Środowisko niewidomych

Stereotypy na temat niewidomych a ich prawdziwość

Założony przez gadaczka 242 wpisy ostatni wpis 5 lat temu Strona 8 z 13

#141 2 polubienia

Nawet jeśli u nas nie jest tego więcej, problem polega na tym, że bardziej to widać. Każde odchylenie od normy bardziej widać. Prawdę mówiąc, mamy przerąbane. Trudno sobie na jakieś własne dziwactwo pozwolić. Pamiętam, miałam takie kolczyki, specjalnie dwa różne. Muszelka i kulka - jakby perełka z tej muszelki. Nawet nie wiecie ile osób mi dyskretnie mówiło, że sobie dwa różne kolczyki założyłam. Osobie widzącej na sto procent by mówili, że oryginalny pomysł.

#142 2 polubienia

A nie pomyślałeś Łowco, że ja jednak trochę wiem, o czym mówię? Ja z tym dorastałam, widziałam mnóstwo rodziców osób niewidomych, członków rodzin, różnych ludzi. Ja nie zaprzeczam, ze mają dobrą wolę. CIągle myślisz, że negujemy pomoc i dobrą wolę. Mój Boże, absolutnie nie. Tylko, że często nawet ta dobra wola bierze się z tego, że myślą, że inaczej się nie a. Tylko o to mi chodziło. Uwierz mi, ja nie mam nic do widzących! ALe jednak wiem, jak jest być niewidomym dzieckiem. Nie dorosłym, nie umiejącym już sporo, tylko dzieckiem. TO jest dobra wola praktycznie zawsze. Ale jednak bierze się z braku wzroku, dlatego tylko łatwiej jest znaleźć dziecko niewidome, które jest niesamodzielne, niż widzące. Przynajmniej w tkim stopniu. Pokaż mi widzące siedmioletnie dzieci, które się same nie ubierają, nie jdzą... Bo niewidomych ci jak najbardziej pokażę.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#143 2 likes

A co do dwóch różnych, kiedyś do mojej przyjaciółki ktoś potrzedł i powiedział: o, masz dwie różne skarpetki. A ona: no tak, to specjalnie tak. I ja móię: o, ja tak zacznę robić! I wtedy, jak mi się pomyli, to powiem, że specjalnie! xd. A przyjaciółka widzi.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#144

Najwyraźniej mało wiesz o życiu Jamajko, ja nie pokażę Ci teraz, ale 42 lata temu pokazałbym Ci mojego brata, bo jego właśnie mama ubierała, głowę mu myła jeszcze kiedy miał 20 lat, ajak miał 9-10 lat to latała za nim na boisko i jak stał na bramce karmiła go zupką z miski - całkiem zdrowy gość.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#145 2 likes

TO nei wiem, może teraz to się zmieniło? A może chodzi o procent? A może o to, że jak tak jest u widzących, to się mówi tylko o tej jednej osobie, żę jest dziwna, a jeśli jest tak w przypadku niewidomego, to większość ludzi myśli, że dużo niewidomi tak ogólnie mają? O to głównie chodziło ELanor, że to się w naszym przypadku rzuca w oczy mocno, bo tak właśnie tworzą się stereotypy o niewidomych. Ktoś zobaczy coś na jednym przykłądzie i myśli, że tk ogólnie musi być. Nie wszyscy, zauważ, mówię, nie wszyscy! ALe sporo osób.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#146

Ale to są właśnie stereotypy, takie myślenie to właśnie stereotyp, o tym przecież ten wątek.
Wiele się zmieniło, kiedyś faktycznie można było niewidomego postrzegać jako ofiarę, miał o wiele trudniej, raczej nie miał szans na normalne życie, nawet przecież nie byo białej laski, musiał znaleźć sobie jakiś kij żeby się poruszać i to też ten bardziej rozgarnięty.
Niewidomi siedzieli kiedyś w domach lub włuczyli się i żebrali, a w domach byli ukrywani jako dziwadła i się ich wstydzono.
Czasy się zmieniły, technologia przyszła z pomocą, świadomość ludzka również, ale coś pozostało w niektórych głowach i to jest wciąż powielane, to właśnie stereotypy.
To dokładnie tak samo jak powielanie, że jedynie iPhone jest przystosowany dla niewidomych i całkowicie dostępny.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#147 2 likes

Obawiam się, że procent niezaradnych niewidomych jest zdecydowanie większy niż widzących. Przykład: Powiedzcie mi ilu z was lub waszych znajomych w wieku lat powiedzmy 16 jeździło samodzielnie po mieście, przygotowywało posiłki itd. Pamiętam gdy będąc w harcerstwie doznałem niezłego szoku gdy my tj. ludzie w wieku między 14 a 17 lat mieliśmy samodzielnie zorganizować raid do zupełnie innego miasta wraz z przygotowaniem takich drobnostek jak chociażby noclegi, zaplanowanie trasy podróży, załatwianie papierkologii z ZHP itd. Widzący nie mięli z tym absolutnie żadnego problemu. Tj oczywiście, pytali co i jak przygotować, o co pytać i takie tam, ale nie było problemu, który mieliśmy my - niewidomi, że w ogóle... jak to się robi się?
Będąc w masowym ogólniaku również mogłem te różnice dostrzec. Przykładowo niemal każdy chodził po szkole do jakichś galerii, jakichś sklepów, po znajomych, organizował samodzielnie czas, w tym różne zajęcia dodatkowe itd. Ja dopiero byłem po orientacji i byłem dumien wielce ze siebie, bo samodzielnie do muzycznej szkoły dwa przystanki jeździłem ahaha. O tym również mogą świadczyć statystyki zbierane podczas ostatniego spisu ludności, kiedy to okazało się, że kiedykolwiek pracowało 20% osób niewidomych, a podczas przeprowadzania owego spisu 3% albo 5%. Nie pamiętam dokładnie, ale te liczby podnoszą włosy na głowie. z resztą tutejsze dyskusje na temat spotkania Eltenowego i przewodników też mogą o tym jakoś tam świadczyć. Dodawszy do tego obserwacje z "niewidzialnej wystawy" gdy pojawiały się wycieczki z PZN oraz relacje z kilku innych tego typu wesołych wydarzeń rysuje się dość smutny obraz rzeczywistości.Tak na koniec przypomnijcie sobie może z własnego doświadczenia, może z relacji znajomych ile walk muszą niewidomi stoczyć aby wyrwać się z domu, mieć dostęp do kuchni itd. Aa, zapomniałbym o ilości pomocy na ulicy: w przejściu na drugą stronę, w zejściu ze schodów, w pokonywaniu krawężników, do tego ustępowanie miejsca w kolejkach, znane pytania "czy on / ona nie chciał/aby usiąść" sprawiają, że łatwo się temu poddać i są osoby, które nie walczą z różnych powodów. Bo nie mają siły, bo nie wierzą w siebie, bo od dzieciństwa miały wkładane do głowy "nie dasz rady", bo były wyręczane absolutnie we wszystkim i żyły sobie pod kloszem opieki rodzicielskiej itd. W przypadku osó pełnosprawnych takie sytuacje zdarzają się znaaacznie rzadziej, a nadopiekuńczość też nie występuje w tak dużym stopniu.

#148 1 like

Nie mówimy tu o procentach, a o stereotypach. Wszystko zależy od wychowania, od szkoły jaką otrzymuje osobaniewidoma, od jego charakteru i siły woli, chęci poznawania nowego i strachu większego lub mniejszego przed nowym, nieznanym. Widzącym przychodzi łatwiej, ale niewidomy nie oznacza, że nie da rady, ma pewne ograniczenia których nie przeskoczy, ale stereotypy o których tu mówimy to są powielane bzdury, do jedzenia czy ubrania się nie potrzeba oczu, to, że dziecko niewidome nie potrafi się ubrać oznacza tylko jedno, że było w w tym wciąż od urodzenia wyręczane, to, że nie potrafi sobie zrobić kanapki oznacza dokładnie to samo, a że procen jest większy to świadczy jedynie o tym, że rodzice niewidomych dzieci są częściej i bardziej nadopiekuńcze robiąc w ten sposób krzywdę swoijemu dziecku, a to też z powodu właśnie tychże stereotypów, nie widzi więc nie da sobie rady sam.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#149 1 like

Momencik, bo rozmawiamy o różnych sprawach. Jedno to fakt, że niewidomy może, drugie to ilość niewidomych, którzy odpadają. Ja pisałem o stereotypach, które sprawiają, że wielu niewidomych mimo tego, że technologia, fundacje i ogólnie czasy sprawiają, że sporo może nadal siedzą po domach i zastanawiają się czy mogą zrobić cokolwiek.

#150 1 like

Bo temat w ogóle się rozdwoił, przewijają się dwa tematy, stereotypy jak lepszy słuch itp, oraz możliwości osób niewidomych, ich przystosowanie do życia.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#151 1 like

Wiem o tym, dlatego o tym piszę.
--Cytat (Łowca_Androidów):
Ale to są właśnie stereotypy, takie myślenie to właśnie stereotyp, o tym przecież ten wątek.
Wiele się zmieniło, kiedyś faktycznie można było niewidomego postrzegać jako ofiarę, miał o wiele trudniej, raczej nie miał szans na normalne życie, nawet przecież nie byo białej laski, musiał znaleźć sobie jakiś kij żeby się poruszać i to też ten bardziej rozgarnięty.
Niewidomi siedzieli kiedyś w domach lub włuczyli się i żebrali, a w domach byli ukrywani jako dziwadła i się ich wstydzono.
Czasy się zmieniły, technologia przyszła z pomocą, świadomość ludzka również, ale coś pozostało w niektórych głowach i to jest wciąż powielane, to właśnie stereotypy.
To dokładnie tak samo jak powielanie, że jedynie iPhone jest przystosowany dla niewidomych i całkowicie dostępny.

--Koniec cytatu
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#152 2 likes

przeciętny widzący 15 latek będzie sobie chodził po sklepach, galeriach, gdzie mu się zamarzy niewidomy jak zda tą swoją śmiesznawską orientację to jest dumny :D już nie mówiąc o tym, że małe, 10 letnie dzieci widzące są dużo bardziej ogarnięte niż 10 letnie niewidome.
po co mi sygnatura?

#153

no niema co porównywać nawet wiadomo że my będziemy zawsze w większym czy mniejszym stopniu zależni od innych

#154 1 like

Ale to zupełnie nie na temat, to nie ma nic wspólnego ze stereotypami. To jet porównanie możliwości widzących i niewidomych, tego nie można porównywać, choć są i takie sytuacje kiedy niewidomy jest bardziej zaradny i osiąga więcej niż widzący, oczywiście większym nakładem pracy, ale jednak.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#155 2 likes

A nie jest to przypadkiem odpowiedź na Twoje stwierdzenie?

#156 1 like

No ja odnoszę się do wypowiedzi kolegi, a stereotypy o tyle mają tu znaczenie, że ten klosz właśnie z nich wynika. Z tego się potem robi błędne koło, bo człowiek jest niezaradny, bo swego czasu nie dawano możliwości rozwoju, a nie dają możliwości, bo jest niezaradny.

#157 2 likes

A kolejny stereotyp: niewidomy utrzymuje wokół siebie porządek, bo się nie połapie co gdzie jest.
Nie jest to prawda. Iluż ja znam niewidomych, którzy są legalnymi śmieciarzami! Chodzi raczej o to, że niewidomy zawsze lubi mieć wszystko na swoim miejscu. Ale z porządkiem nie musi mieć to wiele wspólnego.

#158 1 like

Ale co to jest właściwie porządek? Będziecie teraz oceniać co jest stereotypowe, zaraz się pojawią kontrargumenty że widzaki też. Dla mnie to takie strasznie niewidome jest.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#159 3 likes

Soory, porządkowałem ostatnio biurko, zebrałem się po ponad roku od jego wymiany.
Skoro leży, to kładziem drugie na poprzednie, jeszcze, jeszcze i jeszcze, przecież sie zmieści, mam wszystko pod ręką, znajdę, a później wkurzanie się, że gdzieś mi zginął mały kabelek w stercie 15 większych lub pendrive w piramidzie sprzętów i wszelkich elektronicznych rzeczy.
Ostatnio się zmieniłem i porządkuję wszystko, bo chcę się ogarnąć ze wszystkim z czym dam radę i teraz już na poważnie.
Wcześniej był bałagan. Rodzina się wkurzała, że jest, ale ja wszystko znajdowałem może czasem i z opóźnieniem, ale zawsze.
Wiem, że mały offtop zrobiłem :D ale tak ze mną było. Już na szczęście nie jest. Więc to faktycznie stereotyp z tym poukładaniem w okół Nas.
Z samym poukładaniem może i nie, ale z wyglądem układu już tak. :D
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#160 2 likes

No to powinienem chyba na fb wysłać fotkę biurka i nazwać ją "tera obalamy stereotypy!" W chwili obecnej udało mi się na nim znaleźć co następuje: Klawiatura, mikrofon, słuchawki - to nawet jeszcze normalne, ale dalej pilot od głośników, jakiś taki płyn do mycia rąk, pudełko po wafelkach, powerbank, pokrowiec na mikrofon, reklamówkę z czymś, co nie wiem co to jest, zepsuty kabel USB, nieokreśloną ilość kartek głównie formatu a4, kilka dysków, rejestrator audio, tzw linijkę stereo, czytnik kart x w jednym (nie wiem czy jeszcze działa, bo nie używałem od miesięcy), koszulkę na dokumenty, jakąś szmatkę, kasetę magnetofonową nawet w opakowaniu (nie zdarza się to często), jakiś taki kubeczek a-la wiaderko z uchwytem, pustą kopertę, półlitrową, plastikową butelkę (nawet nie zamierzam sprawdzać co w środku, bo to już chyba eksponat jest), tabletki Melatonina, drugi czytnik kart (tym razem chyba działający), kabel USB C (od pół roku zastanawiałem się gdzież mógł się zapodziać), jakieś nieopisane brailem tabletki w oryginalnym opakowaniu, urządzenie totupoint, ulotkę chyba z jakichś leków wytarganą, baterię alkaiczną... więcej nie chce mi się szukać.