszłam na Orange na kartę. Na początku był to Orange Yes, teraz jestem w Orange Free. Nie zmieniałam nic, w którymś momencie samo mnie przerzuciło po doładowaniu telefonu. Ja i moja siostra mamy taką usługę, że doładowuje się telefon za 35 zł (kiedyś to było 30] i mamy darmowe rozmowy i SMSy i pakiet internetu. Usługa odnawia się automatycznie co miesiąc, a część z pieniędzy z doładowania zostaje. Dokładnie dwa razy do roku uzbierane w ten sposób pieniądze wystarczają na kolejne doładowanie usługi i wtedy nie kupuję karty. Jestem dostatecznie zadowolona z mojej sieci i z usługi, pomijając niektóre jazdy.
--
-- (Monte):
Ja przez kilka lat byłam w Plusie, ale ta sieć działała mi wszędzie, tylko nie w moim domu. Kiedy kupiłam pierwszy telefon dotykowy, przeszłam na Orange na kartę. Na początku był to Orange Yes, teraz jestem w Orange Free. Nie zmieniałam nic, w którymś momencie samo mnie przerzuciło po doładowaniu telefonu. Ja i moja siostra mamy taką usługę, że doładowuje się telefon za 35 zł (kiedyś to było 30] i mamy darmowe rozmowy i SMSy i pakiet internetu. Usługa odnawia się automatycznie co miesiąc, a część z pieniędzy z doładowania zostaje. Dokładnie dwa razy do roku uzbierane w ten sposób pieniądze wystarczają na kolejne doładowanie usługi i wtedy nie kupuję karty. Jestem dostatecznie zadowolona z mojej sieci i z usługi, pomijając niektóre jazdy.
--
ma
Poprzednia
4 / 4