1 / 2
Następna
Witajcie, od dawna chodził mi po głowie pomysł zakupu tabletu z windowsem. Ma on mi służyć głównie do Mirandy/ fb/ podstawowego przejżenia neta oraz NVDA Remote, za pomocą którego kontrolował bym kompa domowego. Czy z klawiaturką takie rozwiązanie waszym zdaniem ma sens? Często np. Jeżdżę do klientów na szkolenia które prowadzę, i wymagana jest instalacja/ pobranie czegoś na szybko. Nie wożę ze sobą dysku, a taki tablecik 8 do 10 cali sprawdził by się moim zdaniem w wielu sytuacjach. Może się mylę. Napiszcie co sądzicie, i czy waszym zdaniem warto.
To poleć mi proszę jakieś etui i klawę na bluetough, chyba że znasz takowy zestaw. Musi to być etui z klawą albo na kabelku i z jednym dodatkowym wejściem USB, albo bezprzewodowa tak, abym miał w tableciku wolne gniazdo.
Pomyłka!!! To jest Lenovo Joga Tab 2, 851F. Nie mam pojęcia, czy jest do niego coś dedykowanego czy trza uprawiać partyzantkę.
Edytowano
1 likes
Bawiłem się kiedyś tabletem z Windowsem, niestety nie byłem zbyt trzeźwy i było to dawno gdzieś z 3 lata temu. :D
Generalnie do podstawowych zadań sprawdza się dobrze, tylko musisz uważać, bo chyba nie na każdym odpalisz NVDA, o ile na jakimkolwiek.
Jak chodzi o klawiaturę, mój znajomy @Nsoft15 ostatnio wychaczył fajną, ale na Bluetooth. Jej zaletą jest możliwość złożenia na pół, ale modelu nie pomnę.
Generalnie do podstawowych zadań sprawdza się dobrze, tylko musisz uważać, bo chyba nie na każdym odpalisz NVDA, o ile na jakimkolwiek.
Jak chodzi o klawiaturę, mój znajomy @Nsoft15 ostatnio wychaczył fajną, ale na Bluetooth. Jej zaletą jest możliwość złożenia na pół, ale modelu nie pomnę.
Już go mam, gość dożucił mi huba usb z czytnikami kart pamięci i td, podłączyłem zwykłą od kompa i działa. Chrome, nvda i inne pierdolety też.
Piotrek, a dzisiaj widziałem takie fajne tablety z windą 4 gb ram, 64 gb dysk, intel celeron za chyba 5 stówek od sztuki i nówki.
Fajne są rzeczy typu yoga tab albo asus transformers gdzie mamy coś na kształt netbooka ale z odczepianym ekranem od reszty, czyli normalnie jest klawa i touchpad i cała reszta ale jest to jako stacja bazowa, są tam piny i odczepiany ekran dotykowy. Używałem kiedyś narratora na win10 na ekranie dotykowym i zajebiście to śmiga, nvda też próbowałem i jak się nauczysz gestów to możesz wszystko.
Kolejna sprawa, a mianowicie: Sterownik audio nosi nazwę: Wolfson Audio Driver, a w systemie widoczne to to jest jako Głośniki Intel SST czy jakoś tak. Chciał bym tam powyłączać ugorszenia, tyle, że w samym panelu windowsowym nic nie ma, a aplikacji dedykowanej nie mogę w żaden sposób znaleźć. Ma ktoś pojęcie jak to zrobić?
no przynajmniej na głośniczkach jest. Nvda tak jak by przerywało, ucinało począteczki liter.
Piotrek, chyba wiem, o co tutaj chodzi. Jeśli mam rację masz taki mały, wsumie to nierozwiązywalny problem. Ale jak chcesz, to możemy poprubować i się zdzwonić.
Niestety do wolfsona nie ma żadnych alternatyw, przynajmniej nie znalazłem. Może ktoś z was, kto korzysta z Rassbery Pi miał podobnie? Ponoć ten modół tam jest jako dźwiękowy w tych malynkach.
No na malinie nie postawisz windowsa zwykłego. Może przez vm by się dało, nie wiem, tylko do tego musiał bym mu dać kartę powiedzmy 128 gb.
No to ja nie wiem. Mam wbudowanej pamięci 32 gb, winda z eltenem, sterami, teantalkiem, mirandą i czymś tam jeszcze, aha. z Googledrive zajmuje 12,5 gb.
Mnie to dziwi, że to wgl działa na tak śmiesznym dysku, no i że 2 gb ramu nawet jakoś tam dają radę.
1 / 2
Następna