Cyfrowa regulacja wzmocnienia tam chyba jest, z tego co pamiętam. Ma 2 xlr-y... No i nie wiem. Te ikrofony wewnętrzne to mi się jakieś takie dziwne wydawały.
H6 tylko tdla tych, którzy potrzebują 6 osobnych kanałów. W pozostałych przypadkach raczej nie, bo to ciężko ogarnąć ze względu na potrzebę uzbrajania kanałów oraz brak kontroli tego, czy faktycznie się nagrywa. H2n nie znam, ale kiedyś Zoomy miały duże problemy z przedwzmacniaczami. Innymi słowy szumiało to. Teraz jest lepiej, ale nie wiem czy tak dobrze jak np. Roland albo nawet olympus. W tym roku wyszedł Zoom h1n, w którego posiadaniu jest jedna z osób na eltenie, ale osobiście tego nie widziałem i nie mam porównania. Z tascamów to interfejs ma dr22wl, ale zasadniczo to jedna wielka masakra, zwłaszcza dla niewidomych, bo bardzo łatwo rozwalić sobie tam ustawienia. Inne modele to albo dr05, który jest dziwny i nie podoba mi się ze względu chociażby na zachowanie limitera, jednak wyższe modele mają gniazda xlr w bardzo niskiej cenie i z tego co wiem przedwzmacniacze są faktycznie dobre, jednak też prawie żadnego modelu nie widziałem osobiście. Roland hm... mam r-05 i jakość przedwzmacniaczy, budowa, czas pracy na bateriach miooodzio! Niestety nie jest kartą dźwiękową i ma mikrofony dookólne, więc z jednej strony mniej czułe na wiatr, ale stereo baardzo wąskie. Jednak jeśli podepniesz mikrofony zewnętrzne to nie ma żadnego problemu, a jak mówiłem, przedwzmacniacze wymiatają. Do tego nie ma opcji, że niechący wyłączymy nagrywanie, bo stop to zupełnie inny przycisk, a wciskanie nagrywania po raz kolejny nie daje nic i to jest super. Teraz wyszedł nowy model r-07, który może być sterowany przez BT via smartfon i z tego co widziałem appka jest jakoś tam dostępna, chociaż nie jest wybitnie wygodna, ale chyba się da. Nie widziałem jednak tego sprzętu jeszcze więc nie wiem czy się coś nie zmieniło. Olympus. Hm... to jest dziwny sprzęt, bo z jednej strony przedwzmacniacze są faktycznie dobre, jest widoczny jako karta dźwiękowa, ale ma strasznie dużo rzeczy poukrywanych w menu i przez to uczy ludzi, że udźwiękowienie jest potrzebne, a przy okazji nie jest zbyt wygodne. Jeśli miałbym wybrać hm... chyba poczekałbym zanim będę mógł obejrzeć te nowe sprzęty, bo może to być ciekawe. A tak na teraz... albo h1, bo tanie to i ma chyba wszystko co trzeba bez niepotrzebnych dodatków typu pięć mikrofonów, ewentualnie Olympus ls14, ale jeśli ma problemy z koncertami to hm... moze faktycznie jest w tym coś. Ciekaw jestem Tascamów ze średniej pułki cenowej, bo ponoć jest to niezłe.
Ja odniosę się do H2N, bo tylko tu mogę. :D Czas nagrywania? Tu jest dość ładnie. Celowo przy wymianie baterii wyczyściłem kartę i teraz, gdy znowu się rozładowały, sprawdziłem ile tego jest. 22 godziny, 49 minut. To nagrywane jako wave 48kHz. Działa na dwa paluszki.
Co do instrumentów, ja swój na nim nagrywałem, ale nie po XLR, którego brak, a zwykłym jacku.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Niestety- nastały takie czasy, że powerbank którego nie mam jest niemalże obowiązkowym wyposarzeniem każdego użytkownika smartphonea, więc czemu miałby nie słóżyć do podpięcia rejestratora? Dla mnie ta bateria nie jest jednak jakoś mocno dyskwalifikująca tego Ls100, a na karcie dźwiękowej mi zależy najbardziej.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Dla mnie bateria też nie dyskwalifikuje. Ja żałuję, że nie mam sposobności go obejrzeć i stwierdzić, jak mi się obsługa podoba, bo nie wiem, czy opyla się płacić za przewodnik głosowy, jeśli niewiele pomaga.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
W przypadku wejść liniowych xlr nie ma takiego znaczenia. Xlr jest fajny, bo można go zamontować na zatrzask, ciągnąć za kabel i się nie odłączy, po za tym xlr jest symetryczny, co ma znaczenie, ale raczej w przypadku sygnałów mikrofonowych albo baaardzo zaśmieconego środowiska. Mówię o śmieciach elektromagnetycznych.