Zuzler i po co ta ironia? Chciałem tylko powiedzieć, że nie zawsze jest tak, że wygrywa taki bo on biedny niepełnosprawny i trzeba przyznać mu nagrodę.
Hm, może dlatego, że to jest festiwal dla niepełnosprawnych, co? A niepełnosprawni rozmaity poziom reprezentują, wyobraź sobie, nawet bardzo dobry niekiedy.
no dokładnie, ja też brałem kilka razy udział w zaczarowanej piosence, ale do szedłem tylko do pół finału w łazienkach bo do finału mnie już nie zakfalifikowali, ale mnie to też cieszyło
Wracając do samej istoty wątku, to muszę powiedzieć, że kiedyś festiwale czy to dla niewidomych, czy też dla niepełnosprawnych miały zdecydowanie lepszą oprawę organizacyjną i artystyczną. Przeważały nagrody pieniężne a nie jakieś nikomu niepotrzebne gadżetki. Poza tym taki festiwal jak choćby OPTAN odbywający się w grudziądzu stał się niejako festiwalem lokalnym a tak szumnie nazywano go ogólnopolskim.Dlaczego? A no prawdopodobnie dlatego, że pojawili się lokalni sponsorzy i przypuszczam, bo wszystko na to wskazuje, że sugerują oni jurorom,żeby czołowe nagrody przyznawali uczestnikom z tamtej okolicy. Poza tym mniej więcej do roku dwutysięcznego nagrodę Grand Prix przyznawano w jednym roku za najlepiej zaśpiewany utwór a w następnym roku za recytację, bądź monodram. Ja akurat miałem pecha, bo w roku, w którym brałem udział główna nagroda przypadała najlepszemu wokaliście no i musiałem się zadowolić tylko pierwszym miejscem w kategorii recytatorów.Co zaś do innego z festiwali odbywającego się w Turku,jest to festiwal muzyczny dla niewidomych, to wysoko oceniani są kowererzy, czyli odtwórcy kowerówa w nazwie ma festiwal twórczości niewidomych.Niestety nie zaśpiewam jak Niemen, a muszę powiedzieć, że jeden młodzieniec, może nie koniecznie w Turku, ale zdobywał laury, bo Niemena naśladował znakomicie. Hotel natomiast w tym Turku, to katastrofa, bo całą noc odbywa się libacja a rozmowy to słychać tak, jakby ktoś stał tuż za drzwiami i rozmawiał. Tak więc spanie z czapy.A chociaż w Turku nic nie zdobyłem, to niemal co roku dostaję zaproszenie na festiwal, czyli jak to z danymi osobowymi bywa krążą sobie po wszystkich festiwalach.
Czy ktoś posiada wiedzę z jakiego powodu w Ciechocinku na Impresjach artystycznych występują osoby mające więcej, niż przewidziane w regulaminie 25 lat?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Ciekawe jak będzie wyglądał festiwal w Opolu promujący osoby niewidome. Jest to etap dzięki któremu można dostać się do międzynarodowego festiwalu Lions w Krakowie. Dostałam się do Opola i po prostu zastanawiam się jak to będzie wyglądać z logistycznego punktu widzenia.
Uważam jednak, że osoby niewidome potrafią śpiewać naprawdę na wysokim poziomie, ale na otwartym rynku nie są brane pod uwagę ze względu na wygląd sceniczny, ruszanie się itd. To jest druga strona medalu. Mimo to sądzę, że warto podejmować wyzwania i występować przed różną publicznością.. Sama takowe podejmowałam. Na festiwale dla niepełnosprawnych jeżdżę raczej towarzysko. To nie jest mój sposób na życie ot, taki dodatek do rutyny.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"