Forum

Techniczne trudności na wyjazdach

Życie codzienne niewidomych

Poprzednia 2 / 2

misiek

#21 ·

Nie przeżkadza nie przeżkadza, to my sobie tylko tak wmawiamy, a jeśli nawet to problem tego komu to przeżkadza.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

Zuzler

#22 ·

1 likes
Gorzej, jak wetkniesz palec i będzie mieć miejsce jeden z poniższych scenariuszy:
a] Oj! To jest maziste, chyba serek biały. I jak tu go teraz nałożę, skoro przed chwilą tak samo wsadziłem drugi palec wjajecznicę i teraz już oba są brudne? Przecież upaskudzę łychę czy czym to tam nałożyć.
b] Oj! To jest serek biały! Umazałem się, a na dodatek przecież nie lubię sera, więc i tak muszę szukać dalej, tylko teraz z brudnymi rękami.

balteam

#23 ·

2 likes
Jeśli to stół szwecki, to brawo dla kogoś kto tak maca, jeśli to kogoś talerz, to może i sobie nosem wyjadać, mimo, że ochydnie to wygląda, to jednak to kogoś talerz :D
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

misiek

#24 ·

Rozumiem też, że zakładamy scenariusz, że nie mamy przy sobie husteczek?
-- (Zuzler):
Gorzej, jak wetkniesz palec i będzie mieć miejsce jeden z poniższych scenariuszy:
a] Oj! To jest maziste, chyba serek biały. I jak tu go teraz nałożę, skoro przed chwilą tak samo wsadziłem drugi palec wjajecznicę i teraz już oba są brudne? Przecież upaskudzę łychę czy czym to tam nałożyć.
b] Oj! To jest serek biały! Umazałem się, a na dodatek przecież nie lubię sera, więc i tak muszę szukać dalej, tylko teraz z brudnymi rękami.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

Pitef

#25 ·

3 likes
Szweckie stoły są sporym problemem. Nie chciałbym jeść czegoś, co mogło być dotykane przez osobę, która potencjalnie grzebała 10 min wcześniej w nosie, uchu czy gdzieś tam indziej. Powiecie, że obsługa kuchni też tego dotyka i nakłada i td. Zakładam z góry, że kuchnia wie co robi, i ma zachowane jakieś standardy. Jeżdżę na szkolenia po swoim woj. jak i po innych, i jeśli muszę wziąć nocleg, to zamawiam sobie przez booking, ale niezależnie dzwonię i pytam, czy będzie problemem pomóc mi przy śniadaniu ponakładać odpowiednie ingrediencje na tależ. Nigdy nie miałem z tym żadnego problemu, zawsze czy po kontakcie telefonicznym, czy po poinformowaniu obsługi danego miejsca przez Booking w polu uwagi spotykałem się z bardzo miłą obsługą.
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

MarOlk

#26 ·

Dokładnie. Przy szwedzkich stołach tylko i wyłącznie pomoc obsługi, najlepiej wcześniej poinformowanej. Ale tu się już powtarzam. Takiego jednego z drugim, który sam by zechciał być gierojem i macając wszystko łapami nakładałby sobie na talerz wypieprzyłbym na upieprzony jajecznicą pysk.

iwkan

#27 ·

Ja nieraz też proszę o pomoc jak mąż nie potrafi mi czegoś przeczytać, lub zwyczajnie nie wie jakie to jedzenie. Ale to tylko za pierwszym razem. Bo np nigdy w życiu nie jadł koreczków czy tatara. Potem jak już wie to nie ma problemu.
Слава Україні! Sława Ukraini!
Poprzednia 2 / 2