Inne

Koty, mróczki, nazwijcie jak chcecie.

Założony przez daszekmdn 690 wpisów ostatni wpis 3 lata temu Strona 8 z 35

#141

Raczej tak. Psy i koty są mega pamiętliwe- zwłaszcza koty.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#142

inaczej. Wrogo nastawiony nie był, głaskać się dał tylko podnosić nie ale nikt go podnosić nie mógł. Jak mnie widział to piszczał i skakał z radości i lizał.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#143

co do kotów uwielbiam jak mruczą.
marzenia się spełniają.

#144

Co do podnoszenia- nie wszystkie psy czy koty to lubią. Mój bratanek też Leona nie podnosi, bo tego nie lubi. Leon woli sam przyjść kiedy ma na to ochotę, i wskoczyć na kolana czy kanapę.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#145

a wiecieco?
ja bylam w kociej kawiarni gdzie kociakow mieli 12, a ylam zaskoczona ze wlasnie tego ich specificznego kociego zapachu nie bylo w cale czuc.
ja kocham kotky i lubie ich sluchac jak sie ich glaszcze. ten dzwiek jest poprostu megarelaxujacy.

#146

Bo koty to bardzo czyste stwory są.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#147

a są, są.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#148

NO ludzie, kurde, zlitujcie się! Jak komuś przeszkadza smrodek kuwety, to za przeproszeniem, ale po prostu był w domu brudasa, który jej nie sprzątał.

#149

ooo w 10 strzeliłaś!
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#150

To nie jest tak- jeden woli psy, drugi koty i nic w tym dziwnego. Mi np- bardziej przeżkadza zapach kota niż psa, i nie chodzi tu wcale o kuwetę. Chodzi o to, że koty sobie czasem popuszczą gdzieś w koncie. Mojemu bratankowi, który jest bardziej za kotami przeżkadza zapach psa, i ja go rozumiem. Mam kumpla, który ma psa i kota i jemu nic nie przeżkadza. Tu nie ma się o co kłócić.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#151

każdy lubi co lubi i niech tak zostanie.
marzenia się spełniają.

#152

O to to.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#153

Witam przyłączam się do tematu, ja osobiście kocham koty, ogólnie za wygląd, mam w domu kota i na moje szczęście pomimo wieku jest taki słodziutki i do tego jeszcze mały, a ma już 14 lat. Oczywiście to jest kotka. Koty lubię za miauczenie, kocham ten odgłos i mógłbym go całe życie słuchać hehe, szczególnie jak łaskoczę moją kotkę po łapkach, wydaje z siebie dźwięk przypominający ćwierkanie.
Pieniądze to nie wszystko.

#154

Jeszcze jedno, rzadko to się zdarza, jednak jak mój kot się na mnie ułoży, właściwie moja kotka, potrafi mruczeć tak że ja to odczuwam i wtedy zasypiam :d zgadzam się z wpisem daszka. Co do wychowania, zgadzam się w stu procentach, jednak jeśli chodzi o sikanie, kot ma od tego kuwetę i jak się go nauczy żeby się do niej załatwiaj to będzie to robił całe życie. Jednak to fakt, koty są bardzo grymaśne, lubią wydziwiać z jedzeniem, szczególnie moja Florka, bo tak ma na imię. :d Ale ja ją kocham za to miauczenie hehe.
Pieniądze to nie wszystko.

#155

coś w tym jest, dzisiaj spała mi na brzuchu
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#156

No ostatnio moja kotka nie śpi na mnie, ogólnie jest już coraz starsza i nie bardzo się daje tulić, odkąd przyszła do nas 14 lat temu jest cały czas dzika, boi się wyjść na pole, bo się boi samochodów, szliśmy z nią do weterynarza, wysraszyła się auta nawet jak była zawinięta w koc, od tej pory nie wychodzi nawet na klatkę schodową
Pieniądze to nie wszystko.

#157

to przeciwieństwo, totalne przeciwieństwo mojej. Łazi na podwórko, potem miałczy w nocy pod oknem żeby wpuścić, przytulaśna taka i wybiegana
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#158 1 polubienie

Kocham koty. Koty są cudownie cieplutkie, puszyste i mięciutkie. Miałam kotkę przez dziewiętnaście lat. Niestety w tamtym roku w grudniu trzeba ją było uśpić. Dostała najprawdopodobniej wylewu. Dotąd nie mogę się przyzwyczaić, że jej nie ma w domu. Drugiego kotka nie bede miała do póki sie z domu nie wyprowadzę, bo mama kategorycznie mówi "nie" i nie da się jej przekonać. Nie to, że nie próbowałam. To się po prostu nie da.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#159

Kot tak jak i pies, potrafi być naszym oddanym, wiernym, kochającym nas przyjacielem.

Co ważne, jest na tyle kumaty, że potrafi się nas nauczyć, co oznacza, że na sto procent z tonu naszego głosu, szybkości kroków, oraz tych samych zachowań podczas różnych naszych czynności, kot jest w stanie wyczuć nas prawie tak samo jak nasz dwó nożnyc przyjaciel człowiek.

Kot gdy go zkrzyczymy, również jak małe dziecko potrafi iść gdzieś do konta, i pomiauuczeć pożalić się sam sobie, potrafi nawet z tonu naszego głosu zauważyć, że go przepraszamy, i uwierzcie jest w stanie tych przeprosić nie przyjąć od razu bo my nagle ztwierdzamy, że chce przytulić zabawkę.

Kot ma nawet swój charakter, sprawdziłem to na kilku kootach, i uwierzcie, że kilka innych kotów i każdy jest trochę inny, również znalazłem też podobny charakter do mojego auxa, znalazłem też kota, który wyraźnie dał mi do zrozumienia że nie życzy sobie zpoufalania się ze mną.

Wiele zachowań porządanych przez człowieka, można też kota nauczyć.
Począwszy od kupania i sikania do kuwety, jak również tego co mu wolno i nie wolno, jak np wchodzenie tam gdzie my nie chcemy, dotykania tego czego nie chcemy, a nawet dotykania tam gdzie my nie chcemy na naszym ciele np gryzienie dłoni.

Niestety to tylko zwierzak, ale my jesteśmy dla kota innym dużym kotem, i np jego pan nauczy go wiele, ale gdy do jego pana przyjdzie inny duży kot, ten nasz mały kot, może zachowywać się inaczej, i gość naszego pana, również kociakowi musi definitywnie pokazać że pewnych zachowań nie akceptuje.

Na zaufanie kota niestety trzeba sobie poczekać dla mnie to był test mojej cierpliwości, oraz sprawdzian decyzji czy dobrze zrobiłem, że zaadoptowałem auxa.

No akurat mnie trafił się wyraźnie dziwny egzemplaz kota bo praktycznie od razu po pierwszym usiadnięciu na kolanach, siedział grzecznie, nie wyrywał się po domu od razu ganiał, bawił się, a pierwsze co zrobił, to poszedł do kuwety, nie po to aby zrobić swoje, tylko zwyczajnie posiedział, pogrzebał w żwirku, sprawdził czy aby kupiłem mu odpowiednią, upewnił się gdzie ma kibelek.

Nie znaczył terenu moczem, nie sikał nie robił kupy poza kuwety co było dla mnie kolejnym zaskoczeniem.

Wielu spraw potem musiałem go nauczyć, np to, że ja ślepy i ja nie będę na niego uważać, to on widząc moje zachowania miny kroki ma wiedzieć, że ja się spiesze, że ja chcę go na rece, że ja ubieram buty i nie ma czasu na mizianie, kocie ić precz i spierrr.

jak podkreślę raz jeszcze, da się nawet nie wiecie jak wiele się da kota nauczyć, ale cierpliwość to słowo klucz, jeśli jej nie mamy, to będziemy mieć takiego głupiego kota z jedynym fajnym aspektem przytulanka która tylko obciąży nas finansowo, będzie chodzić obok nas a nie do nas, drapać, gryść, srać i szczać.

A tego kociarze nie chcą :D

Więcej o moich doświadczeniach z kotem auxem, na moim blogu, sukcesywnie w każdej kategorji, uzupełniam nowe wpisy, a wpisy na temat kotów będą moją subiektywną oceną mnie jako kociarza, oraz auxa jako kota.

Nie jestem behawiorystą, czy innym mądralińskim, jednak dwa i ól roku kota, wiele godzin i nocy spędzonych na rozmowach z np wolontariuszką fundacji z której mam kota, wiele godzin na blogach tych mądrzejszych, sprawiło, że wiele i auxa nauczyłem, podzielę się tym z wami, może komuś się przyda, może warto pozostawić po sobie jakiś ślad prawda? :)

miauuuuu :D
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

#160

Zwierzak potrafi być dużo lepszym przyjacielem niż człowiek. Sam się o tym przekonałem niejednokrotnie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.