Integracja Eltenowiczów

Kto zasypia przy muzyce?

Started by Krzysztof 32 posts last post 3 years ago Page 1 of 2

#1

Chcialbym w tym wątku poznać wasze opinie na temat zasypiania przy muzyce, choćby z radia.
Władca słońca

#2 1 like

Ja czasami zasypiam, ale staram się już coraz mniej to robić. Czasami jeszcze sobie coś z sansy clip zip włączę i tak też ze słuchawkami potrafię zasnąć.

#3

Kiedyś zawsze przez dobrych kilka lat radio sobie grało całą noc, później zaprzestałem na kilkanaście, aktualnie znowu do tego wracam, tyle że radio w pewnym momencie jednak wyłączam.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#4

Kiedyś bez muzyki ciężko było mi zasnąć. Jednak od kilku lat tego nie praktykuję, gdyż abym spał muszę mieć najlepiej zupełną ciszę. Mam czasem jakieś stany lękowe, i w tedy odpalam sobie Apple music One, czyli radio z IOSA i tak zasypiam przy bardzo niskim poziomie głośności.
Bronię się przed zasypianiem w słuchawkach, gdyż negatywnie wpływa to na uszy i od dawna staram się tak nie robić. Zdarzy się raz na kilka miesięcy, gdy ze zmęczenia zasnę podczas słuchania czegoś, ale kiedy się przebudzę od razu zdejmuję.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#5

ja nie zasypiam przy muzyce nie potrafił bym zasnąć jak by mi coś ciągle grało

#6

Jeżeli już to przy jakiejś relaksacyjnej, albo takich dźwiękach natury lub białoszumopodobnych. Polecam ze swojej strony apkę na iOS White Noise

#7 1 like

Nie zasypiam przy muzyce. Potrafiłabym zasnąć, ale budziłabym się za wcześnie, gdyby mi brzęczała cały czas.

#8 Edited

Ja śpię przy telewizji jakimś ttv lub puls2 bo bez tego nie zabardzo zasnę
Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#9

Kiedyś spałem przy włączonym radiu, ale od kiedy popsół mi się słuch nie ma co tego praktykować, zresztą jak jest cisza to jakoś tak lepiej.

#10

Też wolę ciszę jak zasypiałam przy muzyce to czasem dźwięki wchodziły w mój sen.
Bardzo tego wrażenia nie lubiłam.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#11

Właśnie ostatnio odstawiłem muzyczkę do snu.
Nawet nie chodzi o pielęgnowanie słuchu, bo raz się żyje jak to mówią, ale głupie przy zwyczajenie.
Pojechał bym gdzieś, gdzie nie ma wifi, czy nie miał bym gdzie podłączyć do kontaktu ładowarki i jakbym spał? Kręcił bym się niemiłosiernie.
A za kilka lat jak już załóżmy zdarzy mi się zasnąć przy mojej lubej i co?
Nie kochanie. Nie szepcz nic do mnie, nie wymagaj za wiele refleksji przed snem. Nie czuj, że masz mnie blisko i możesz w każdej chwili po prosić mnie o rozmowę czy co innego. Włączam sobie muzyczkie i dobranoc?
Takie nie taktowne się to wydaje i nie w moim stylu.
W każdym razie dla wszystkich którzy lubią spać przy muzyczce, czy bardziej dla drzemki czy kiedy smutek w serduszku mocno, polecam midnight aura i midnight city, eleganckie długie kompilacje spokojnych, kojących instrumentali przypominających hip-hop, ale bez wokali. Często z samplami jazzowymi, nostalgicznymi z wielu lat wstecz, etc.
Polecam słuchać w miare cicho, bo za głośno to raczej człowiek nie wprowadzi się w stan błogości i apatii do okrutnego świata.
Senter San

#12

Ja wolę mieć ciszę przy zasypianiu

#13 2 likes Edited

Dzień dobry!
Mogę zasypiać, kiedy słucham muzyki, ale najbardziej często zasypiam kiedy słucham filmików na Youtubie.
Bo tam człowiek może coś opowiadać i można bardzo łatwo usnąć.
Także wcześniej lubiłem włączyć dźwieńki natury na głośnikach inteligentnych, na przykład deszcz.
I można bardzo łatwo zasypiać.
Teraz już nie używam tej metody często.
--
Seva
https://github.com/sevapopov2

#14 6 likes

Ja nie wyobrażam sobie spania w ciszy. Od małego dzieciaka śpię przy jakimś brzęczydle. Kiedyś był to program pierwszy polskiego radia, później jak udało mi się uzyskać pozwolenie usypiałem przy cbradiu, a teraz to różnie, ale głównie przy jakiejś stacji radiowej, gdzie mało gadają. Mam tak, że jak nagle okaże się, że z jakiegoś powodu stacja przy której śpię. przestanie grać, momentalnie się budzę. Albo jak ktoś mi wyłączy moje jakiekolwiek źródło dźwięku przy którym śpię, budzę się i dopóki znowu coś nie zacznie hałasować, np samochody za otwartym oknem, nie ma bata, żebym ponownie usnął. Wychodzę z założenia, że w ciszy, to ja się wyśpię w trumnie, a teraz to ja chcę słyszeć świat. I jeszcze do djsentera: Ja sobie sam organizuję dostęp do wifi i do jakiegoś źródła dźwięku. w tym celu niemal zawsze zabieram ze sobą albo laptopa, lub jakieś inne brzenczydło. Najczęściej staram się przebywać wmiejscach, gdzie jest dostęp do internetu, nawet takiego najmarniejszego, ale internetu. Cisza w nocy jest moim wrogiem i rano czuję się bardziej zmęczony, niż gdybym nigdy nie spał. U mnie musi coś zawsze tę nocną ciszę zakłucać.
Fiorda! to projekt dwójęzyczny, polsko-ukraiński. Fiorda, to "muzyka dla każdego o każdej porze nocy i dnia". Zapraszam do zapoznania się z tym projektem, a może znajdziesz tam coś dla siebie? http://dmsrv.pl:7181/fiorda To link do strumienia zapasowego, a główny strumień znajduje się pod adresem: http://radiofiorda.pl/stream Na razie pilot, w krótce audycje na żywo. strona projektu: https://radiofiorda.pl

#15 1 like

Mam bardzo podobnie, często zasypiam przy filmikach z youtuba. Radio czasem włącze, ale ostatnio rzadko.
-- (Seva):
Dzień dobry!
Mogę zasypiać, kiedy słucham muzyki, ale najbardziej często zasypiam kiedy słucham filmików na Youtubie.
Bo tam człowiek może coś opowiadać i można bardzo łatwo usnąć.
Także wcześniej lubiłem włączyć dźwieńki natury na głośnikach inteligentnych, na przykład deszcz.
I można bardzo łatwo zasypiać.
Teraz już nie używam tej metody często.

--

#16

Podpisuję się, czym tylko umiem.
-- (djkrissu):
Ja nie wyobrażam sobie spania w ciszy. Od małego dzieciaka śpię przy jakimś brzęczydle. Kiedyś był to program pierwszy polskiego radia, później jak udało mi się uzyskać pozwolenie usypiałem przy cbradiu, a teraz to różnie, ale głównie przy jakiejś stacji radiowej, gdzie mało gadają. Mam tak, że jak nagle okaże się, że z jakiegoś powodu stacja przy której śpię. przestanie grać, momentalnie się budzę. Albo jak ktoś mi wyłączy moje jakiekolwiek źródło dźwięku przy którym śpię, budzę się i dopóki znowu coś nie zacznie hałasować, np samochody za otwartym oknem, nie ma bata, żebym ponownie usnął. Wychodzę z założenia, że w ciszy, to ja się wyśpię w trumnie, a teraz to ja chcę słyszeć świat. I jeszcze do djsentera: Ja sobie sam organizuję dostęp do wifi i do jakiegoś źródła dźwięku. w tym celu niemal zawsze zabieram ze sobą albo laptopa, lub jakieś inne brzenczydło. Najczęściej staram się przebywać wmiejscach, gdzie jest dostęp do internetu, nawet takiego najmarniejszego, ale internetu. Cisza w nocy jest moim wrogiem i rano czuję się bardziej zmęczony, niż gdybym nigdy nie spał. U mnie musi coś zawsze tę nocną ciszę zakłucać.

--

#17 1 like

DO uśnięcia potrzebuję totalnej ciszy. Chyba, że jestem baardzo zmęczona, wtedy mi wszystko jedno. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#18 1 like

To prawda, jej przeszkadza głupie klikanie nad uchem. :P

#19 Edited

Kochana, mnie sama świadomość że w tym samym pomieszczeniu ktoś nie śpi i zaraz może zacząć nie tylko klikać, ale i łazić tłuc się i kręcić przeszkadza. :D
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#20 1 like Edited

Kochana, jesteś przewrażliwiona :)