Hej!
Jestem po kilku udanych i pełnych śmiechu i radości grach. Co mogę powiedzieć? No cóż...
Jestem fanatykiem Scrabbli. Pół mieszkania zawalone płytkami z literkami... najgorzej... Co raz komuś wbija się w nogę zabłąkana literka i trzeba do lekarza jechać. Ostatnio jak byłem na jakimś losowym badaniu to lekarka od razu zapytała czy przynajmniej "ź", bo za dziewięć punktów...
A tak poważnie: Gra bardzo spodobała się naszym widzącym gościom, słownik PWN czy tam inny również nie raz poszedł w ruch i człowiek nauczył się czegoś nowego.
BTW: Jeśli znacie jakąś dostępną aplikację ze słownikiem wyrazów dopuszczalnych w grach byłbym wdzięczny.
Co do samej gry: dobrze wyczuwalne zarówno brajlowskie jak i czarnodrukowe litery. Jest szansa, że pomoże to znajomej, która już zbyt słabo widzi, by posługiwać się tradycyjnymi scrabblami, a nie zna Brajla.
Płytki stabilnie trzymają się na planszy chyba, że mniej uważnie przejadę po nich ręką, wtedy istotnie coś odskoczy.
Co do uwag: istotnie podbijam kwestię kolorystyki. Nie przeszkadza to na tyle, że nie da się grać, ale co starsi gracze musieli w zwiększonym stopniu korzystać z okularów przy sztucznym oświetleniu.
Instrukcja, choćby na stronie w formie elektronicznej, byłaby wskazana. Jasne, że można znaleźć sobie gdziekolwiek, ale tak byłoby bardziej profesjonalnie no i pudełko pozwalało by od razu wskoczyć do rozgrywki nawet niedoświadczonym. Proponuję instrukcję czarnodrukową w środku, a na pudełku oznaczony czymś wyczuwalnym kod QR z linkiem do wersji elektronicznej. Nieidealny kompromis, ale chyba najlepszy przy maksymalnym obniżeniu kosztów.
Premie słowne i wyrazowe w miejscach gdzie rozdziela się plansza istotnie wymagają pewnego treningu, ale wiem, że z tym nic się nie da zrobić.
Co wy na to, by oznaczyć jakoś prawy górny róg planszy tak jak robi się to np. w mapach brajlowskich? Do tej pory zawsze podawaliśmy sobie planszę zorientowaną względem tej osoby, której aktualnie jest kolej, ale różnie bywa i nie oczekiwałbym od wszystkich, aż takiej dyscypliny. Możliwość szybkiego sprawdzenia jak plansza powinna być ułożona mogłaby przyspieszyć grę.
Raz jeszcze dzięki za kawał dobrej roboty i naprawdę udaną rozrywkę przy świątecznym stole.
PS. Czy wiedzieliście, że mistrz świata w Scrabble w języku francuskim to Nowozelandczyk, który nie mówi ani słowa po francusku poza "Bonjour" i liczeniem do dziesięciu? Skubany nauczył się całego słownika (około 386000 wyrazów) i w ten sposób pobił nawet rodzimych użytkowników.
https://www.npr.org/sections/thetwo-way/2015/07/21/424980378/winner-of-french-scrabble-title-does-not-speak-french