MarOlk — Wpis 101 z 131
Samodzielnościowe forum mieszane
Witajcie. Ja właśnie bardzo nie lubię takich pytań w stylu A czy da się coś zrobić z Twoim niewidzeniem? No, nie lubię takich pytań. Jeszcze nie lubię takich ludzi na przykład, jak kiedyś była taka sytuacja, że tutaj jedna pani była sprzątaczką, a druga jakaś tam przyszła. Jak czekałam, aż się toaleta zwolni w starostwie, to słyszałam, jak jedna pani mówi do drugiej, bo ta pani sprzątaczka się mnie wcześniej pytała, że mogłaby mnie wpuścić do łazienki, żebym mogła, że tak powiem, zrobić co trzeba. Ja mówię, że dziękuję, że sobie poradzę, a ja poczekam. No i później wchodzi ta druga pani i mówią tak, no, ja tutaj chciałam tą panią zgłosić, ale widać, że ta pani sobie radzi i samodzielna jest. Ja to bym tak nie mogła. Jakie to straszne, że ona mnie widzi. A druga pani się pyta, no coś, a nie, ta pierwsza, ta sprzątaczka mówi, że ona nawet nie wie, od kiedy mnie widzę i że nawet się mnie nie pytała. A najlepsze jest to, że one nie wiedziały, że ja ich podsłuchuję. Także bardzo się użalały nad moim niewidzeniem, więc nie lubię takich rzeczy. To jest właśnie przykład, że ja nie lubię takich, jak się tak użalają. I ja właśnie będąc w tej pracy, chciałabym udowodnić, że niewidomy też jest, że tak powiem, normalnym człowiekiem, tak? On nie jest jakiejś glinią lepony innej. My jesteśmy normalnymi, zdrowymi ludźmi, no, tylko że oczy mamy chore i tyle.
Witajcie. Ja właśnie bardzo nie lubię takich pytań w stylu A czy da się coś zrobić z Twoim niewidzeniem? No, nie lubię takich pytań. Jeszcze nie lubię takich ludzi na przykład, jak kiedyś była taka sytuacja, że tutaj jedna pani była sprzątaczką, a druga jakaś tam przyszła. Jak czekałam, aż się toaleta zwolni w starostwie, to słyszałam, jak jedna pani mówi do drugiej, bo ta pani sprzątaczka się mnie wcześniej pytała, że mogłaby mnie wpuścić do łazienki, żebym mogła, że tak powiem, zrobić co trzeba. Ja mówię, że dziękuję, że sobie poradzę, a ja poczekam. No i później wchodzi ta druga pani i mówią tak, no, ja tutaj chciałam tą panią zgłosić, ale widać, że ta pani sobie radzi i samodzielna jest. Ja to bym tak nie mogła. Jakie to straszne, że ona mnie widzi. A druga pani się pyta, no coś, a nie, ta pierwsza, ta sprzątaczka mówi, że ona nawet nie wie, od kiedy mnie widzę i że nawet się mnie nie pytała. A najlepsze jest to, że one nie wiedziały, że ja ich podsłuchuję. Także bardzo się użalały nad moim niewidzeniem, więc nie lubię takich rzeczy. To jest właśnie przykład, że ja nie lubię takich, jak się tak użalają. I ja właśnie będąc w tej pracy, chciałabym udowodnić, że niewidomy też jest, że tak powiem, normalnym człowiekiem, tak? On nie jest jakiejś glinią lepony innej. My jesteśmy normalnymi, zdrowymi ludźmi, no, tylko że oczy mamy chore i tyle.
Witajcie. Ja właśnie bardzo nie lubię takich pytań w stylu A czy da się coś zrobić z Twoim niewidzeniem? No, nie lubię takich pytań. Jeszcze nie lubię takich ludzi na przykład, jak kiedyś była taka sytuacja, że tutaj jedna pani była sprzątaczką, a druga jakaś tam przyszła. Jak czekałam, aż się toaleta zwolni w starostwie, to słyszałam, jak jedna pani mówi do drugiej, bo ta pani sprzątaczka się mnie wcześniej pytała, że mogłaby mnie wpuścić do łazienki, żebym mogła, że tak powiem, zrobić co trzeba. Ja mówię, że dziękuję, że sobie poradzę, a ja poczekam. No i później wchodzi ta druga pani i mówią tak, no, ja tutaj chciałam tą panią zgłosić, ale widać, że ta pani sobie radzi i samodzielna jest. Ja to bym tak nie mogła. Jakie to straszne, że ona mnie widzi. A druga pani się pyta, no coś, a nie, ta pierwsza, ta sprzątaczka mówi, że ona nawet nie wie, od kiedy mnie widzę i że nawet się mnie nie pytała. A najlepsze jest to, że one nie wiedziały, że ja ich podsłuchuję. Także bardzo się użalały nad moim niewidzeniem, więc nie lubię takich rzeczy. To jest właśnie przykład, że ja nie lubię takich, jak się tak użalają. I ja właśnie będąc w tej pracy, chciałabym udowodnić, że niewidomy też jest, że tak powiem, normalnym człowiekiem, tak? On nie jest jakiejś glinią lepony innej. My jesteśmy normalnymi, zdrowymi ludźmi, no, tylko że oczy mamy chore i tyle.
Dajcie! Ja też wychodzę z założenia jak niektórzy, że nie ma głupich pytań specjalnie mogą być jakieś tam dziwne ale zawsze należy odpowiedzieć bo może ktoś się akurat doedukuje Natomiast pytaniem, które mnie niezmiernie zawsze dziwi jest pytanie czy śpimy z otwartymi oczami bo to, że zawsze wszyscy się nas pytają co nam się śni, no to jakby spoko zwyczaiłam się, ale z tymi otwartymi oczami to trochę nie wiem skąd im się to bierze chociaż znam kogoś takiego kto tak śpi, ale to akurat nie jest to związane z niewideniem natomiast nie wiem no właśnie skąd im się to bierze bo to tak jakby to, że nie widzimy to nie znaczy, że jesteśmy w stanie tak zrobić, żeby tych oczu nie zamknąć w nocy
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Przepraszam za mój głos, ale mam grypę. Jeszcze jest niedoleczona. No i gardło mnie jeszcze lekko boli. Jeżeli chodzi o mnie, no to ja oczywiście śpię z oczami zamkniętymi. Prawdę mówiąc, zamknięte oczy mam 24 godziny, prawie że na dobę. Jeżeli chodzi o głupie pytania, no to jakiś czas temu, bo to w sumie było parę dni temu, no to parę dni temu, taki starszy pan zadał mi pytanie, czy wolałbym nie słyszeć, czy nie widzieć. No to ja odpowiedziałem wprost, że 100 razy wolę nie widzieć niż nie słyszeć. No. Jak mi się jakieś jeszcze pytania przypomną, to dam znać w tym wątku. Pozdrawiam.
Yo, ogólnie kolejna sytuacja dziwna, na przykład taka, że przyszedł pan od drukarki do nas i powiedział, że chyba mam popsuty komputer, bo jakoś tak szybko gada. Okazało się, że nie jest popsuty. Sytuacja z pociągiem, taka jak już tutaj gdzieś była, że podchodzi do mojej siostry jakiś kolega, jakiś chłopak losowy po prostu z pociągu, pasażer. Ja miałem wtedy słuchawki w wózach, więc ja tego nie słyszałem i powiedział, że ja chyba mam popsuty telefon albo rozładowany, bo nie ma nic na nim. Jest. Tak. I jeszcze kiedyś kumpela mi powiedziała, że mogę mieć prawo jazdy. Ja, bo ja tak sobie rzuciłem. Kiedyś tam w jakiejś luźnej rozmawiał, że chciałbym mieć, a ona powiedziała mi, no ale chyba możesz, nie? To takie rozrodziłe sytuacje, myślę, że mogłem jakąś tam pominąć, ale no, ale to na tyle.
Nie no, sytuacja pod tytułem zepsuty komputer czy zepsuty telefon, no to jest mi bardzo dobrze znana. Tym bardziej, że ja na przykład w laptopie mam włączoną kurtynę. No i ostatnio byłem w szpitalu, no i sobie siedziałem na laptopie i sobie przeglądałem coś przez słuchawki, oczywiście standardowo jak to u mnie. No i też padło pytanie pod tytułem, jak to możliwe, że przeglądam coś przez laptopa, skoro nic nie widać na ekranie. No i musiałem chyba z trzy razy takiemu starszemu panu tłumaczyć, jak to mniej więcej wygląda. No, więc tak jak mówię, ta sytuacja tutaj jest mi naprawdę bardzo dobrze znana. Także pozdrawiam.
Wiesz co, chciałem Ci tylko powiedzieć, że moim zdaniem te, takie jak mówiłeś, nieracjonalne spojrzenie na świat, jeżeli to dobrze rozumiem, to jest spowodowane poniekąd przez media. Bo zauważ, że reżyserowie mają takie głupie pomysły, żeby nagrywać o niewidomych, którzy idą w gości i poznają na przykład kogoś, macając go po twarzy, zapamiętając jego rysy. Albo, że nagrają film o jakimś tam gościu, który ma mega słuch, korzysta z echolokacji, na przykład jeździ na rowerze bez tego i oni co se myślą, że każdy niewidomy, to ma słuch jak niedoperz i wszystko dookoła siebie słyszy. Albo nagrywają o gościu, który przez dotyk rozróżnia kolory czy coś tam. Są takie bajki po prostu w mediach i uważam, że to też strasznie ludziom w beretach mieszań.
Witam wszystkich bardzo serdecznie, ja się tylko może w ten sposób wypowiem, że moja koleżanka, która mieszka na Śląsku, od dłuższego czasu obserwuje sobie faceta, który jest niewidomy i nagrywa jakieś wpisy na Tik Tok. Wczoraj akurat mi to pokazała. No i szczerze muszę powiedzieć, że no nie będę ukrywał, że to mnie trochę zszokowało, no bo wiadomo, że Tik Tok to troszkę mi się źle kojarzy, bo tam głównie jest pełno młodzieży i oglądają jakieś mało wnoszące filmy. No ale jak się dowiedziałem wczoraj, że jest taki facet właśnie, który nie widzi, że ma Tik Toka i nagrywa filmy, no to... To sobie myślę, no kurczę, jak się chce, no to można. No i cóż, tylko nie wiem, czy ten facet nie widzi od urodzenia, czy po jakimś czasie jakby stracił zwrok, bo tego już o koleżankę dzisiaj nie pytałem. Może zapytam, jak będzie okazja, bo może być tak, że będzie się dzisiaj zapytać. No bo ona się ze mną kontaktowała, więc wtedy ja ją podpytam, jak to mniej więcej wygląda. Jeszcze troszkę może sam zobaczę, ale no tak jak mówię, nie przepadam zbytnio za Tik Tokiem.
I też chyba ktoś pytał go, w jaki sposób właśnie nagrywa te filmy na TikToku, także... Ale tutaj też jeszcze się wypowiem może w takiej kwestii, że to właśnie też dużo faktycznie zależy od podejścia osoby do osoby niewidomej, bo niestety troszkę to nasze społeczeństwo jest na anty... Nie mówię, że w dużym znaczeniu, tylko różne o nas wchodzą opinie i tak naprawdę większość ludzi to tak czy owak jest na trochę anty do osób niewidomych, aczkolwiek na przykład ta koleżanka, którą znam ze Śląska, no to znamy się już w sumie 12 lat, będzie 13 prawie, bo od 2010 roku, więc to tak jakby nie pasuje. No przecież jest szmat czasu i co? No i do tej pory jesteśmy tylko przyjaciółmi, nie jesteśmy nigdy, nic więcej nie było i do tej pory się w tej kwestii trzymamy. Co prawda kontakt jest troszkę ograniczony z prywatnych przyczyn, ale co tu by nie mówić, prawie codziennie, jeżeli jest możliwość, ze sobą rozmawiamy i... Tak to jest. Także tutaj, jeżeli chodzi o mnie, no to mniej więcej to tak wygląda.
No bo TikTok z doświadczenia wiem, że on może nie jest jakiś perfekcyjnie dostępny i wszystko tam bardzo lata i na przykład zawsze po uruchomieniu aplikacji włączają się ci jakieś filmy automatycznie i momentami bywa trudno, żeby nad tym zapanować, ale da się to zrobić i ostatnio nawet mam trochę do czynienia z tym, bo to jest dobre źródło promocji jakichś swoich muzycznych utworków itd. Więc no da się wrzucić TikToka, da się tym bardziej go przeglądać, także czy to jest coś dziwnego? No po prostu technologia idzie do przodu i przez to coraz więcej rzeczy staje się dla nas dostępnych. Chyba w ogóle nawet wiem o kim mówisz, jeżeli chodzi o tą osobę, która wrzuca te TikToki, bo chyba ten pan, bo to chyba taki pan. Tak. Jeżeli myślimy o tym samym, to to jest taki pan troszkę starszy. Też na YouTube wrzucał jakieś treści z różnym poziomem intelektualnym, ale no jest coś tak i tak.