Inne

Koty, mróczki, nazwijcie jak chcecie.

Started by daszekmdn 690 posts last post 3 years ago Page 31 of 35

#602 1 like

Ja np. bardziej jestem za adoptowaniem niż za kupowaniem, ale jak kto woli. :)
W najbliższym czasie moja Lilka prawdopodobnie doczeka się towarzystwa, w postaci kolejnej dorosłej kotki, która ma małe szanse na dom, właśnie przez to, że jest dorosła. Na małe kotki zwykle znajdują się chętni, a takie w wieku mojej Lilki czekają w fundacjach i domach tymczasowych latami. :(
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#603 1 like

Ja też wolę adoptować, wziąć z jakiejś fundacji na przykład. To jeszcze nic pewnego, ale może za czas jakiś uda mi się właśnie zapewnić jakiemuś mruczącemu futrzakowi domek.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#604 2 likes

@agata, @lwica, a ja myślę, że każda opcja jest dobra. W każdym przypadku dajemy zwierzakowi kochający dom i absolutnie nie jest istotne czy kotek jest z hodowli, czy ze schroniska. Jedyne, co jest istotne to to, żeby nie wspierać tzw. pseudo hodowli, więcej o tym tu:
https://www.koty.pl/hodowla-kotow-rasowych/
pamiętajmy, że podstawowym celem hodowli nie jest zysk, a rozwój rasy, który jak najbardziej zbliża się do ideału typu.

#605 3 likes

Moja Lili ma raczej smutną historię właśnie. W listopadzie 2019, 30 dokładnie urodziła się ta mrucząca kuleczka i 4 inne kotki, 3 samiczki i 2 samców. Jakoś reszta się rozeszła, ale niestety Lili została. Cały 2020 była nadal w hodowli, aż w końcu w lutym 2021 postanowiliśmy ją wziąć i teraz wiem, że była to generalnie dobra decyzja. Początkowo sprawiała kilka kłopotów, ale teraz to jest poprostu mrucząca kuleczka, która generalnie lubi kontakt i głaski.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#606 5 likes

Dzisiaj też mam piękny dzień, bo właścicielka mieszkania zgodziła się na instalację siatki ochronnej, mogę więc kupić kota.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#607

Jakiego futrzaka planujesz, to znaczy jaką rasę? Już jakieś pomysły? Też bardzo bardzo lubię kotełki.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#608 1 like

To będzie meicoonka. Hodowlane imię to Panaceja, a ja nazwę ją Izoldą.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#609

Zadam takie głupawe pytanie po co siatka ochronna?
-- (pates):
Jakiego futrzaka planujesz, to znaczy jaką rasę? Już jakieś pomysły? Też bardzo bardzo lubię kotełki.

--
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#610

Po to, żeby kot sobie z balkonu nie wyszedł na zewnątrz.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#611

Bardzo ciekawe imię Izolda.

-- (Tygrysica):
To będzie meicoonka. Hodowlane imię to Panaceja, a ja nazwę ją Izoldą.

--
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#612

@Magmar żeby koteł nie wyleciał przez okno, podczas zabawy czy tam specjalnie.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#613

A chodzi o coś w rodzaju moskitier, rozumiem.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#614

@Agata, tylko będziesz musiała ją rozruszać, bo mam dziwne wrażenie, że majkuny to takie niedźwiadki w fazie snu zimowego, i są bardzo leniwe. No i czesanie bardzo częste wskazane bardzo, bardzo wysoko. Co jeszcze? No tak. Filcak lepiej kup, kołtuny są wredne i nie warto ich rozczesywać.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#615

tak, tylko trochę rzadsze niż moskitiera i zdecydowanie mocniejsze, zwykłą moskitierę kotek rozwaliłby w pół godziny.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#616

My takie coś mamy w kuchni, ale Lili to typ leniwca domowego i nie chce się jej, albo poprostu nie chce bo tak wychodzić przez okno, wogule z domu.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#617

To będzie trzynastotygodniowy kociak, wiec będzie bardzo ruchliwy.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#618

Agata, widziałaś kiedyś mikro mainecoona, takiego prawie zaraz po porodzie, tylko już owłosionego?
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#619

Aż tak małego nie. Głaskałam jedenastotygodniowe meincoony. Są śliczne, takie malutkie i puchate.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#620 1 like

A ja się zapytam po raz kolejny, bo chyba nigdy jeszcze nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi. Po co kupować rasowego kota, pewnie nie za małe pieniądze, skoro tyyyyyyle kotków szuka domku: na ulicy, w schronisku, na wsi etc? Czy serio taki kotek będzie mniej kochany, czy mniej się odwdzięczy? Bo moim zdaniem jeszcze bardziej, właśnie za to że daliście mu ten dom.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.