Ale tak serio to mega przykre, że niewidomy człowiek zbierze sobie garstkę tych raczej mniej świadomych niż więcej i przez takie akcje śmieje się nam prosto w twarz. Mówię nam, bo znowu opinia pójdzie na całe środowisko. Dobrze, że mam nadzieję większość, a przynajmniej to widać na Eltenie ma świadomość co to za typ i czym jest sraltix.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
I właśnie z tego powodu proponowałem organizację kontrmanifestacji przez osoby, które to jakoś szczególnie razi. Balteam napisał, że najlepiej nie organizować ani jednego, ani drugiego. Oczywiście to prawda, ale skoro już manifestacja jest, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zbulwersowani reprezentanci naszego środowiska zgłosili kontrmanifestację.-- (misiek): Ale tak serio to mega przykre, że niewidomy człowiek zbierze sobie garstkę tych raczej mniej świadomych niż więcej i przez takie akcje śmieje się nam prosto w twarz. Mówię nam, bo znowu opinia pójdzie na całe środowisko. Dobrze, że mam nadzieję większość, a przynajmniej to widać na Eltenie ma świadomość co to za typ i czym jest sraltix.
Nie, to jest żaden pomysł. Manifestacje kontrujące manifestacje, które kontrują manifestacje, które są antymanifestacjami. A wszystko sprowadza się do tego, że wszyscy stoją, machają laskami i krzyczą, jak ktoś już tu powiedział. Czynów nam trzeba, a nie krzyków.
Julitko, i tu się nie zgodzę. Manifestacja podpięta pod konferencję Recha stała się mimowolną wizytówką problemów środowiskowych. A więc organizacja kontrmanifestacji ma uzasadnienie.
Manifest i kontra w jednym czasie i na końcu armatki i spierdalajcie na hate. xd A nie zara, pieski zobaczą, że to biedni niewidomi i aż nie będzie im się chciało dzwonić do prokuratury. xd Ze mnie może też lekki niedorozwój, ale sory na coś takiego wcale bym nie poszedł.
Czy jak przeciwnicy psów je tłuką młotkiem, to Ty zaczynasz tłuc kota? -- (dariusz.1991): Julitko, i tu się nie zgodzę. Manifestacja podpięta pod konferencję Recha stała się mimowolną wizytówką problemów środowiskowych. A więc organizacja kontrmanifestacji ma uzasadnienie.
nie rozumiem pytania. (Julitka): Czy jak przeciwnicy psów je tłuką młotkiem, to Ty zaczynasz tłuc kota? -- (dariusz.1991): Julitko, i tu się nie zgodzę. Manifestacja podpięta pod konferencję Recha stała się mimowolną wizytówką problemów środowiskowych. A więc organizacja kontrmanifestacji ma uzasadnienie.
A toż bardzo proste porównanie jest: Wyobraźmy sobie taką analogiczną sytuację, jak przedstawiona przeze mnie, że kontrmanifestanci bicia psów zaczynają bić koty. Czy coś z tego wynika? Więcej bicia. :p
Julitko, Czy ty wiesz, co to w ogóle jest kontrmanifestacja? Nie chodzi o to, żeby podnosić kolejne argumenty, tylko wykazać, że manifestujący się mylą. Można zatem ustawić kilka stoisk i pokazać, jak naprawdę sobie radzimy. A kwestie sprzątania wyświetlić np na specjalnie przygotowanej prezentacji. Powiem szczerze. Mnie ten temat nie obchodzi. Jak ktoś chce manifestować i udowadniać światu, że niewidomi muszą mieć zapewniony darmowy full serwis sprzątający, jego sprawa. Ale ci, którzy się oburzają mają możliwość realnego działania.
Porównanie jest nietrafione. Gdyby było faktycznie tak, jak piszesz. Mielibyśmy doczynienia z niezależnymi manifestacjami popierającymi przemoc. -- (Julitka): A toż bardzo proste porównanie jest: Wyobraźmy sobie taką analogiczną sytuację, jak przedstawiona przeze mnie, że kontrmanifestanci bicia psów zaczynają bić koty. Czy coś z tego wynika? Więcej bicia. :p
Nie, nie do końca. Moja argumentacja opiera się na tym, że wystosowywanie kontramifestacji jest zupełnie nietrafione o tyle, że jest to walczenie praktycznie tą samą bronią, co mnie zupełnie nie przekonuje.