Środowisko niewidomych

Stereotypy na temat niewidomych a ich prawdziwość

Założony przez gadaczka 242 wpisy ostatni wpis 5 lat temu Strona 4 z 13

#61 1 polubienie

To, że nie działają jak powinny, nie znaczy że nie wyrażają emocji. To naturalne, tyle że u jednych bardziej, u innych mniej.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#62 2 polubienia

Aha, dorzucam jeszcze jeden stereotyp: niewidomi nie pracują zawodowo. Zdarza się nieraz usłyszeć: Ty pracujesz? Naprawdę? :)
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#63

Aha- jeszcze lepiej.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#64 2 polubienia

Nie pamiętam czy ktoś o tym pisał, ale chyba podstawowy i oczywiście nieprawdziwy stereotyp to poznawanie ludzi przez macanie twarzy.

#65 2 polubienia

Aa, wpiszcie sobie w google zapytania w rodzaju "jak niewidomi", "czemu niewidomi" itp. Najwięcej jest pytań o to, co się nam śni. Zaskoczyło mnie to niezmiernie i ciekaw jestem czemu akurat to pytanie jest najbardziej chyba frapujące.

#66 2 polubienia

Największą zagwozdką jest to, czy niewidomi widzą w snach i czy w ogóle śnią, ;)
ENFP

#67 2 polubienia

Dookładnie! Rozumiem jeszcze takie pytania w odniesieniu do ludzi, którzy ten wzrok stracili, ale niewidomi od urodzenia...
Swoją drogą i tak najlepsze pytania zdarzały się na niewidzialnej wystawie. Ot chociażby "czy niewidoma kobieta wie gdy ma okres" albo "jak niewidomi jedzą". Brzmi śmiesznie, ale świadczy niestety o tym, jak w XXI wieku ludzie o nas myślą, a przy najmniej niektórzy, bo na szczęście nie jest takich dużo.

#68 1 polubienie

Tomecki, dokładnie to chciałem napisać. Apropos twarzy
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#69


--Cytat (tomecki):
Chyba podstawowy i oczywiście nieprawdziwy stereotyp to poznawanie ludzi przez macanie twarzy.
--Koniec cytatu
Tylko w wielu przypadkach niestety to nie stereotyp... :(
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#70 1 polubienie

Co do snów, a raczej spania, to spotkałam się również z wątpliwościami, czy gdy śpię, to czy mam otwarte czy zamknięte oczy. Na wycieczce szkolnej w podstawówce koleżanki podobno czekały, aż zasnę, żeby to sprawdzić.

#71 2 polubienia

Ja nie spotkałem nikogo niewidomego, kto miałby pragnienie zapoznania się z moją, czy jakąkolwiek inną twarzą, a już na pewno nie od pierwszego kopa.

#72 1 polubienie

Tomecki 1- nie wie, bo i skąd? Skoro nie widzi, to pozbawiona jest innych zmysłów. 2- Jedni nogami, innym stawia się miskę na podłodze i nalewa jedzenie. XD
--Cytat (tomecki):
Dookładnie! Rozumiem jeszcze takie pytania w odniesieniu do ludzi, którzy ten wzrok stracili, ale niewidomi od urodzenia...
Swoją drogą i tak najlepsze pytania zdarzały się na niewidzialnej wystawie. Ot chociażby "czy niewidoma kobieta wie gdy ma okres" albo "jak niewidomi jedzą". Brzmi śmiesznie, ale świadczy niestety o tym, jak w XXI wieku ludzie o nas myślą, a przy najmniej niektórzy, bo na szczęście nie jest takich dużo.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#73 2 polubienia

Stereotyp nie zbyt łatwy do wygooglowania, ale rzuca się odrazu w oczy jak chodzimy z jakimś przewodnikiem, który nam po prostu pomaga gdzieś dojść i jest to np. jakaś osoba pierwsza lepsza, którą poprosiliśmy aby pomogła nam zlokalizować wyjście, sporo z takich osób zakłada, że nie chodzimy schodami tylko windami, niektórzy do tego stopnia, że nawet mnie nie pytają czy schodami idę cz nie, tylko jak iść chcę na górę, a są schody to wpadają w panikę jak tam siędostaniemy;P
No i nie tylko mi to sięprzydarza, także problem schodów jest szerszy;D
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#74 2 polubienia

Zgadza się. Plus oczywiście standardowa wypowiedź niemal zawsze i wszędzie "powolótku".

#75

Ale często sami niewidomi powielają stereotypy, nie jest to wyłącznie wina widzących.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#76 1 polubienie

Hmmm. Gadaczko, to zależy, o jakie stereotypy chodzi. Np, jeśli niewidomy kształci się muzycznie, to nie powinno to być traktowane, jako powielanie stereotypu. Ktoś ma takie zainteresowania, więc się kształci/
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#77

Lwica chodzi mi o niewidomych powielających stereotyp, że mają lepszy słuch, lub niewidomych masażystów twierdzących, że posiadają lepszy dotyk.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#78 2 polubienia

A ja powiem tak.
Nie jest dla mnie ważne czy to kwestia wprawy, neurologii, innych zmian organizmu czy czego, ale nie uwierzę, że niewidomi nie mają lepszego słuchu czy dotyku.
I już nieważne jest nazewnictwo.
Ja się nie znam na biologii, więc nie mam pojęcia czy to, co piszę ma sens, ale wydaje mi się, że to ten sam mechanizm, co przy ćwiczeniu czegoś.
Gdybym kazał komuś nieznającemu muzyki zagrać prosty utwór, na przykład "Wlazł kotek na Płotek", najpewniej przyszłoby mu to z wielkim trudem. Brakowałoby mu wprawy przy poruszaniu palcami po klawiaturze fortepianu, wyczucia dynamiki i tak dalej.
Gdybym o to samo poprosił kogoś, kto gra od lat, zagrałby bez trudu, w dowolnej tonacji i jeszcze sobie podakordował w lewej ręce bez najmniejszego skupienia.

Wydaje mi się, że to podobny mechanizm.
Ale... Znajdźcie mi widzącego, któy nie ćwiczył i potrafi nalać wodę do kubka na słuch, zinterpretować dźwiki na zewnątrz, wysłyszeć ścianę czy rozróżnić po dźwięku precyzyjnie odległość.
Ja takiego nie znam.

Więc, mówienie o czulszym słuchu jest, moim zdaniem, jak najbardziej zasadne nawet, jeśli to jedynie mechanizmy wyćwiczenia mózgu do lepszej interpretacji sygnałów.
Gdyby nietoperze latały za dnia i miały doskonały wzrok, pewnie nigdy nie wyćwiczyłyby echolokacji nawet, gdyby ich słuch był jeszcze trzykrotnie lepszy.
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#79 2 polubienia

Ale fizjologicznie on nie ejst lepszy, tak jak nie są jakkolwiek lepsze palce muzyka. One są bardziej wićwiczone, w dodatku w jakimś określonym kierunku. My też mamy wytrenowany słuch lepiej w pewnym określonym zakresie i tyle, ale nie znaczy to, że na audiogramie pokarzą się inne wartości.

#80 2 polubienia

Jeśli patrzeć na sam efekt, to tak, można powiedzieć, że mamy lepszy słuch czy dotyk, bo osiągamy lepsze rezultaty w posługiwaniu się nimi niż większość pełnosprawnych. A poza tym to tak jak Tomecki pisze, nic nadzwyczajnego fizjologicznie nie mamy