PSE Forum mieszane

Jaka jest wasza przyczyna utraty wzroku?

Założony przez DJGraco 75 wpisów ostatni wpis 2 lata temu Strona 4 z 4

#61

Transkrypcja

A Łukasz, a jeżeli można wiedzieć, to z którego jesteś miesiąca, ile ważyłeś? Taka jestem ciekawa po prostu. Jeśli nie chcesz, nie odpowiadaj na forum. Bo ja nie wiem, czy ty tam mówiłeś w tym wątku. Naprawdę nie pamiętam, słuchaj. Bo mówię, dopiero zaczęłam go przeglądać, o tyle tych wpisów jest. Czy tam byłoby? Jeżeli było, no to mnie odeślij.

#62

Transkrypcja

Odpowiadając na Twoje pytanie, więc tak, jestem z szóstego miesiąca ciąży, bo powinienem urodzić się w grudniu, a urodziłem się we wrześniu. Odpowiadając na pytanie, ile ważyłem, nie wiem. Nie wiem, nie wiem, dokładnie nie wiem. Wiem, kiedyś mi mówiono, ile ważyłem, ale ja po prostu zapomniałem. Tak po prostu to wygląda. No, to chyba jak na razie tyle.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#63

Transkrypcja

No cóż, dziękuję Ci za odpowiedź. No i co? Co mam dodać? Nic. Nie mogę dodać. No ale... Jesteś po prostu tak sama jak ja panną. Więc witaj w klubie.

#64

Transkrypcja

A no witaj w klubie, witaj. No a jeszcze nie wiem, czy tutaj to mówiłem już czy nie. Musiałbym cały wątek przeszukać. A tego trochę do słuchania jest. Ale ja na przykład mam jeszcze niedorozwinięte gałki oczne. Z tego, co się orientuję. Z tego, co mi kiedyś mówiono. No i te oczy z tego, co też wiem również no to niestety, ale one wyglądają tak, jakby chyba były u niemowlęcia i są tak troszkę zapadnięte, że tak powiem. No tak jakby były troszkę głębiej w ocodole.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#65

Transkrypcja

Tak jak znaczna większość tutaj nie odkryje Ameryki, że jest to retinopatia wcześniacza.

#66

Transkrypcja

No cóż, ja się miałam urodzić w marcu, a urodziłam się trzy miesiące wcześniej, czyli w grudniu. I też retinopatia, z tego co wiem, chociaż słyszałam już parę wersji, że nie wiem jak byłam, a widziałam, a potem nie, więc ja już w sumie nie wiem. Każdy ma tak naprawdę swoją wersję wydarzeń. I z tego co wiem, to byłam sobie małym człowieczkiem, który sobie mało sobie ważył i w sumie... No cóż, i z tego co wiem, to były sobie jakieś operacje, chyba sześć czy więcej nawet. Nie wiem czy jak oczywiście, to jak byłam mała i podobno sobie mam jedno oko ma inny kolor i jedno inne.

Boże, błogosław obsługę
klienta.

#67

Transkrypcja

Tak, to jest chyba właśnie retinopatia wcześniaca, aczkolwiek nie wiem, bo na mój temat na przykład szły różne pogłoski, także ja tutaj w tej kwestii to się nie wypowiem, bo naprawdę nie wiem, co to może być.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#68

Transkrypcja

Słuchajcie, tutaj Paulina się wypowiedziała na temat tego, jaki ma stopień zaawansowania retinopatii wcześniaczej. No to teraz takie pytanie, to z czystej ciekawości, bo w sumie tobie to określał okulista, czy na jakiej zasadzie to wiesz? To się jakoś da określić, znaczy na pewno da się jakoś określić, tyle tylko, że pewnie okulistycznie, no bo mi na przykład nigdy nikt nie powiedział, jaki to jest stopień zaawansowania. No nie mam poczucia światła, tak jak już tu pewnie mówiłem, tak, bo chyba się nagrywałem nawet, to nie mam poczucia światła i jak ostatnio byłem okulisty, no to stwierdziła babeczka, że no tam jest to wszystko pozarastane, jest to tak zwane małoocze, czy jakkolwiek, więc przypuszczam, ja osobiście nie mam wiedzy, wiadomo, okulistycznej jakiejś tam i nie widzę potrzeby wchodzenia do okulisty, będąc całkowicie ślepym. Natomiast osobiście wydaje mi się, że mam ten ostatni stopień, więc... To już jest tak zwana kaplica, ale ciekawe to jest, kurczę, skąd to wiesz, jaki masz dokładnie ten poziom zaawansowania, jakbyś mogła powiedzieć, to będzie fajnie. Pozdro.

#69

Transcription

Witajcie, drodzy Eltenowicze. Ja już się wreszcie dowiedziałem całej prawdy od mojej siostry, ponieważ jakiś czas temu wam wspominałem, że różne pogłoski szły na mój temat, jeżeli chodzi o utratę wzroku. Tak teraz się dowiedziałem, jak to mniej więcej wyglądało. I ta wersja, którą mi przedstawiła moja siostra, wydaje mi się, że jest bardziej wiarygodna niż te, które słyszałem poprzednio. Czyli podsumując, jak już wiecie, jestem wcześniakiem, bo powinienem urodzić się w grudniu, a dokładnie szóstego. Ale urodziłem się 10 września i dowiedziałem się, że ja przez 3 miesiące widziałem, tyle, że byłem w inkubatorze. No i nie widzę tylko dlatego, ponieważ lekarze zapomnieli mi dać takich specjalnych prasty do oczu, zapomnieli mi zakleić oczy prastrami. No i te oczy jakby wypaliło. No i na tym się to skończyło. I dlatego też mowa jest, że mam to retinopatię wcześniaczą. I po prostu te oczy mi nie rosły od małego. Brakowało tam chyba właśnie tam miesiąca czy dwóch, żebym widział. No tyle tylko wiem, tyle się zdążyłem dowiedzieć. Ale fakt faktem, nie zakleili mi oczu prastrami. No i to jest główny powód, powód, dla którego nie widzę, tylko mam poczucie światła. Pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#70

Transcription

To i tak masz farta, że masz poczucie światła, widzisz, bo to jest dokładnie ta sama sytuacja, przecież bardzo podobna, bo u mnie też była kwestia, że nie zasłonili mi oczu, no plus przetlenowali, więc tobie jeszcze się to poczucie światła zostało, że tak powiem. Ja podobno kiedyś miałem poczucie światła, no aktualnie nie mam poczucia światła, w związku z tym to i tak fajnie, że tobie się to zostało, także skąd ja to znam, chciałoby się powiedzieć, no cóż.

#71

Transcription

Ale patrz, u mnie jest o tyle taka dziwna sytuacja troszkę, że ja mam to poczucie światła, owszem, zgadza się, ale u mnie jest taka sytuacja, że na lewe oko widzę troszkę słabiej niż na prawe. Tak samo jak na lewe ucho słyszę troszkę słabiej niż na prawe, tylko że z lewym uchem to sytuacja jest troszkę inna, bo tam jest drobna komplikacja, malutka, ale to nie na ten wątek. Więc tutaj to jest taka dosyć nietypowa sytuacja, bo niby widzę słońce, widzę na przykład, że jest cień, ale mam tak czasami, że nie potrafię jakby... Jak jestem na przykład w domu, zlokalizować, gdzie dokładnie światło świeci. Nie jestem w stanie jakby wykryć, czy to światło świeci, czy nie świeci, bo jak na przykład spojrzę się w górę, no to jest coś takiego dziwnego, jakby niby widzę to, że coś się świeci, ale nie jestem w stanie jakby zlokalizować, gdzie dokładnie to się świeci. I często mam tak, że żeby sprawdzić, czy aby na pewno światło nie świeci, muszę doskonać. Potknąć żarówkę, żeby zobaczyć, czy jest zimna, czy ciepła. Więc niby mam to poczucie światła, ale tak jakby... No czasami jest problem, żeby coś zlokalizować, czy coś świeci, czy nie. Bo tak samo jakby mi ktoś dał przykładowo latarkę do oka, w sensie by mi poświecił po oczach, to na 100% nie byłbym w stanie powiedzieć, kiedy oka. Bo na świecie ja kiedy nie, ale bym coś niby widział. Takie jakby mocne światło, czy coś, tylko że to ma u mnie... Znaczy u mnie to wygląda w ten sposób, że niezależnie jak potem zwrócę głowę, to i tak to światło jakby widzę.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#72

Transcription

Widzisz, ja to w ogóle musiałbym zacząć od podstaw, co to znaczy widzieć. Dla mnie to jest jakaś abstrakcja, której nie jestem sobie w stanie wytłumaczyć tak, żeby to zrozumieć. Kwestia poczucia światła, to też jestem w zasadzie, że próbuję sobie to jakoś tam wytłumaczyć. Widzicie światło, czyli wracamy do punktu wyjścia i co to znaczy widzieć, nie? No ale spoko. Z latarką czy ze słońcem to u mnie faktycznie była taka zasada, że słońce, no to wiem, że świeci w momencie, kiedy czuję ciepło. Tak samo było z latarką. To była taka latarka, pamiętam, taka duża, wielka, metalowa latarka, taka rura. Latarka taka do nurkowania, do świecenia pod wodą, więc bardzo, bardzo mocna. Hardkorowo mocna latarka, wojskowa chyba nawet. No to z kolei ją wiedziałem, kiedy się świeci. No bo emitowała ciepło. Znowu, czy jakieś tam lampki, czy coś, czyli coś, co emituje ciepło, to albo wiem, albo po prostu pytam się, czy świeci i tyle. Natomiast na przykład ze światłem takim, które nie emituje ciepła, czyli takie standardowe, jakie mamy w domach, no to jest o tyle problem, że no musiałem sobie ponaklejać tasiemki na światła, żeby wiedzieć. I dlatego myślę, że to jest completamente zrozumiałe. No to dziękuję za uwagę, za uwagę. Uważajcie, że te filmy, te postatele, które number one, te're z connoisseurs, to były niesamowite zlarze okazań. Jakbyś, jak z VCF's zaznaczył, może, może nawet nie jest zaznaczone, ale multiplikuję tutaj. Bo nie wiem. Dzięki. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.

#73

Transcription

Żeby wiedzieć, kiedy światło się świeci, a kiedy nie, to tak jak mówię, to ponaklejałem sobie plastry w taki sposób, żeby ta część, która się świeci, była z plastrem. Nie umiem tego wytłumaczyć. Kiedyś to opisywałem, próbowałem to opisać, w każdym razie ja wiem, o co chodzi. W inny sposób, to jak przychodzili do mnie widzący, czy przychodzą ogólnie, to teraz już bardzo ich pilnuję pod względem tego, żeby mi zgasili światło. No bo jak tego nie robili i ja nawet nie wiedziałem, że się pali światło, to światło się paliło po kilka, kilkanaście dni, a kiedyś jak wyjechałem i zostawiłem, nie zwróciłem uwagi, że przez przypadek zapaliłem światło, to się paliło aż do momentu, aż przyjechałem tam, gdzie byłem. Także to są takie ciężkie kwestie, tak Ci powiem szczerze.

#74

Transcription

No to ja się teraz tutaj pozwolę wypowiedzieć. U mnie sytuacja, jeżeli chodzi o światło, to jest taka, że co mnie najbardziej denerwuje, to to, że na przykład w większości mieszkań, jak ma się gniazdka, którymi zapalam światło, to one są jakby na odwrót. I na przykład w dawnym mieszkaniu, w którym mieszkałem, no już całkiem niedawno, no to na przykład sytuacja była tego typu, że w przedpokoju przełącznik musiał być na górze, żeby się światło nie świeciło w przedpokoju, a zaś w pokoju przełącznik musiał być na dole, żeby się światło nie świeciło. No i też inna sprawa jest tego typu, że po prostu ja musiałem sprawdzać zawartość. I to było na przykład na przykład na pomocą rąk żarówki. Jeżeli żarówka była ciepła, znaczy, że światło się świeciło, a jeżeli była zimna, no to znaczy, że światło się nie świeciło. Ale też jak ktoś do mnie często przychodził, to właśnie pilnowałem, żeby ta osoba, która do mnie przychodziła, czy jak miałem gości, żeby właśnie te światło jednak gasili, no bo ja nie zawsze przywiązywałem wagę do tego, czy to światło się świeci, czy się to światło nie świeci, no bo mnie to nie obchodziło. No aczkolwiek... Mi światło nie jest potrzebne, więc jak dla mnie mogłoby go nie być, w ogóle w zupełności, ale no wiadomo, że czasami goście przychodzili, czy ktoś tam inny przyszedł, no to ktoś sobie tam zaświecił to światło, tak? No a ja no niestety, tak jak już tutaj wspominałem, mam coś takiego, że no nie jestem w stanie jakby oczami sprawdzić, czy to światło by na pewno świeci, mimo to, że mam to poczucie światła, tak? Ale też tutaj jest inna sytuacja, jeżeli chodzi... Ty, Damianie, wspomniałaś, że na przykład gdy słońce świeci, no to...

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#75

Transcription

No przepraszam, bo się nie zmieściłem, jak widać, bo mnie przerwało. Kontynuując, no to ja mam coś takiego też jak ty, Damianie, właśnie, że jak świeci słońce, no to na przykład czuć ciepło na karku, tak? Nie wiem, jakby to było, gdybym całkowicie stracił czucie światła, ale sądzę, że prawdopodobnie byłoby tak samo identycznie, że czułbym właśnie przez kark, że świeci słońce, ale tak to tu jeszcze oczami tam coś spojrzę na to słońce, tak? No to tak to mniej więcej u mnie wygląda.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.