Integracja Eltenowiczów

pochwalcie się znajomościami

Założony przez jamajka 143 wpisy ostatni wpis 3 lata temu Strona 6 z 8

#101

Nie, nie będę.
Mówię szczerze, ale rozumiem.
I gratuluję doświadczenia.
Szczególnie, że osoby niewidome potrafią zaśpiewać naprawdę na wysokim poziomie.


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#102

Wpisz w Google, pełno tego jest.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#103

A dlaczego nie umieścisz tego tutaj.
Jeśli inicjatywa była wartościowa dlaczego nie chciałabyś o niej opowiedzieć.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#104

Powiem tak:
Nie była dla mnie osobiście na tyle ważna, by o niej opowiadać.
A jeżeli ktoś chce sobie o niej poczytać, może to zrobić z łatwością.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#105

Twój wybór.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#106

Dosłownie przed chwilą przypomniało mi się, że spotkałam też na żywo Irenę Kwiatkowską. To był chyba 2009 rok, pojechaliśmy do Skolimowa, ale nie pamiętam, czy to był wyjazd ze szkoły czy z chórem.
Give me a sign.

#107

Znam sporo niewidomych sportowców z medalami z mistrzostw świata czy paraolimpiad, np. Grzesiek Polkowski czy Marcin Ryżka z pływania, ludzi z showdowna to siłą rzeczy nie liczę. Znam nawet jednego rapera, który też był sędzią na bitwach freestylowych, zwie się m czas.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#108

Nie wiem, czy się tu wypowiadałam, czy nie, ale zrobie to jeszcze raz.
Pani Rodowicz, nawet mam zdjęcie. ; ;)
Pani Seniuk, byłam po autograf i wywiązała się krótka rozmowa.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#109 1 polubienie

@baltteam.
Skoro tu o takich rzeczach mowa, to ja z tzw. Emczasem chodziłem przez rok do jednej klasy w liceum. :D

#110

Tak się złożyło, że i mnie udało się parę osób poznać, a nawet rozmawiać z nimi osobiście, bo też zbierałam autografy. A do Lasek przyjeżdżali ludzie znani. A więc: św. pamięci Jerzy Waldorff, Pani Barbara Wachowicz, z nią widziałam się kilkakrotnie, i miałam jej autograf. Pana Waldorfa również. Miałam możliwość poznać pana Krzysztofa Zanussiego i nawet byłam w ich domu, bo moja koleżanka z Petersburga u nich jakiś czas mieszkała czy wynajmowała. Poznałam też podczas krótkiej rozmowy Pana Piotra Fronczewskiego. Był w Laskach. A inni to: z polskiego radia. Pani Marta Korejwo i jej córka Julia. jeśli słuchaliście w dzieciństwie bajkę o Momo, to Julka w niej grała Momo. Ania Szewczuk, moja koleżanka i jej mąż Mirosław Czech. Rozmawiałam z panem Ernestem Brylem, bo wystawialiśmy w Laskach jasełka napisane przez niego i pa Szczególnie "anhelli" utkwił mi w pamięci, bo bardzo mnie poruszyła ta interpretacja. to było również w Laskach.n Ernest tam był.i krótko rozmawiałam z panem Andrzejem szczepkowskim. Nigdy nie zapomnę jego interpretacji poezji. A by
Слава Україні! Sława Ukraini!

#111

Oj przepraszam, bo nie wiem dlaczego coś się w tekście przestawiło. I jeszcze dodam, że Ania Szewczuk pracowała w programie drugim polskiego radia i prowadziła audycję "folklor na mapie świata.
Слава Україні! Sława Ukraini!

#112

Piotra Fronczewskiego, czy Ewę Wachowicz to sam bym chętnie poznał.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#113

Ale to nie Ewa tylko Barbara Wachowicz.
Слава Україні! Sława Ukraini!

#114

A "Anhelli czytał Andrzej Szczepkowski
Слава Україні! Sława Ukraini!

#115

Ale ja pisałem o Ewie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#116 1 polubienie

Do lasek przyjeżdżali różni znani ludzie,
Nie pamiętam jednak ich na tyle żeby ich wymienić bo dziś nie mam z nimi kontaktu.
Wymienię tych, z którymi mam kontakt do dziś:
Marcin Miller zespół Boys,
Bartek Padlyasek - D-bomb,
Marek Dąbrowski - Toledo,
Jakub Zaremba - DJ Q-bass albo Dj Hoodee,
Łukasz Pawlikowski i Damian Banasiak - wschodzące gwiazdy muzyki disco polo,
wszystkich z zespołu łobuzy,
Norbert Bieńkowski i Konrad Piwowarski z VOX FM
Marcin Goro Dulian i jego syn Patryk Dulian polscy DJe muzyki Hands Up
Kevin Krakau i Steven Klatt - twórcy muzyki Hands up,
Antal Krisztián węgierski Dj Krissz,
Na razie to tyle. Jak coś sobie przypomnę to dopiszę.

#117

Ten Marcin i Patryk to pod jakimi nickami się ogłaszają w internecie
Tak samo Kevin i Steven z nazwisk nie kojarzę.
Jakieś ich przykładowe utwory?
-- (kazek5p):
Marcin Goro Dulian i jego syn Patryk Dulian polscy DJe muzyki Hands Up
Kevin Krakau i Steven Klatt - twórcy muzyki Hands up,


--

#118

Z wielką przyjemnością pragnę dołączyćpanią Alicję Węgorzewską, z którą miałam warsztaty wokalne.
Jest osobą zasadniczą i wymagającą, acz pomocną i ciepłą.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#119

Magmar, Połomskiego? Matko, jak ja ci zazdroszczę. Może zniechęcony życiem, bo już starszy. Cwynara też znam.

minęłam jesPzcze paru.
Z dzieciństwa pamiętam Majkę Jeżowską (widać, że świetnie sprawdza się w tym repertuarze i potrafi z najmłodszymi nawiązać kontakt.)
Eleni (widziałam ją dwukrotnie. tak samo ciepła jest na scenie jak w życiu realnym).
Elżbieta Zapendowska
(no cóż przyszła na warsztaty wielka gwiazda i pierwsze co powiedziała to to, że nie umie śpiewać. Z robiła parę podstawowych ćwiczeń, potem nas przesłuchiwała.
Odebrałam ją dość chłodno żeby nie rzec zimno jako kobietę, której się więcej wydaje niż rzeczywiście potrafi).

Pamiętam DOrotę Osińską jeszcze z podstawówki.
(To była bardzo ciepła, rozśpiewana osoba. Już wtedy w 1994 r. miała zadatki na gwiazdę.)
Krzysztof Cwynar (bardzo kontaktowy osobnik.) Jerzy Połomski sprawiał wrażenie zniechęconego do życia człowieka, na takiej zasadzie.
Ta dzisiejsza młodzież kiedyś, wicie, rozumicie.
Katarzyna Groniec (bardzo sympatyczna ciepła osoba),
Renata Przemyk, (także odbiór był pozytywny, było widać, że kobieta jest zafascynowana wschodem),
Martyna Jakubowicz (niezbyt sympatyczna jejmość z resztą słychać to w jej głosie).
Moim największym zaskoczeniem było poznanie Michała WIśniewskiego.
Bardzo się bałam tego spotkania miałam przed oczami pozera, z włosami zafarbowanymi na zielono.
Tymczasem artysta okazał się bardzo ciepłym człowiekiem.
Cieszyło go, że zadawałam mu pytania dotyczące projektu muzycznego, a nie napastliwie oceniałam j ego życie prywatne.
Na tym moja litania się kończy. Hie, hie.




--
Große Operndiva?

#120

Będąc kiedyś w polskim radiu widziałem Zygmunta Hajzera i Tadeusza Sznuka.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.