Samodzielnościowe forum mieszane

Głupie pytania.

Założony przez skrzypenka 131 wpisów ostatni wpis 5 miesięcy temu Strona 6 z 7

#101 2 polubienia

Tak, bo pytanie obcych osób o w sumie bardzo prywatne sprawy jak stan zdrowia jest uważane za normę. Kolejne z tej serii "Czy da się coś zrobić z pana niewidzeniem?" Tak, kurde, zastrzelić ;-)

#102

ztym pytaniem odnośnie tego, czy da się coś zrobić z faktem, że nie widze tak samo ostatnio mi zadała pytanie jakaś dziewczyna. więc odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że nie.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#103

Transkrypcja

Witajcie. Ja właśnie bardzo nie lubię takich pytań w stylu A czy da się coś zrobić z Twoim niewidzeniem? No, nie lubię takich pytań. Jeszcze nie lubię takich ludzi na przykład, jak kiedyś była taka sytuacja, że tutaj jedna pani była sprzątaczką, a druga jakaś tam przyszła. Jak czekałam, aż się toaleta zwolni w starostwie, to słyszałam, jak jedna pani mówi do drugiej, bo ta pani sprzątaczka się mnie wcześniej pytała, że mogłaby mnie wpuścić do łazienki, żebym mogła, że tak powiem, zrobić co trzeba. Ja mówię, że dziękuję, że sobie poradzę, a ja poczekam. No i później wchodzi ta druga pani i mówią tak, no, ja tutaj chciałam tą panią zgłosić, ale widać, że ta pani sobie radzi i samodzielna jest. Ja to bym tak nie mogła. Jakie to straszne, że ona mnie widzi. A druga pani się pyta, no coś, a nie, ta pierwsza, ta sprzątaczka mówi, że ona nawet nie wie, od kiedy mnie widzę i że nawet się mnie nie pytała. A najlepsze jest to, że one nie wiedziały, że ja ich podsłuchuję. Także bardzo się użalały nad moim niewidzeniem, więc nie lubię takich rzeczy. To jest właśnie przykład, że ja nie lubię takich, jak się tak użalają. I ja właśnie będąc w tej pracy, chciałabym udowodnić, że niewidomy też jest, że tak powiem, normalnym człowiekiem, tak? On nie jest jakiejś glinią lepony innej. My jesteśmy normalnymi, zdrowymi ludźmi, no, tylko że oczy mamy chore i tyle.

#104

Transkrypcja

Witajcie. Ja właśnie bardzo nie lubię takich pytań w stylu A czy da się coś zrobić z Twoim niewidzeniem? No, nie lubię takich pytań. Jeszcze nie lubię takich ludzi na przykład, jak kiedyś była taka sytuacja, że tutaj jedna pani była sprzątaczką, a druga jakaś tam przyszła. Jak czekałam, aż się toaleta zwolni w starostwie, to słyszałam, jak jedna pani mówi do drugiej, bo ta pani sprzątaczka się mnie wcześniej pytała, że mogłaby mnie wpuścić do łazienki, żebym mogła, że tak powiem, zrobić co trzeba. Ja mówię, że dziękuję, że sobie poradzę, a ja poczekam. No i później wchodzi ta druga pani i mówią tak, no, ja tutaj chciałam tą panią zgłosić, ale widać, że ta pani sobie radzi i samodzielna jest. Ja to bym tak nie mogła. Jakie to straszne, że ona mnie widzi. A druga pani się pyta, no coś, a nie, ta pierwsza, ta sprzątaczka mówi, że ona nawet nie wie, od kiedy mnie widzę i że nawet się mnie nie pytała. A najlepsze jest to, że one nie wiedziały, że ja ich podsłuchuję. Także bardzo się użalały nad moim niewidzeniem, więc nie lubię takich rzeczy. To jest właśnie przykład, że ja nie lubię takich, jak się tak użalają. I ja właśnie będąc w tej pracy, chciałabym udowodnić, że niewidomy też jest, że tak powiem, normalnym człowiekiem, tak? On nie jest jakiejś glinią lepony innej. My jesteśmy normalnymi, zdrowymi ludźmi, no, tylko że oczy mamy chore i tyle.

#105

Transkrypcja

Witajcie. Ja właśnie bardzo nie lubię takich pytań w stylu A czy da się coś zrobić z Twoim niewidzeniem? No, nie lubię takich pytań. Jeszcze nie lubię takich ludzi na przykład, jak kiedyś była taka sytuacja, że tutaj jedna pani była sprzątaczką, a druga jakaś tam przyszła. Jak czekałam, aż się toaleta zwolni w starostwie, to słyszałam, jak jedna pani mówi do drugiej, bo ta pani sprzątaczka się mnie wcześniej pytała, że mogłaby mnie wpuścić do łazienki, żebym mogła, że tak powiem, zrobić co trzeba. Ja mówię, że dziękuję, że sobie poradzę, a ja poczekam. No i później wchodzi ta druga pani i mówią tak, no, ja tutaj chciałam tą panią zgłosić, ale widać, że ta pani sobie radzi i samodzielna jest. Ja to bym tak nie mogła. Jakie to straszne, że ona mnie widzi. A druga pani się pyta, no coś, a nie, ta pierwsza, ta sprzątaczka mówi, że ona nawet nie wie, od kiedy mnie widzę i że nawet się mnie nie pytała. A najlepsze jest to, że one nie wiedziały, że ja ich podsłuchuję. Także bardzo się użalały nad moim niewidzeniem, więc nie lubię takich rzeczy. To jest właśnie przykład, że ja nie lubię takich, jak się tak użalają. I ja właśnie będąc w tej pracy, chciałabym udowodnić, że niewidomy też jest, że tak powiem, normalnym człowiekiem, tak? On nie jest jakiejś glinią lepony innej. My jesteśmy normalnymi, zdrowymi ludźmi, no, tylko że oczy mamy chore i tyle.

#106 1 polubienie

A jak często spotykacie ludzi, próbujących Was nawracać, zachęcać do modlitw albo mszy w intencji odzyskania wzroku lub oferujących swoje usługi w tej materii?

#107 1 polubienie

Zdarza się, ale raczej okazjonalnie. Chyba częściej trafiam na pijaczków chcących się dowartościować, że tak na samym dnie to oni jednak nie są. Ostatnio jakiś starszy pan z zafrasowaniem spytał czy nie mam przewodnika. Po usłyszeniu, że nie, bo i po co z kolei z powątpiewaniem poinformował się czy na pewno dam sobie radę. Po usłyszeniu zapewnienia nic już nie mówił, ale czy poszedł sobie czy nadal stał i patrzył weryfikując com mu rzekł to nie wiem.

#108 2 polubienia


Zdarzało się. I Świadkowie Jehowy, jakieś studenckie stowarzyszenia religijne, nawet raz Mormoni się trafili. Jedna kobiecina poczuła misję i proponowała jakiegoś szarla... eee jakiegoś cudotwórcę z Ameryki Płd, jakiegoś Jana czy innego Andrzeja z przydomkiem "Od Boga"czy jakoś tak. Niestety akurat z mojego przystanku autobus do Ameryki nie dojeżdzał ;-)

#109 1 polubienie

Transkrypcja

Dajcie! Ja też wychodzę z założenia jak niektórzy, że nie ma głupich pytań specjalnie mogą być jakieś tam dziwne ale zawsze należy odpowiedzieć bo może ktoś się akurat doedukuje Natomiast pytaniem, które mnie niezmiernie zawsze dziwi jest pytanie czy śpimy z otwartymi oczami bo to, że zawsze wszyscy się nas pytają co nam się śni, no to jakby spoko zwyczaiłam się, ale z tymi otwartymi oczami to trochę nie wiem skąd im się to bierze chociaż znam kogoś takiego kto tak śpi, ale to akurat nie jest to związane z niewideniem natomiast nie wiem no właśnie skąd im się to bierze bo to tak jakby to, że nie widzimy to nie znaczy, że jesteśmy w stanie tak zrobić, żeby tych oczu nie zamknąć w nocy

Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#110

Transkrypcja

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Przepraszam za mój głos, ale mam grypę. Jeszcze jest niedoleczona. No i gardło mnie jeszcze lekko boli. Jeżeli chodzi o mnie, no to ja oczywiście śpię z oczami zamkniętymi. Prawdę mówiąc, zamknięte oczy mam 24 godziny, prawie że na dobę. Jeżeli chodzi o głupie pytania, no to jakiś czas temu, bo to w sumie było parę dni temu, no to parę dni temu, taki starszy pan zadał mi pytanie, czy wolałbym nie słyszeć, czy nie widzieć. No to ja odpowiedziałem wprost, że 100 razy wolę nie widzieć niż nie słyszeć. No. Jak mi się jakieś jeszcze pytania przypomną, to dam znać w tym wątku. Pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#111 1 polubienie

Transkrypcja

Yo, ogólnie kolejna sytuacja dziwna, na przykład taka, że przyszedł pan od drukarki do nas i powiedział, że chyba mam popsuty komputer, bo jakoś tak szybko gada. Okazało się, że nie jest popsuty. Sytuacja z pociągiem, taka jak już tutaj gdzieś była, że podchodzi do mojej siostry jakiś kolega, jakiś chłopak losowy po prostu z pociągu, pasażer. Ja miałem wtedy słuchawki w wózach, więc ja tego nie słyszałem i powiedział, że ja chyba mam popsuty telefon albo rozładowany, bo nie ma nic na nim. Jest. Tak. I jeszcze kiedyś kumpela mi powiedziała, że mogę mieć prawo jazdy. Ja, bo ja tak sobie rzuciłem. Kiedyś tam w jakiejś luźnej rozmawiał, że chciałbym mieć, a ona powiedziała mi, no ale chyba możesz, nie? To takie rozrodziłe sytuacje, myślę, że mogłem jakąś tam pominąć, ale no, ale to na tyle.

#112

Transkrypcja

Nie no, sytuacja pod tytułem zepsuty komputer czy zepsuty telefon, no to jest mi bardzo dobrze znana. Tym bardziej, że ja na przykład w laptopie mam włączoną kurtynę. No i ostatnio byłem w szpitalu, no i sobie siedziałem na laptopie i sobie przeglądałem coś przez słuchawki, oczywiście standardowo jak to u mnie. No i też padło pytanie pod tytułem, jak to możliwe, że przeglądam coś przez laptopa, skoro nic nie widać na ekranie. No i musiałem chyba z trzy razy takiemu starszemu panu tłumaczyć, jak to mniej więcej wygląda. No, więc tak jak mówię, ta sytuacja tutaj jest mi naprawdę bardzo dobrze znana. Także pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#113

Transkrypcja

Wiesz co, chciałem Ci tylko powiedzieć, że moim zdaniem te, takie jak mówiłeś, nieracjonalne spojrzenie na świat, jeżeli to dobrze rozumiem, to jest spowodowane poniekąd przez media. Bo zauważ, że reżyserowie mają takie głupie pomysły, żeby nagrywać o niewidomych, którzy idą w gości i poznają na przykład kogoś, macając go po twarzy, zapamiętając jego rysy. Albo, że nagrają film o jakimś tam gościu, który ma mega słuch, korzysta z echolokacji, na przykład jeździ na rowerze bez tego i oni co se myślą, że każdy niewidomy, to ma słuch jak niedoperz i wszystko dookoła siebie słyszy. Albo nagrywają o gościu, który przez dotyk rozróżnia kolory czy coś tam. Są takie bajki po prostu w mediach i uważam, że to też strasznie ludziom w beretach mieszań.

#114

próbowałem odpowiedzieć cinkciażowi ale jakoś na koniec wrzóciło

#115 1 polubienie Edytowano

No zawsze wrzuci na koniec, bo to nie Fb. ;)
A co do tych medialnych geniuszy, to Ci powiem, że akurat niewidomuchów twierdzących, że na rowerze przynajmniej za dzieciaka byli w stanie na luzie jeździć spotkałam już kilku i są to po prostu ludzie, którym dano taką możliwość i nie zabraniano.
Natomiast osobiście od pewnego czasu zastanawiam się, czy jednak nie lepszy jest taki medialny obrazek power niewidomego ze słuchem jak nietoperz niż obrazek prawdziwy, pokazujący, że wielu niewidomych jest bardzo łatwo zrobić w bambuko, a wielu, zauważywszy to w końcu, nie będzie się nawet potrafiło skutecznie poskarżyć, bo nie wiedzą komu i jak.

#116 1 polubienie

W sensie, wolę już, żeby ogół ludzi podchodził do nas z tą odrobiną nabożnego podziwu i zaciekawienia, niż żeby zdwał sobie tenże ogół sprawę, jak łatwo wielu z nas jest zrobić w konia.

#117 2 polubienia

Zawsze media będą w jakąśstronę wypaczać, z resztą pewnie nawt jak by nagrywali filmy o niewidomych pzeciętnych, to nikt by nie klikał, a łatwo na całym świecie znaleźć takich Robertów Lewandowskich w swojej dziedzinie.
Co do roweru, to ja też potrafię na nim jeździć, ale daleko mi do tego poziomu żebym jeździł po chodnikach nawet za kimś, duża szansa, że w coś walnę. No, ale też znam osobiście niewidomych, którzy mają raczej zajebistą echolokację, jedna osoba podobno potrafi rozpoznawać nawet słupki mające z 40 cm wysokości, ja na pewno nie.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#118

Transkrypcja

Witam wszystkich bardzo serdecznie, ja się tylko może w ten sposób wypowiem, że moja koleżanka, która mieszka na Śląsku, od dłuższego czasu obserwuje sobie faceta, który jest niewidomy i nagrywa jakieś wpisy na Tik Tok. Wczoraj akurat mi to pokazała. No i szczerze muszę powiedzieć, że no nie będę ukrywał, że to mnie trochę zszokowało, no bo wiadomo, że Tik Tok to troszkę mi się źle kojarzy, bo tam głównie jest pełno młodzieży i oglądają jakieś mało wnoszące filmy. No ale jak się dowiedziałem wczoraj, że jest taki facet właśnie, który nie widzi, że ma Tik Toka i nagrywa filmy, no to... To sobie myślę, no kurczę, jak się chce, no to można. No i cóż, tylko nie wiem, czy ten facet nie widzi od urodzenia, czy po jakimś czasie jakby stracił zwrok, bo tego już o koleżankę dzisiaj nie pytałem. Może zapytam, jak będzie okazja, bo może być tak, że będzie się dzisiaj zapytać. No bo ona się ze mną kontaktowała, więc wtedy ja ją podpytam, jak to mniej więcej wygląda. Jeszcze troszkę może sam zobaczę, ale no tak jak mówię, nie przepadam zbytnio za Tik Tokiem.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#119

Transkrypcja

I też chyba ktoś pytał go, w jaki sposób właśnie nagrywa te filmy na TikToku, także... Ale tutaj też jeszcze się wypowiem może w takiej kwestii, że to właśnie też dużo faktycznie zależy od podejścia osoby do osoby niewidomej, bo niestety troszkę to nasze społeczeństwo jest na anty... Nie mówię, że w dużym znaczeniu, tylko różne o nas wchodzą opinie i tak naprawdę większość ludzi to tak czy owak jest na trochę anty do osób niewidomych, aczkolwiek na przykład ta koleżanka, którą znam ze Śląska, no to znamy się już w sumie 12 lat, będzie 13 prawie, bo od 2010 roku, więc to tak jakby nie pasuje. No przecież jest szmat czasu i co? No i do tej pory jesteśmy tylko przyjaciółmi, nie jesteśmy nigdy, nic więcej nie było i do tej pory się w tej kwestii trzymamy. Co prawda kontakt jest troszkę ograniczony z prywatnych przyczyn, ale co tu by nie mówić, prawie codziennie, jeżeli jest możliwość, ze sobą rozmawiamy i... Tak to jest. Także tutaj, jeżeli chodzi o mnie, no to mniej więcej to tak wygląda.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#120

Transkrypcja

No bo TikTok z doświadczenia wiem, że on może nie jest jakiś perfekcyjnie dostępny i wszystko tam bardzo lata i na przykład zawsze po uruchomieniu aplikacji włączają się ci jakieś filmy automatycznie i momentami bywa trudno, żeby nad tym zapanować, ale da się to zrobić i ostatnio nawet mam trochę do czynienia z tym, bo to jest dobre źródło promocji jakichś swoich muzycznych utworków itd. Więc no da się wrzucić TikToka, da się tym bardziej go przeglądać, także czy to jest coś dziwnego? No po prostu technologia idzie do przodu i przez to coraz więcej rzeczy staje się dla nas dostępnych. Chyba w ogóle nawet wiem o kim mówisz, jeżeli chodzi o tą osobę, która wrzuca te TikToki, bo chyba ten pan, bo to chyba taki pan. Tak. Jeżeli myślimy o tym samym, to to jest taki pan troszkę starszy. Też na YouTube wrzucał jakieś treści z różnym poziomem intelektualnym, ale no jest coś tak i tak.