Forum

Świadczenia czy praca dla niepełnosprawnych?

Środowisko niewidomych

Poprzednia 32 / 75 Następna

skrzypenka

#621 ·

1 likes
Ojej, nie chodziło mi o nią, boże, chodziło mi o to, że jak ktoś ma te przysłowiowe 20, 24, 18, to myśli jeszcze, że to życie to stoi przed nim otworem, nie miałam jej na myśli, a potem się okazuje, za jakiś czas, że wiesz, blokuje ci się to, czy tamto. Nie wiem, co Julita ma za sobą, a co przed sobą w tym życiu, więc personalnie nie wyraziłam się akurat o niej.
-- (papierek):
ale uznałaś, że ma 23 lata, to życia nie zna i takie tam, w sensie nie warto serio podcinać nikomu skrzydeł w taki sposób.

--
Große Operndiva?

MarOlk

#622 ·

1 likes
@Julitka, no teraz już ciebie nie rozumiem. To w końcu uważasz, że ten socjal rozleniwia czy nie? #616

papierek

#623 ·

7 likes
Niech się blokuje, albo nie, ale ci, co chcą coś robić, chcą zmian takich, żeby było lepiej są atakowani, bo życia nie znają.
Wolę czytać o tym, że się da, żeby samemu spróbować niż czytać, że wszystko to bez sensu i się zniechęcić.
Albo inaczej. Wolę poznawać możliwe rozwiązania danego problemu, a nie jojczenia na temat jak jest ciężko, jak to niewidomi mają źle, bo to już sam wiem.
Spotykam się z tym na co dzień i no cóż, znam sprawę od podszewki.
-- (skrzypenka):
Ojej, nie chodziło mi o nią, boże, chodziło mi o to, że jak ktoś ma te przysłowiowe 20, 24, 18, to myśli jeszcze, że to życie to stoi przed nim otworem, nie miałam jej na myśli, a potem się okazuje, za jakiś czas, że wiesz, blokuje ci się to, czy tamto. Nie wiem, co Julita ma za sobą, a co przed sobą w tym życiu, więc personalnie nie wyraziłam się akurat o niej.
-- (papierek):
ale uznałaś, że ma 23 lata, to życia nie zna i takie tam, w sensie nie warto serio podcinać nikomu skrzydeł w taki sposób.

--

--
po co mi sygnatura?

Monia01

#624 ·

7 likes
Boże, ludzie, zrozumcie, że to, że Wam się w życiu nie udało nie znaczy, że innym też musi się nie udać
***
🇺🇦 🇵🇱

misiek

#625 ·

1 likes
Jeden się rozwija, drugi zwija, a życie toczy się dalej.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

Zuzler

#626 ·

Edytowano 5 likes
Jeśli bardzo musisz to wiedzieć, to owszem, rozwijam się, aktualnie przez próbę doprowadzenia się do stanu psychicznego, który umożliwi mi choćby powrót na studia, przez łapanie każdego wolontariatu, który mi w ręce wpadnie, żeby mieć cokolwiek do wpisania w CV. Ale, dzięki Tobie i Tobie podobnym, a raczej Waszemu podcinaniu i mówieniu ciągle, że się to i tak nie uda, po prostu boję się jak jasny ciul szukać pracy, zwłaszcza że nawet jeśli znajdę pracę na słuchawce, to z tych samych powodów, z których nie jestem aktualnie zbytnio zdolna do studiowania, nie utrzymam jej zbyt długo, bo to taka praca, której nie dość, że bym nie lubiła, to jeszcze średnio się do niej nadaję.

Zuzler

#627 ·

Edytowano 2 likes
Także dziękuję bardzo, kochane środowisko, w sprowadzaniu innych do parteru, to akurat jesteście niezawodni.

Zuzler

#628 ·

Edytowano 3 likes
Aha, i żeby spójność była: owszem, uważam, że gdyby mi tak głód w oczy zajrzał, gdybym musiała iść do pracy, poszłabym do jakiejkolwiek, przemogłabym się i znalazła choćby taką, która by mnie wyniszczała psychicznie, ale dawała kasę. Ale jajo polega na tym, żę obecny stan rzeczy mnie nie satysfakcjonuje. Już wolałabym chyba faktycznie musieć coś robić, nawet gdyby było to coś, czego nie lubię, bo to zajmowałoby przynajmniej czas.

Zuzler

#629 ·

Edytowano 3 likes
A aktualnie to siedzę na tym socjalu, dobrze mi nawet, ale co z tego, skoro nie na tym życie powinno polegać? Co z tego, że siedzę w domu i mam jak pączek w maśle, skoro nie jestem do niczego potrzebna, nie rodzę prawie żadnych owoców, więcej potrzebuję od innych, niż daję od siebie? Takie siedzenie w domu w tym momencie jest przywilejem, ale jednocześnie wcale nie, bo w czym ja niby jestem lepsza od reszty ludzi? A może to właśnie wyraz tego, że jestem gorsza?

skrzypenka

#630 ·

Ano, niech się ludzie rozwijają w taki sposób, jaki im odpowiada, tego wszystkim życzę, a my tak na prawdę, będąc wszyscy w tym środowisku, powinniśmy się wspierać i sobie pomagać w miarę możliwości.

-- (Monia01):
Boże, ludzie, zrozumcie, że to, że Wam się w życiu nie udało nie znaczy, że innym też musi się nie udać

--
Große Operndiva?

skrzypenka

#631 ·

Po pierwsze Zuzia, nie chciałam ci skrzydeł podcinać, bo nie wiem, jaki masz aktualny stan rzeczy, ciągle zatrzymałam się na etapie, że masz pracę i studiujesz, więc no... Mam mocno przestarzałe informacje i nikomu skrzydeł podcinać nie chcę. Powodzenia w podjęciu studiów zatem i w znalezieniu pracy. Mocno C tego życzę, bo wiem, jak na rynku pracy jest ciężko.
-- (Zuzler):
Aha, i żeby spójność była: owszem, uważam, że gdyby mi tak głód w oczy zajrzał, gdybym musiała iść do pracy, poszłabym do jakiejkolwiek, przemogłabym się i znalazła choćby taką, która by mnie wyniszczała psychicznie, ale dawała kasę. Ale jajo polega na tym, żę obecny stan rzeczy mnie nie satysfakcjonuje. Już wolałabym chyba faktycznie musieć coś robić, nawet gdyby było to coś, czego nie lubię, bo to zajmowałoby przynajmniej czas.

--
Große Operndiva?

Julitka

#632 ·

4 likes
Tak, uważam, że jest w stanie rozleniwić, ponieważ zbyt dużo znam niewidomych, którzy siedzą na rencie i nie szukają pracy dlatego, że mówią sobie, że i tak nie warto, bo nic nie znajdą.
-- (MarOlk):
@Julitka, no teraz już ciebie nie rozumiem. To w końcu uważasz, że ten socjal rozleniwia czy nie? #616

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

grzegorzm

#633 ·

2 likes
Myślę,ze socjal to tylko jeden z czynników. To trochę tak jak by powiedzieć, że opcja asystenta miejskiego czy jakoś tak rozleniwia bo nie chce się człowiekowi chodźić samemu. Owszem jeśli taka opcja istnieje to możn z tego w określonej sytuacji korzystać a nie oznacza to, że trzeba korzystać zawsze, W socjalu to samo, korzystamy z tego bo jest, ale nie oznacza to, że nie należy szukać pracy, myślę, że zszukaniem pracy jest problem niskiej samooceny, braku wiary w swoje umiejętnośi lub też ich brak. Zdrowo myślący człowiek mając rętę i tak szuka pracy mimo np. mieszkania z rodzicami i to myślę, że powinno to wynikać raz, ze z dodatkowych pieniędzy a dwa zwyczajnie z nudzenia się w domu. Jawiem co znaczy siedzieć w domu w małym miasteczku lub wiosce, tam nie ma co robić więc przynajmniej praca nie jest nudą.
-- (Julitka):
Tak, uważam, że jest w stanie rozleniwić, ponieważ zbyt dużo znam niewidomych, którzy siedzą na rencie i nie szukają pracy dlatego, że mówią sobie, że i tak nie warto, bo nic nie znajdą.
-- (MarOlk):
@Julitka, no teraz już ciebie nie rozumiem. To w końcu uważasz, że ten socjal rozleniwia czy nie? #616

--

--

Julitka

#634 ·

3 likes
Fakt, środowisko jest mistrzem w podcinaniu skrzydeł.
Pamiętam siebie, jeszcze czystą i niewiną, jak to się mówi, choć i tak wiedzącą, jak cholernie potrafi być ciężko, na warsztatach kulinarnych w pewnej fundacji, gdzie przyszła już pewna ciut podstarzała z głosu para niewidomych, w której to parze jest człowiek powszechnie znany na środowiskowych listach mailingowych.
Już pomijam fakt, że słabowidząca małżonka wszem i wobec informowała otoczenie, że jej niedawno ociemniały mąż to "w sumie nie bardzo coś zrobi, nie warto, może niech on nie robi, bo przecież nie widzi". Serio, pomijam.
Ale wyszłam stamtąd z duszą w kawałkach po tym, jak mnie przygięto do ziemi informacją, że ja to sobie mogę marzyć, ale i tak tej pracy nie znajdę, że no fajnie, że studiuję, że próbuję, próbuj, dziecko, jak chcesz, ale i tak Ci się nie uda, bo w ogóle się nie udaje.
Miałam 19 lat.
Bolało. Jak cholera!
Do dzisiaj leczę się z tej myśli. Do pieprzonego dzisiaj, gdy próbuję na przekór wszystkim niedowiarkom, ale przede wszystkim sobie, zrobić wszystko, by MI się udało! Żeby w ogóle jakoś normalnie żyć.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

balteam

#635 ·

2 likes
Znowu dyskusja idzie w stronę niezrozumienia tak mi się wydaje.
Mało kto zakłada totalną likwidację świadczeń socjanych.
Pytanie jest do jakiej kwoty powinny świadczenia się zwiększać i czy lepiej zamiast dać każdemu po 1000 więcej, położyć nacisk na przystosowanie stanowisk pracy.
Ja znam przede wszystkim mało osób niewidomych, które faktycznie aktywnie szukają pracy, powinny szkoły chyba większy nacisk kłaść na uczenie szukania zatrudnienia, na pokazanie, że zwłaszcza w dzisiejszych czasach zmiana pracy to nie problem.
A i na koniec, mam nadzieję, że zniknie zupełnie obniżanie renty za znalezienie pracy, albo że np. renta będzie 1500 zł, a za znalezienie pracy traci się 500 i nic więcej, bo teraz dalej wychodzi na to, że ktoś zarabia 4000 brutto i nie ma sensu zarabianie 5000 brutto, bo dostanie się tyle samo, a nikt za darmo nie będzie pracować.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

Julitka

#636 ·

3 likes
Tylko niestety z kolei psychologia ludzka wskazuje na to, że gdyby ten socjal zniknął zupełnie, to jednak więcej osób niewidomych tę pracę by miało. Niestety tak jest. :(
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

grzegorzm

#637 ·

1 likes
Tu się możesz po mylić. Trzebaspojżeć w tym miejscu ile procen tosób niepełnosprawnych jest ogólnie pracujących, ja tego nie wiem, ale chyba nie za dużo. To na prawdę nie jest tak, że nie szuka się pracy bo się nie chce a przynajmniej mam nadzieję, że w większości przypadków tak nie jest. Z tą pracą jest poprostó problem, raz z wyksztauceniem niepełnosprawnych, dwa z doractwem zawodowym na poziomie wyboru drogi przed studiami, trzy świadomość pracodawców.
-- (Julitka):
Tylko niestety z kolei psychologia ludzka wskazuje na to, że gdyby ten socjal zniknął zupełnie, to jednak więcej osób niewidomych tę pracę by miało. Niestety tak jest. :(

--

Zuzler

#638 ·

2 likes
A ja myślę, Grzegorzu, ze rozróżnienie tego to bardzo trudna kwestia, bo przecież te wszystkie 3 czynniki wpływają na nasze zainteresowanie szukaniem, a ono z kolei wpływa na te czynniki.

grzegorzm

#639 ·

Tak, pewnie to się łączy, ale nie można tego od tak zrzucić, że osobom z niepełnosprawnościami to się nie chce. To duże zpłycenie tematu.
-- (Zuzler):
A ja myślę, Grzegorzu, ze rozróżnienie tego to bardzo trudna kwestia, bo przecież te wszystkie 3 czynniki wpływają na nasze zainteresowanie szukaniem, a ono z kolei wpływa na te czynniki.

--

Zuzler

#640 ·

2 likes
Wydaje mi się, że nikt tu takich aż stwierdzeń nie ma na myśli. Problem polega jednak na tym, że wielu się naprawdę nie chce, jeszcze iluś nie ma jak, a kolejnych iluś, których jest, obawiam się, najwięcej, nawet jeśli by chciało, to nie potrafi nawet ogłoszenia, że szukają pracy napisać bez błędów albo po prostu nic nie umie i ich jedynym atutem jest posiadanie schorzenia specjalnego. I dlatego drzaźni mnie niesamowicie coś takiego, co się po Fb pałęta, nie wiem nawet, czy to strona, czy profil, czy to w ogóle poza Fb istnieje, co zwie się "0 na PFRON", bo twórcy może i dobrze chcą, promują pracę na otwartym rynku, wrzucają jakieś sensowne chyba poradniki i objaśnienia, ale z drugiej strony co drugi post tchnie taką arogancją na zasadzie "jesteście frajerami, jeśli nie możecie znaleźć pracy na otwartym rynku".
Poprzednia 32 / 75 Następna