Transcription
Cześć!
Ja, jeżeli chodzi o Eltena, to dowiedziałem się z podcastu.
Z typu podcastu. Pamiętam, że była audycja,
gdzie Michał Dziwisz rozmawiał z Zawidem na temat tego projektu,
więc nie dowiedziałem się z Klango, ponieważ
prawdopodobnie jak był wątek na temat Eltena na Klango,
to już mnie na Klango nie było.
Właśnie z wiadomych względów, bo tam już się zaczęło sypać,
wbrew pozorom, od dłuższego czasu niestety.
A jestem, znaczy byłem starym użytkownikiem Klango,
dlatego że ja zakładałem tam konto dokładnie 20 maja 2009 roku,
doskonale to pamiętam, bo byliśmy na konkursie czytelniczym w Warszawie
przy Konwiktorskiej, czyli tam, gdzie jest biblioteka.
Tam się odbywał konkurs, no i tak sporo nas tam było niewidomych.
No i była sala komputerowa, więc się weszło.
No i pokazali to Klango, no to sobie w międzyczasie założyłem konki,
i takie wow, bo jest coś dla niewidomych, takie typowo, nie?
Więc no była taka, był taki efekt wow, nie?
No i to tak sobie trwało, stworzyły się te znajomości,
no to się rozpadło, to się rozpadło, no i mówię,
i pojawiła się ta audycja tyflopodcastowa, no i ja nie ukrywam,
ja byłem sceptycznie nastawiony do tego projektu, ponieważ mówię,
no tak, to teraz tak, ktoś sobie znowu stworzy i znowu się to rozsypie.
Więc no bez sensu.
No ale po jakimś tam czasie stworzyłem sobie tutaj profil,
jakiś tam, już nawet nie pamiętam.
I on sobie, założyłem go, ale tak wszedłem, tak mówię,
kurczę, ale tu się w zasadzie to nic nie dzieje, tak naprawdę.
No i to, i to zarzuciłem, nie?
I w 2019, bo ja tamten profil w ogóle porzuciłem, mówię,
to w ogóle bez sensu.
I w 2019 roku, w sierpniu, pod koniec sierpnia,
założyłem sobie to konto ponownie, czy założono mi,
to na tym toku jeszcze wtedy pamiętam.
No i tak to sobie już teraz...
I tak to sobie już teraz jest, trwa i fajnie,
bo część tych klangowych znajomości,
tutaj tych starych ludzi, co prawda niektórych pod nowymi nickami,
podnajdziewałem, więc całkiem spoko.
I jak widać, to się całkiem fajnie rozwija.
I dobrze, niech się rozwija.
Faktem jest, że no były różne defekty programistyczne.
No to autor sam to doskonale wie.
No ale no, z drugiej strony, rany boskie,
każdy kiedyś ma ten swój pierwszy raz we wszystkim.
W związku z tym, mówię, spoko, nie?
No że to tak sobie trwa, no to sobie trwa.
I chyba jest dobrze.
I tego ci Dawid życzę.
Niech to się kręci.
Wszystkiego dobrego i pozdrawiam.