Tak, da się bez problemu żadnego, wracałem parę razy w Krakowie, dwa razy jechałem.
Nie, przepraszam bardzo, cztery razy jechałem w Krakowie autobusami, teraz w dobie pandemii i nie było żadnego problemu, żeby ktoś nam podał numer autobusu.
Czy jechałem sam, czy jechałem ostatnio też z dwójką znajomych i żadnego problemu nie było.
Witam serdecznie. To prawda. Mnie też nieraz zdarzało, że jak kierowca nie włączał sam. Mnie mówią oczywiście, ja się spytam, ale zazwyczaj to jest, że kierowca klika przycisk i wtedy głos Ewa informuje jaki to numer autobusu.
Bo w Białymstoku nie ma obecnie tramwajów. Kiedyś trochę zacząłem sobie czytać historię białochowskiej komunikacji miejskiej, no bo ok, były kiedyś tramwaje dwie linie, ale to były tramwaje konne.
A teraz dzisiaj to normalnie mówię numer linii. Pozdrawiam.
A to tutaj jak są mówione te linie, no to zapowiada też również Tomasz Knapik, jak się, znaczy nie, inaczej, jeżeli podjedzie tramwaj i tam kierowca kliknie, to lektor Tomasz Knapik mówi linia taka i taka, kierunek taki, taki.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Tak, Tomasz Krapik mówi linie, Tomasz Krapik mówi przystanki i nawet Tomasz Krapik mówi, jeżeli chodzi o komunikaty o zasłanianiu ust i nosa.
Nie słyszałem tego osobiście, ale ostatnio z mamą rozmawiałem, jechała w tramwaju i właśnie słyszałem komunikat o zasłanianiu ust i nosa.
Nie jest on podawany co przystanek, tylko chyba co dwa, co trzy przystanki jest ten komunikat podawany.
No ale może kiedyś, jak będę gdzieś jechał, no bo bez potrzeby teraz w sumie sensu nie ma jeździć, to może też jakiś komunikat tutaj na forum czy tam na blogu pokażę.
Tak, na YouTubie można znaleźć.
Chciałem pokazać tutaj, jak w Krakowie
mówiłem o zasłanianiu przestrzeni
ust i nosa, ale
akurat niestety trafiłem na takie autobusy,
które przystanki podawały
wyraźnie, a o
zasłanianiu ust i nosa było tak
cicho, że było masakrycznie to
wysłyszeć.
Kolega potem pokazywał, było normalna
głośność, ale ja miałem taką sytuację,
że niestety dwa razy jak jechałem
to miałem
cicho, a dwa razy jak jechałem to w ogóle nie było komunikatów.
Cześć, jak już mówimy o poruszaniu się i widzę, że tutaj głównie o komunikacji miejskiej rozmawiacie i o komunikatach i tak dalej, to troszkę zmienię temat i zapytam, czy i kto z Was ma problem z odwracaniem tras?
To jest bardzo ciekawe i czasem kłopotliwe. Szczerze powiedziawszy, na jakichś krótkich trasach nie mam z tym kłopotu, natomiast na dłuższych masakra, bo mi się wydaje, że punkty orientacyjne po prostu znikają w drugą stronę, to jest bez sensu.
I faktycznie trochę tak jest, bo zależy z jakiej perspektywy się przez jakieś miejsce i punkt przechodzi, to też na różne rzeczy napotykamy, nawet choćby lagą.
Więc myślę, że to tak jest, przynajmniej u mnie, przynajmniej u mnie tak to się objawia. I powiedzcie, jak tam na nieznanych trasach. Ja na przykład się wtedy posiłkuję nawigacją, ale mam taki trochę wniosek, że jeżeli idziemy we dwójkę i to są oczywiście dwie osoby niewidome, to łatwiej jest iść z nawigacją, bo wtedy po prostu ja idę jako pierwsza z tą nawigacją, a ta osoba mnie trzyma.
I jakoś mam...
Mam poczucie takiej bardziej, jakby większej, bardziej stabilnej, większej stabilności po prostu. Kiedy na przykład sama idę i też muszę mieć nawigację i lagę, wydaje mi się, że mam tyle rzeczy do ogarniania, że coś mi zawsze ucieknie, bo gadacza, lagę, ruch uliczny, całe otoczenie, plus jeszcze uwaga na przechodniów wpatrzonych w telefony.
Więc nie jest to takie bardzo proste, niestety.
Wiesz co, myślę, że tutaj na forum tekstowym, w drodze, na tej grupie, znajdziesz sporo odpowiedzi na swoje pytania.
Żeby Ci odpowiedzieć, tak, pierwszy temat, który mi przychodzi do głowy, który poruszyłaś, to odwracanie teraz.
Ja mam z tym problem, ale tak jakby jak się bardzo skupię i się uprę, to to zrobię.
Tak jakby punkt orientacyjny, rzeczywiście mam wrażenie, że znikają, ale to dlatego, że tak jakby, znaczy na przykład w teorii nawet mogę wiedzieć, jaki jest punkt orientacyjny,
ale w praktyce to tak jakby mnie interesuje zawsze przecież dojście do niego od tej drugiej strony.
Więc to, jak się do niego dostać od tej strony, od której będę szła z powrotem, no to tak jakby nie muszę go...
kojarzyć, gdzie on się znajduje, tak jakby nie będę wiedziała za bardzo, jak do niego dotrzeć i jak on wygląda od tej drugiej strony.
I w tym momencie może się zrobić problem.
Tak, dobrze to opisałaś. No właśnie to jest to, że z innej perspektywy coś oglądamy i to coś może wcale przestać, jakby zupełnie przestać być punktem orientacyjnym, bo z tamtej strony po prostu nie jest tak wyczuwalne, widoczne i łatwe do znalezienia dla nas.
Witam serdecznie, odświeżam wątek, pamiętam jakiś czas temu, będąc gościnnie, odwiedzając koło Polskiego Związku Niewidomych w Bielsku Podlaskim,
dowiedziałem się, że mają też zrobić MP-ki udźwiękowione, co mnie się wydaje, że to jest nierealne, ale jak tylko się dowiem, iż takowe będą, to na pewno nagram.
Wracając do komunikatów o MP-kach w Hajnówce, pojadę, ale może dopiero latem, jeżeli jeszcze będzie można jeździć.
I chyba na razie to tyle, co chciałem powiedzieć, mówię, jak będą, co wątpię, udźwiękowione MP-ki w Bielsku Podlaskim, to wtedy na pewno tutaj pokażę, jak tylko uda mi się nagrać.
W jaki tam sposób zostało zrobione udźwiękowienie MP-ków.
Ale znając tutaj szedle burmistrza, wątpię, że tak, takie coś będzie.
To na razie tyle, pozdrawiam.
Witam serdecznie.
Jadąc wczoraj
MPEKiem w Bielsku Podlaskim
po
rozmowie z jedną
panią
okazuje się, że
najprawdopodobniej
MPEKi udźwiękowione
w Bielsku Podlaskim
pojawią się
już po nowym
planie.
Jak tylko się dowiem,
że już jeżdżą
i trafię
na ten, to
postaram się nadrać
i tutaj
zaprezentować.
Więc
jeszcze trochę trzeba
poczekać. Pozdrawiam.
Witam serdecznie, jeżeli chodzi o komunikację miejską, to będąc w tamtym tygodniu bodajże w Bielsku Podlaskim, rzecz jasna,
i dowiedziałem się, że już wprawdzie jeździ po Bielsku Podlaskim MPEC elektryczny, na razie tylko i wyłącznie na trasie linii numer 1, jak 1E, że elektryczny,
a już niedługo, już wkrótce ma być ten MPEC również udźwiękowiony.
Dziękuję.
Czwartek się wybieram, zobaczę, czy już zostało to ogólne, właśnie był to czwartek, się wybieram do Bielska Podlaskiego i wtedy się przekonamy,
czy już udźwiękowienie zostało to ogólne, czy jeszcze trzeba trochę czekać.
Jeżeli tylko uda mi się zobaczyć ten głos, spróbuję go nagrać i tutaj w tym wątku dobrać.
Zaprezentuję to tyle, jak coś, to tutaj jeszcze się dogram.
Pozdrawiam.
Dobry wieczór, witam serdecznie.
Przez ostatnie kilka miesięcy zauważyłem, że jeśli chodzi o Białystok,
już prawie na każdym przystanku jest tablica elektroniczna z innym syntezatorem mowy.
Do niedawna było tylko na kilku przystankach takich bardziej mniejszych znaczących
i był głos Ewa z firmy MyTaxof Ivona, który też zaprowadza przystanki w autobusach.
Przez ostatnie kilka miesięcy zauważyłem,
iż na tablicach
zrobili głos Paulina z firmy Microsoft.
Od Microsoftu.
Głos Paulina, który bardzo zniekształca wiele wyrazów
i już zaczyna się pojawiać w autobusach też ten głos.
W autobusach jeszcze raz jest głos Ewa, raz jest głos Paulina.
Zależy jaki numer linii.
Natomiast jeśli chodzi o tablicę, to wszystkie mały głos Paulina.
Tak cicho zrobiony jest, że bardzo ledwo jest usłyszalny.
Praktycznie na każdym przystanku, gdzie jest całkiem spory ruch.
Przystanków tych tutaj nie będę wymieniać, bo ich jest bardzo dużo teraz, gdzie jest tablica.
Ale tak cicho zrobione, że słabo słychać.
Że osoby niewidome, przyjezdne,
mogą nie usłyszeć tych zapowiedzi głosowych.
Za tydzień będę miał okazję porozmawiać z tym panem z Białostockiej Komunikacji Miejskiej
i zadam kilka pytań.
Pozdrawiam.
Jeżeli chodzi o syntezator mowy Paulina z firmy Microsoft, no to faktycznie ten głos jest bardzo zniekształcony i osobiście w ogóle za tym głosem nie przepadam.
Tutaj w Tarnowie też jest taka tablica elektroniczna, na której się naciska i tu też jest syntezator mowy Ewa.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
jo tam nie wim, właśnie skończyłem jedną fazę załatwiania urzędniczego pierdu pierdu w stolicy naszego zachodniego sąsiada, i S-bahnem i U-Bahnem, jedzie się fajnie, DB-Navigator w dłoń, open street map też daje radę, nie zginąłem, jak widać z Wami piszę.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Dobry wieczór ponownie.
Też nie lubię tego głosu.
Jeśli już bym nie mógł widać, to wolałbym, żeby została głos Ewa.
Przynajmniej mówię o kierunkach wszystkich, normalnych obrazach.
Czy nawet może być głos Magda.
Ten, kto korzysta z archa-voice, czyli innych głosów.
Z archa-voice polskojęzycznych.
Ale z archa-voice jest dużo lepszy.
Dużo wyraźniejszy.
I tak wyraźnie zniekształca w przesunięciu do głosu Paulina.
Archa-voice jest na pewno dla mnie dużo lepszym.
I bardziej by się przydał właśnie w takich miejscach.
A już jaki głos, to już bym mógł zrobić z samych głosów.
Ale lepiej,
żeby właśnie to był albo właśnie z Iwony.
Czy chociażby ten głos Jacek.
I to kiedyś był też głosem Expressivo.
Jeszcze taki był.
Sentyzator pamiętam.
Na starych systemach.
Albo właśnie z archa-voice.
Jeszcze właśnie może będę zadawał takie pytania.
Może jeszcze na ten temat.
Która mała z panu odbiera taką komunikację miejską.
Dobrze.
Pozdrawiam.
Wypowiem się w ten sposób. Otóż, jeżeli chodzi o syntezator Ewa, no to ten syntezator jest tutaj w Tarnowie, w Krakowie, w Warszawie.
Jeżeli chodzi na przykład o zapowiedzi PKP. Ale mnie ciekawi co innego, ponieważ często jeżdżę pociągami. Dzisiaj też będę jechał pociągiem.
I zastanawia mnie, co to jest za syntezator, który mówi w pociągu na przykład Szanowni Państwo. No i tam oferta Barcu i takie tam.
I to jest bardzo fajny syntezator. On mi się bardzo podoba, bo jest bardzo wyrazisty i fajny. I tak się zastanawiam skąd ten syntezator jest. I czy byłby na systemy operacyjne.
Pozdrawiam.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Jeśli chodzi o pociągi pośpieszne intercity to zazwyczaj o tym stacje i o wagonie restauracyjnym zapowiada sam kierownik pociągu. Zawsze zaczyna od słów Szanowni Państwo. Jeśli chodzi o syntezator mowy, który informuje pasażerów o zbliżającej stacji zaczynających od słów Szanowni Państwo to taki syntezator jest w niektórych pociągach przewozów regionalnych oddziału podlaskiego. Zresztą już kiedyś pokazywałem ten głos w wątku dyskusje o pociągach kiedyś polskie koleje a niewidomi. Jeśli chodzi o pociągi intercity to kierownik pociągu zapowiada w pociągach przedziałowych, a w tych nowszych wyglądających jak troche jak empeki a trochę jak autobusy dalekobieżne typu PKS to tam faktycznie zapowiada jakiś syntezator mowy.
Pozdrawiam
This site uses cookies to enhance your experience.