Transcription
Witaj Radoweście w El Monstrichku. Na Team Talku miałeś Radoweś, też Ciebie szybko poznałem tak naprawdę, bo to rzeczywiście trochę się na tym Tyflonecie przegadało. Tyflonet jeszcze żyje, ale wtedy, kiedy ja częściej siedziałem tam, to Ciebie nie było już w pewnym momencie, a teraz to już od prawie że roku mnie tam nie ma na Tyflonecie z różnych względów. A poza tym już dużo się innych serwerów teraz potworzyło. Nie trzeba tylko na Tyflonecie bazować. No i też te grupy różne Whatsappowe i tak dalej, i tak dalej, które nam wątek padł, niestety. Ale co do tych Whatsappa weba, znaczy Whatsappa na Windowsie, to jest takie coś. Jest na Whatsapp.com, pobiera się apkę na Windowsy. Ona niby działa od Windowsa 10 wzwyż, ale nie sprawdza wersji systemu, więc odpali Ci się. Ona tak, jeżeli masz siódemkę oczywiście, bo jeżeli masz dziesiątkę, to zupełnie nie ma o czym gadać, bo to wiadomo, że się odpali. Śmiesznie to się instaluje, bo tak... Po prostu się instaluje i naciska się Enter, na tym uruchamia się apkę i ona się sama wszystko robi, nie pyta się o nic. I potem się uruchamia tego Whatsappa i paruje z telefonem, skanując kod QR tam. Jeżeli jesteś na Antku, no to więcej opcji w Whatsappie i Whatsapp Web i tam jest takie coś, skanuj kod QR. On jest tam mniej więcej na środku ekranu. Skanuje się go raz, a dobrze. Bardzo łatwo jest go zeskanować, o ile oczywiście masz dobrze ustawiony ekran, bo jak nie, to będziesz tak jak ja biadolił, prawda, przez pół roku. A to takie główna, to się nie odpala, co to jest, w ogóle nie. Któraś osoba mówi, a to jest takie fajne, to się tak ładnie, szybko paruje, co Ty gadasz. Stwierdziłem, że a, widocznie coś jest z moim monitorem nie tak. No i miałem rację. Okazało się, że ja tu odwróciłem. Okazało się, że był odwrócony. No, ale jak już się potem sparuje to z tym telefonem, to raz, a dobrze i jest dostępne tak, no trochę. Ma tych niezatykietowanych przycisków, ale można nagrywać się, można pisać, można odsłuchiwać wiadomości, odczytywać. Inne rzeczy też chyba można. Nie wiem, czy można dzwonić, ale... Ale pewnie dlatego, że nie testowałem tego specjalnie. No i tyle. To do Skype'a, no to rzeczywiście straszne badziewie. Ja to wczoraj na kompa zainstalowałem. I wywaliłem od razu, bo jak zobaczyłem tę listę kontaktów, z którą nic nie można zrobić. Znaczy, no już teraz chyba wiem, że można jednak. Ale... Ta filozofia tego Skype'a, nie, nie, w ogóle tak się to wszystko pogorszyło, że to nie, nie, absolutnie nie. Na Androidzie, no coś tam można, ale jakość dźwięku jednak Skype'a, a chociażby WhatsApp'a, no to jest coś, coś strasznego. W porównaniu Skype po prostu jest bladziutki. Bladziutki. Tam najwyższa jakość tego Skype'a to jest... awaryjna jakość WhatsApp'a, no więc to jest takie tam... Pizzu, pizzu takie.