Co do wydruku 3d i jego opłacalności, to jednak jest większa od klepania na Perkinsie z prostego powodu: Na klepanie na Perkinsie po prostu nikt z nas nie ma czasu. To jest siedzenie po paredziesiąt godzin dziennie i klepanie, a już po godzinie łatwo się pomylić. Robocizna w przeliczeniu równać się będzie prądowi, który, dzięki fotowoltaice w miejscu, gdzie drukarka obecnie się znajduje, jest jednak tańszy. :) Problematyczne jest jeno przygotowanie projektu CAD doskonałego, które to proste nie jest i za to, faktycznie, trzeba zapłacić. Ale potem już leci z górki, bo płacimy tylko za filament, za ew. prąd no i za parę minut dziennie osoby, która gotowe projekty będzie odrywać i szykować nowe.
Plastikowa folia nie jest tak dobra, testowane przeze mnie jeszcze w gimnazjum przy okazji robienia napisów brajlowskich na drzwiach w szkole. Te punkty dość szybko zanikają i przestają być tak wyczuwalne, plus dokłada się całej roboty z ładnym wycinaniem itp.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Mapy okolicy to jest dobra rzecz, narządy płciowe, hm, do szkół teoretycznie bardzo dobre. Można by pomyśleć jeszcze o jakimś sprzęcie sportowym, tak dla inspiracji powiem, że niektórzy drukują w 3d rakietki do showdowna, ale rakietek u nas dostatek, więc to bardziej pomysł ogólny, może ktoścoś wymyśli, o n wiem, piłka do showdowna z dzwonkami, toby było zajebiste, ale sporo roboty, bo muszą wymiary się zgadzać i musi wytrzymać trochę, ale to by było kupowane jak by było dobre :) Tak dla skali, w Polsce kilkaset piłek rocznie pewnie schodzi, z 150 na bank.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Oooo, wycinanie! To jest dopiero bagno! No i teraz zdobyć folię w normalnych cenach to sztuka, ba - trzeba by ją kupować, uwaga uwaga, z tyflosklepów. Trochę paranoja. No i koszt by wzrósł znacząco. A ja jeszcze podrzucę inspirację kuchenną - co z kuchni byście proponowali?
Pudełka na przyprawy, ale to by trzeba obrajlować, albo zrobić różne przegrody. Do odcedzania makaronu jest takie plastikowe coś gdzieś z jakichś altiksopodobnych można kupić, więc to chyba nie, bo raczej tanie. Ciekawe czy dało by się jakąś deskę zrobić żeby pomagała w krojeniu na równe kawałki, taka mała moja burza mózgu :D
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Na FB, na grupie niewidomi w sypialni mam dwie babki, które na serio myślą o kamasutropodobnym dotykowym czymś dla tych małych do szkół i dla tych więkrzych oczywiście zgodnie z kryterium wieku. Nawet im zapodałem temat warsztatów takich ogólnych jak robiła swego czasu Karo Akabal. :) Także myślę temat ciekawy.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Fajne propozycje są od tomeckiego, tylko trzeba to przemyśleć, bo pewna część z nich, moim zdaniem, w zupełności wystarczy w 2D. Co do innych... Model stacji kosmicznej to świetny pomysł, mówię jako fascynat astronomii, ale to jest tak ogromne, że nie wiem, czy da się cokolwiek pokazać prócz zewnętrznego kształtu. Podobnie pewnie będzie z innymi. Ale pomysły fajne, przedyskutujemy je.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Pomyślmy. Na pewno jak Mikołaj pisał gry wszelakie. Myślę, że też coś w stylu sztuczny laptop/pecet, który po otwarciu jakiegoś wieka czy czegoś eksponuje atrapy podzespołów, widzący zobaczy na filmie czy coś, no my musimy raczej rozbierać sprzęt czy coś, :D jakieś miarki czy centymetry na pewno, przybory geometryczne jednak bo są straszliwie drogie w tyflo sklepach teraz, takie plastikowe karty czytniki banknotów, bo mało tego a po co wszędzie telefon targać, jakieś cedzaki do makaronów może, pudełeczka z oznaczeniem wypukłym, nakładki na oczywiście te raczej standardowe mikrofale piecyki etc, gdzie pokrętła są powiedzmy w takiej samej odległości, wtedy poprostu na obrzerzach pokrętła oznaczyć skalę, z tego, co wiem to sporo sprzętów ma ustawienie pokręteł tak samo i w takiej samej odległości, więc jest to wykonalne a przydatne, nakładki na butelki? To raczej do kosmetyków czy czegoś takiego, powiedzmy korek albo nakładka z jakimś znaczkiem, żeby odróżnić dwie takie same albo baaardzo podobne butle, pewnie coś jeszcze bym wymyślił.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Stację kosmiczną jedna niewidoma dziewczyna chciała kiedyś obejrzeć o czym gościnnie opowiedziała w pewnym filmiku na YT. Ludzie obserwujący youtubera zaraz po obejrzeniu wyszperali model stacji kosmicznej za 300 ileś zł i zajęli się sprezentowaniem jej tego. :) Pytanie, czy istnieje projekt 3D takiej stacji (bardzo prawdopodobne, że tak) i jaki byłby koszt jej wydruku, tak by druknięcie kilku takich okazało się bardziej opłacalne od hurtowego kupna. Ciekawe dla mnie byłyby różne owoce, zwłaszcza te egzotyczne. Z checią obejrzałbym makiety budynków, może modele planet, pojazdów zarówno jeżdżących jak i latających. Ale skupiłbym się w pierwszej kolejności na tym, co najbardziej przydatne, co wymieniliście już powyzej. Pomysł Mikołaja a propos ikonek, okienek itp. wydaje mi się bardzo ciekawy.
A może jakieś nakładki z wyznaczonymi pojemnościami na butelki, którymi karmi się niemowlaki. Na niektórych można znaleść jakieś niby wypukłe oznaczenia, ale zazwyczaj chyba nie da się tego szypko ogarnąć.
"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano." Cormac McCarthy, "Droga"
Prędzej może jakieś wkładki DO środka butelki. Nie wiem, jak mogłoby to wyglądać, ale taka wkładka ograniczałaby wpływ mleka, tzn, reszta wlewałaby się do wkładki. Taki wstępny szkic. A co do korzystania, to Kat takie miała, więc chyba się da. Pewnie na ciepłotę. :)
Strzykawką nie starczy? Właśnie, jak już o strzykawkach mowa, może weźcie się za różne miarki z podziałką, może strzykawy z grubszym gwintem, żeby i gęstsze ciecze weszły? ALbo strzykawy w olbrzymich rozmiarach, np. 200-300ml?
Czarny druk, a przede wszystkim litery i cyfry. Skorzystałyby na tym osoby, które nie potrafią się podpisać i te, które chcą w pełni nauczyć się normalnego pisma.
Szablony - ok, ale same litery po co, skoro można to załatwić za pomocą choćby literek z magnesikami i metalowej powierzchni? Takie literki można kupić w byle sklepie z zabawkami.
A skąd ktoś, kto nigdy wcześniej nie miał do czynienia z czarnym drukiem będzie wiedział która litera jest która? Tak miałby obok literę brajlowską i sprawa byłaby jasna. -- (Zuzler): Szablony - ok, ale same litery po co, skoro można to załatwić za pomocą choćby literek z magnesikami i metalowej powierzchni? Takie literki można kupić w byle sklepie z zabawkami.
--
This site uses cookies to enhance your experience.