Samodzielnościowe forum mieszane

Głupie pytania.

Started by skrzypenka 131 posts last post 5 months ago Page 4 of 7

#61

Transcription

Słuchajcie, wyobraźcie sobie, że, znaczy tak głównie do Łukasza, co mówiłeś teraz o tym, czy ludzie widzący zrozumieją, czy nie. Ja znam osoby widzące, które przebywają bez przerwy w moim otoczeniu, muszą słuchać mojego gadacza, chcąc niech, no czy muszą, nie muszą, bo jakbym sobie słuchawkę do ucha włożył, to by nie musieli. Ale ja mówię o sytuacji, kiedy tej słuchawki w uchu nie mam, nie zawsze mam i zdarza się tak, że muszą słuchać i się dziwią, że ja coś rozumiem z tego, bo oni za cholerę nie rozumieją. A ja mówię, jak ja bym to spowolnił, to by mi to muliło. Przymulaście tak by gadało. Jakby było... Ja muszę mieć gadacza szybko ustawione, ja mam w telefonie na 80% i to jest właściwe tempo dla mnie, tego gadacza, więc ja myślę, że tak to wygląda. A jak ktoś nie rozumie, co gadać gada, tym lepiej. Dziękuję.

#62

Transcription

Ja też tak mam, że niektórzy się dziwią, co ten mój gadacz gada, zwłaszcza jak mam ustawioną, jak miałabym syntoka ustawionego na przykład na 100%, no to nie wiedzieli, co ten gadacz gada, nie rozumieli. Mówię tutaj o osobach widzących.

#63

Transcription

Co do Sendoka, też się ludzie dziwią, jak ja to rozumiem, tak samo co do iPhona, ale w ogóle a propos takich głupich rzeczy, bardzo często się zdarza tak, jak jestem gdzieś na mieście i mam uciemniony ekran w iPhonie, bo w Androidzie nie mam i dzieje się tak, że jak coś robię na iPhonie, to ludzie mówią, że po pierwsze pan źle trzyma telefon, próbują poprawiać, a po drugie mam kurtynę, to mówią, że proszę pana, co masz robić z tym telefonem, jak ten telefon nie działa i bardzo często właśnie się spotykałem, że ja coś tam patrzę, coś grzebie i grzebie, a podchodzi ktoś i mówi, proszę pana, ten telefon jest niewłączony, on nie działa. Ja mówię, że nie, no akurat telefon działa, tylko że po prostu mam włączoną kurtynę, czyli przyciemnie ekranu, bo mi ekran nie jest potrzebny, no i wtedy ludzie... po prostu odchodzą i mówią, że ok, że nie widzieli, ale bardzo często mi się tak zdarza, czy na mieście, czy w pociągu, czy w autobusie, czy gdzieś tam, właśnie ludzie mówią, że telefon jest niedziałający.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#64

Transcription

No co do iPhone'a, to też często mam takie sytuacje, że i to też w pociągu miałem ostatnio taką sytuację, że mi pan zwrócił uwagę, że rzekomo iPhone'a źle czy mam, bo nie widać nic i powiedział, że jest wyłączony. A ja z racji tego, że mam słuchawkę zazwyczaj, bo ja jeżdżę, czy jak jeżdżę, to mam słuchawkę Bluetooth elegacką, porządną, no to wówczas mówię facetowi, że mam gadaczkę. A on mówi, jak gadaczkę masz, skoro nie słychać nic, bo de facto gadać jak jest cicho w słuchawce Bluetooth, to nic nie słychać na iPhone'ie jeszcze, jak iPhone jest przyciemny. No to ja mówię, normalnie proszę pana, słuchawka. A w ogóle, nie wiem, raz nawet miałem sytuację taką, że, ale to chyba ktoś, nie wiem, chyba ktoś, kto się nie zna na współczesnej elektronice, bo ktoś mnie się raz zapytał, co ma pan za aparat na ucho. Ja mówię, to nie aparat, tylko... To słuchawka Bluetooth. Mówię. A on mówi, acha, no super.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#65

Transcription

Co do kupich pytań, to akurat miałam kilka, jedno było takie, czy się sama myje i to mnie trochę zdenerwowało. Drugie pytanie, kiedy gadałam z prezenterem z ekipy, to pisałem coś na klawiaturze i mnie spytał, jak ja piszę, skoro nic nie widzę i że szybko piszę, to ja mówię, no słuchaj, no akurat nauczyłam się i to zrozumiałam.

<3 :* <3

#66

Transcription

A to ja o takich pytaniach słyszałem i też kiedyś mi jakaś osoba widząca zadała pytanie, czy się sam myje czy nie, no i też trochę mi to trochę, jakoś się poczułem tak troszkę dyskomfortowo, ale no, powiedziałem, że no normalnie, tak? Powiedziałem, że normalnie jakoś, no przecież no jak to, no to mówię co, to, że, to, że jak ktoś nie widzi, to znaczy, że się sam nie myje, czy co? No, ale takie dziwne pytania też kiedyś się zdarzały, nawet chyba też raz miałem takie pytanie pod tytułem, jak ty piszesz na komputerze skoro nie widzisz, albo nie wiem, raz kiedyś miałem też taką sytuację, ale to jakiś czas temu, że ktoś do mnie przyszedł i zobaczył moją stacjonarkę odpaloną, no, a że... Ja akurat monitora nie mam, bo monitor jest wypięty i zupełnie gdzie indziej stoi, bo konkretnie to on stoi na półce i to nie, i to na drugim końcu pokoju, no w każdym razie ta osoba, która u mnie była, zobaczyła, że jest odpalona stacjonarka, bo ona się świeci, jest normalnie klawiatura i no, no i padło pytanie, że, po co pan... ma włączony ten komputer, skoro pan nie ma monitora? No i ja wtedy, że tak powiem, powiedziałem, jaka jest sytuacja.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#67

Transcription

Co prawda odnośnie jeszcze tego komputera, to moja partnerka jest osobą niedowidzącą, co prawda, ale też jak u mnie była, to też na początku doznała lekkiego szoku, jak zobaczyła, że jest komputer odpalony, a nie ma monitora i myszki, więc też się mnie zapytała, jak to jest możliwe, no bo jeszcze byłaby trochę inna sytuacja, gdyby monitor był, a był wyłączony, no nie, a tutaj wchodzi się, patrzy się, a tu komputer jest włączony, monitora nie ma, więc także moja partnerka też jest, mimo to, że jest osobą niedowidzącą, to też mnie się zapytała, jak to jest możliwe, no, a jak widać, wszystko jest możliwe.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#68 1 like

Transcription

No i jeżeli chodzi o mnie, to mnie też ludzie nieraz pytali, na przykład w banku, miałem taką sytuację, kiedy zakładałem konto, ja mówię do tej urzędniczki, że ja się podpisuję, a ona do mnie z tekstem, a czy pan widzi na jedno oko?

#69 1 like

Transcription

Z innych jeszcze takich, to można jeszcze dodać, że było to po koncercie. Grałem jakiś koncert, czy to imprezę, już nie pamiętam, chyba imprezę grałem jakąś i po koncercie pyta się mnie jakaś starsza pani, a czy pan słyszy?

#70 1 like

Transcription

Z takich jeszcze innych pytań to mi się przypomniała sytuacja, kiedy stawałem na komisję lekarską, a gościu się pyta, a czy pan szczotki robił?

#71

Transcription

To ja na szczęście takich pytań nie miałem. Co ty Przemek? O tyle miałem dobrze, ale z tym, żeby ciebie starsza pani pytała, czy pan słyszy, no to to już chyba zaprzeczało wszystkiemu. Jak można się pytać osobie, która gra na koncertach i która rozmawiała normalnie, czy słyszy? Oczywiście, że to jest normalnie niemożliwe, moim zdaniem. Co do podpisów, to na szczęście w banku nie miałem takiego problemu. Nie miałem na szczęście jakichś nieruchomych pytań, bo na przykład w banku PKO kiedyś miałem, no to tam akurat sytuacja była tego typu, że podpis był normalnie wybrany. On chyba był, chyba się podpisywałem w ramce, co prawda parafką, ale w ramce. Nie pamiętam, bo to było, oj. Jak zakładałem konto w PKO, to dzisiaj 2012-2013 rok i wtedy pamiętam, że właśnie było to tak, że podpis był w postaci parafki, ale chyba w ramce, więc tam też nie było problemów. Natomiast jeżeli chodzi o bank Millennium, bo w 2015 roku przyszedłem do banku Millennium, no to tam też na początku było tak, że miałem parafkę, mogłem się normalnie podpisać parafkę, ramkę i mogłem się podpisać parafką w rameczce, ale że potem, jak jest czas później przyszedł ten odcisk palca, no to od pewnego czasu właśnie sobie korzystał z tego odcisku palca i no i to jest bardzo fajna moim zdaniem wygoda dla osób niewiedzących. No i tak jak mówię, żadnym z banków, czy to PKO, czy to Millennium nigdy nie było właśnie problemów, żeby, nie było nigdy problemów, jeżeli chodzi o jakikolwiek podpis.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#72

Transcription

A to ja na przykład gadałam sobie z użytkownikami, no i one się pytały, jak ja czytam. Oczywiście wiedzące. No to ja mówię, że czytam palcem, nie? Ale ona otworzyła buzię i nic nie powiedziała.

<3 :* <3

#73

Transcription

z tym goleniem to dobre. Nie wiem, może on myślał, że nie wiem, że jak się kiedyś szło, do goli brody się szło takiego, to on golił. Może my chodzimy do takiego goli brody.

#74 1 like

Transcription

Przemo, jeśli chodzi o pytanie dotyczące szczotek, to nie było takie głupie pytanie, bo zapewne chodziło o to, czy pracowałeś w zakładzie pracy chronionej przy produkcji szczotek.

Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#75

Transcription

A tak jeszcze a propos głupich pytań, to mnie się przypomniało pytanie, jak ktoś mnie zapytał, a słuchaj, a jak ty się golisz, skoro nie widzisz? I ja mówię, no używam maszynki, no i kieruję tam palcem, gdzie mam zgolić. No i ta osoba po chwili tworzy łzy i nie wiedziała, co powiedzieć. Także tyle ode mnie. Serio zaspałam, jakbym się powtórzyła, to usunięcie ten wpis.

<3 :* <3

#76

Transcription

No to nie jest złe pytanie. Strosberg.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#77 1 like

Transcription

Jeżeli chodzi o inne sytuacje, gdzie właśnie padły głupie pytania albo głupie teksty, to ja pamiętam sytuację w tramwaju, kiedy wracałem z uczelni, z uniwersytetu i wiadomo, w tramwaju, jak to w tramwaju, tłumy ludzi. I na plecach miałem plecak, a plecak był ciężki jak diabli, no bo sprzęt tam był, laptop, linijka, wszystko, bo to wiadomo, używałeś komputera, więc linijka musiała być obowiązkowo. I stały dwie kobiety, jedna starsza, druga młodsza, już nie pamiętam dokładnie, ale stały dwie kobiety i zaczepiłem niechcący plecakiem o jedną z nich. Jak się jedna nie wydarła na mnie z tekstu. I tu cytuję. O niech ten wariat zdejmie ten plecak. Ja myślę sobie, kurde, no tą babę chyba rozszarpię, no to jeszcze taki tekst wypowiedziany w taki bezczelny sposób. Ja się poczułem głupio, no bo to naprawdę, tak, tak, tak bezczelnie powiedziane, ale potem, potem już usiadłem normalnie i na szczęście ta druga, ta kobietcina się zamknęła, więc no nie było, nie było żadnego problemu, ale taki tekst bezczelny to sobie naprawdę uraził.

#78

Transcription

No cóż, najwidoczniej, tak jak już tutaj chyba było wielokrotnie powiedziane, po prostu nie każdy zna pojęcie białej laski.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#79 1 like

Transcription

Cześć! Ja miałam to szczęście, że pracowałam przez trzy miesiące na takiej wystawie, to była wystawa w stronę ciemności, no coś ala niewidzialna, prawda? W Krakowie. No i tam to po prostu mówię Wam, jakie były sytuacje śmieszne, jakie dziwne te pytania ludzie zadawali, no naprawdę kosmos. No już nie mówię o tym, co się tam śni osobom niewidomym, czy tego typu rzeczy. Ale na przykład babka kiedyś powiedziała, to bardziej było stwierdzenie niż zapytanie, ale powiedziała do mnie takim bardzo protekcjonalnym tonem, mniej więcej coś takiego O, w sumie to Ty masz fajnie, bo nie musisz się w ogóle przejmować, jak wyglądasz i w czym chodzisz. I ja się tak strasznie wtedy zdenerwowałam. Ale tak się zdenerwowałam, co w moim wypadku jest dosyć dużą rzadkością, żeby aż tak asertywnie. Ale naprawdę. Wtedy się mega wkurzyłam i powiedziałam jej takim podobnym tonem, jak ona, że wyobraź sobie, że nie stoję tu przed Tobą w piżamie. No, także miałam taki przebłysk asertywności. No może to nie było pytanie, ale właśnie taka historia z jakimiś wizjami, z wizją osoby widzącej względem osoby niewidomej. Skrzypuniu super wątek, bardzo fajny pomysł.

#80 1 like

Transcription

To jeszcze jedno ode mnie. Właśnie mi się przypomniała taka sytuacja. No kilka lat temu wracałam sobie autobusem z zajęć na studiach. Jeszcze wtedy byłam w Lublinie. No i siedzę sobie, jadę i podchodzi do mnie babeczka. Nachyla się do mnie, wiecie, kładzie mi tak ręce na ramionach i mówi tak. – Dziecino kochane, powiedz mi, czy ja mogłabym ciebie zaadoptować? Ja byłam w tak ciężkim szoku, że przez dłuższą chwilę chyba wyglądałam co najmniej głupio i kompletnie nie wiedziałam, co mi odpowiedzieć. W końcu odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że wie pani, mnie się nie da zaadoptować, bo ja mam 23 lata, więc to już się nie da. Poza tym mam swoich rodziców fajnych, więc nie da się. A ona powiedziała wtedy, że gdybym miała fajnych rodziców, to bym na pewno nie chodziła i nie jeździła sama i by mi nie puścili nigdzie samej, bo ja przecież jestem biedna i niewidoma. A na pewno właśnie powiedziała, że na pewno nie mam rodziców, a jak mam, to na pewno matka jest prostytutką, a ojciec w kryminale siedzi. I to było na cały autobus, naprawdę. Na kolejnym przystanku wysiadłam i się przesiadłam. Taka historia była.