Wiesz, jak ktoś się z nimi nie buja w tańcu to może faktycznie być zadowolony, ja tam nie wiem. Raz tam kupiłem sprzęt, bo byłem wtedy tym przysłowiowym laikiem, drugi tylko iwyłącznie z pilnej potrzeby, bo akurat tylko oni mięli sprzęt, który miał mnie usatysfakcjonować w pełni, a w rzeczywistości okazał się nic niewartym śmieciem za ciężkie pieniądze. Trzeci raz już tego błędu nie popełniłem i mam nadzieję, że już nigdy nie popełnię. -- (Wiolinistka): Zuzler i Misiek, dokładnie! Swoją drogą ciekawa jestem ilu byłoby klientów takich jak Denis - po prostu zadowolonych :)
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Jeśli tylko zamówienie przez nich robisz, takie, gdzie nie da się nic zepsuć to ok, np. po prostu przez nich od sklepu kupujesz laptopy czy telefony, a jakieś ichniejsze sprzęty, faktycznie dużo osób narzeka, chociaż jak zawsze, są osoby, którym nic się nie stało złego, jak by 100% mieli niezadowolonych lientów, to by dawno padli.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
A nie daj Boże kupować telefon/laptop przez sklep tyflo! Potem gwarancję egzekwować, odsyłać, a jak jeszcze coś nie przyjdzie albo się uprą, żeby system instalować... -- (balteam): Jeśli tylko zamówienie przez nich robisz, takie, gdzie nie da się nic zepsuć to ok, np. po prostu przez nich od sklepu kupujesz laptopy czy telefony, a jakieś ichniejsze sprzęty, faktycznie dużo osób narzeka, chociaż jak zawsze, są osoby, którym nic się nie stało złego, jak by 100% mieli niezadowolonych lientów, to by dawno padli.
@misiek no właśnie nie miałem potrzeby. Tym bardziej, że zwykły sklep zrobił mnie w bambuko i chciałem już mieć za sobą te wszystkie formalności i po prostu widzieć swój sprzęt na własne, niewidome oczęta. ;) no i kurka nielotka tak się jakoś stało, że znalazłem się w tej mniejszości, której się sprzęt dostało bez najmniejszych kłopotów.
I to nie jest tak, że jestem jakimś typowym Igorem przepłaconym przez altix do wychwalania ich pod niebiosa. Sam mocno stresowałem się po licznych słowach krytyki zasłyszanych ze wsząd. Natomiast miło się zaskoczyłem, gdy okazało się, że sprzęt dotarł bez większych problemów, a wszystko działa jak trzeba. Dlatego pomyslałem sobie, że może wcale nie jest tak źle?
Nie no, w moich pomstowaniach zapomniałam powiedzieć, że jest jedna rzecz, którą w Altixie idzie kupić praktycznie bezboleśnie, a mam tu na myśli skarpetniki - oringi. Są suuuupeeeer!!! Chociaż, dziwna sprawa, ostatnio, jak byłam w wiadomym sklepie, wiadoma osoba zaproponowała mi dwa komplety i tak - w jednym 20 oringów było do nabycia za 20zł, a w drugim - 40 oringów za tę samą cenę! Jak myślicie? Który wybrałam? :D Przy okazji dałabym łeb pod topór, że dwa lata wcześniej kupiłam 40 za 3.50 hehehe, no ale nie bądźmy małostkowi :D
Też mam podobny pogląd odnośnie kupowania w tej firmie, do przedstawionego przez wiele osób powyżej. Jak już w ogóle coś kupować w Altixie, to tylko proste rzeczy typu skarpetniki właśnie, czy papier brajlowski (może do białej laski włącznie, ale z tym już ostrożniej), raczej tylko wtedy, gdy nie ma sensownej alternatywy i najlepiej osobiście, żeby przed zakupem sprawdzić, bo wysyłkowo, to nie wiadomo kiedy się dostanie, co się dostanie, czy w odpowiednim wariancie i czy w komplecie. Kupowania bardziej zaawansowanych rzeczy, które mogą wymagać serwisu, załatwiania bardziej skomplikowanej dokumentacji, transportu, konfiguracji itd., wolę tam unikać, gdyż z dużym prawdopodobieństwem będzie można napotkać niemiłe niespodzianki i problemy, podobne do tych, jakie powyżej opisywaliście.
Kolejny jakże fajny wyczyn naszej przecudownej firmy na "a". Niby te zegarki mówiące z bransoletą zostały wycofane, a tymczasem na internecie znalazłem linka do tego zegarka mówiącego z bransoletą. I niby jest dostępny za 86 zł, nawet jest opcja dodania do koszyka. Jutro chyba do nich zadzwonię, i niech mi to wyjaśnią, bo nic już z tego nie rozumiem. A poniżej link do tego zegarka: http://www.sklep.altix.pl/pl/zegarek-mowiacy-na-metalowej-bransolecie-meski-wa-9907-prestige
Ja mam podobne doświadczenia jak większość wypowiadających się tutaj, nic poważniejszego poza skarpetnikami, które są świetne, nic tam nie kupię. Lata temu kupowałam laskę - przysłali za długą, z wysyłką dofinansowanej aktualizacji dla Jawsa też się nie spieszyli, w końcu z wielką łaską ją otrzymałam, ale trwało to chyba ze 2 miesiące.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Ja powiem to tak. Ja mam altixa dość blizko, więc jakbym potrzebował drobnostki w stylu czujnika cieczy, skarpetnika, czy czegoś innego, drobnego, to nie powinno być problemu zwłaszcza, że obsługa jest miła.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Gdyby nie te dofinansowania to by się firma zwinęła na wolnym rynku w mgnieniu oka, aż by się kurzyło. Doświadczenia mam podobne. Czasem było ok, czasem fatalnie, zresztą przygody z Nawigatorem opisywałem w innym poście, chyba o bublach. W moim PCPR pani też delikatnie zasugerowała widząc fakturę pro forma, że istnieją tańsze firmy. Tak, istnieją i w tańszej firmie kupiłem sprzęt w niższej cenie jak w firmie na A, i to z lepszym prockiem i pojemniejszym dyskiem. Co do stosowania bardzo liberalnego i elastycznego przelicznika dolar złotówka już nie będę się wypowiadał...