Ja czasami zasypiam, ale staram się już coraz mniej to robić. Czasami jeszcze sobie coś z sansy clip zip włączę i tak też ze słuchawkami potrafię zasnąć.
Kiedyś zawsze przez dobrych kilka lat radio sobie grało całą noc, później zaprzestałem na kilkanaście, aktualnie znowu do tego wracam, tyle że radio w pewnym momencie jednak wyłączam.
Kiedyś bez muzyki ciężko było mi zasnąć. Jednak od kilku lat tego nie praktykuję, gdyż abym spał muszę mieć najlepiej zupełną ciszę. Mam czasem jakieś stany lękowe, i w tedy odpalam sobie Apple music One, czyli radio z IOSA i tak zasypiam przy bardzo niskim poziomie głośności. Bronię się przed zasypianiem w słuchawkach, gdyż negatywnie wpływa to na uszy i od dawna staram się tak nie robić. Zdarzy się raz na kilka miesięcy, gdy ze zmęczenia zasnę podczas słuchania czegoś, ale kiedy się przebudzę od razu zdejmuję.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Właśnie ostatnio odstawiłem muzyczkę do snu. Nawet nie chodzi o pielęgnowanie słuchu, bo raz się żyje jak to mówią, ale głupie przy zwyczajenie. Pojechał bym gdzieś, gdzie nie ma wifi, czy nie miał bym gdzie podłączyć do kontaktu ładowarki i jakbym spał? Kręcił bym się niemiłosiernie. A za kilka lat jak już załóżmy zdarzy mi się zasnąć przy mojej lubej i co? Nie kochanie. Nie szepcz nic do mnie, nie wymagaj za wiele refleksji przed snem. Nie czuj, że masz mnie blisko i możesz w każdej chwili po prosić mnie o rozmowę czy co innego. Włączam sobie muzyczkie i dobranoc? Takie nie taktowne się to wydaje i nie w moim stylu. W każdym razie dla wszystkich którzy lubią spać przy muzyczce, czy bardziej dla drzemki czy kiedy smutek w serduszku mocno, polecam midnight aura i midnight city, eleganckie długie kompilacje spokojnych, kojących instrumentali przypominających hip-hop, ale bez wokali. Często z samplami jazzowymi, nostalgicznymi z wielu lat wstecz, etc. Polecam słuchać w miare cicho, bo za głośno to raczej człowiek nie wprowadzi się w stan błogości i apatii do okrutnego świata.
Dzień dobry! Mogę zasypiać, kiedy słucham muzyki, ale najbardziej często zasypiam kiedy słucham filmików na Youtubie. Bo tam człowiek może coś opowiadać i można bardzo łatwo usnąć. Także wcześniej lubiłem włączyć dźwieńki natury na głośnikach inteligentnych, na przykład deszcz. I można bardzo łatwo zasypiać. Teraz już nie używam tej metody często.
Ja nie wyobrażam sobie spania w ciszy. Od małego dzieciaka śpię przy jakimś brzęczydle. Kiedyś był to program pierwszy polskiego radia, później jak udało mi się uzyskać pozwolenie usypiałem przy cbradiu, a teraz to różnie, ale głównie przy jakiejś stacji radiowej, gdzie mało gadają. Mam tak, że jak nagle okaże się, że z jakiegoś powodu stacja przy której śpię. przestanie grać, momentalnie się budzę. Albo jak ktoś mi wyłączy moje jakiekolwiek źródło dźwięku przy którym śpię, budzę się i dopóki znowu coś nie zacznie hałasować, np samochody za otwartym oknem, nie ma bata, żebym ponownie usnął. Wychodzę z założenia, że w ciszy, to ja się wyśpię w trumnie, a teraz to ja chcę słyszeć świat. I jeszcze do djsentera: Ja sobie sam organizuję dostęp do wifi i do jakiegoś źródła dźwięku. w tym celu niemal zawsze zabieram ze sobą albo laptopa, lub jakieś inne brzenczydło. Najczęściej staram się przebywać wmiejscach, gdzie jest dostęp do internetu, nawet takiego najmarniejszego, ale internetu. Cisza w nocy jest moim wrogiem i rano czuję się bardziej zmęczony, niż gdybym nigdy nie spał. U mnie musi coś zawsze tę nocną ciszę zakłucać.
Fiorda! to projekt dwójęzyczny, polsko-ukraiński. Fiorda, to "muzyka dla każdego o każdej porze nocy i dnia". Zapraszam do zapoznania się z tym projektem, a może znajdziesz tam coś dla siebie? http://dmsrv.pl:7181/fiorda To link do strumienia zapasowego, a główny strumień znajduje się pod adresem: http://radiofiorda.pl/stream Na razie pilot, w krótce audycje na żywo. strona projektu: https://radiofiorda.pl
Mam bardzo podobnie, często zasypiam przy filmikach z youtuba. Radio czasem włącze, ale ostatnio rzadko. -- (Seva): Dzień dobry! Mogę zasypiać, kiedy słucham muzyki, ale najbardziej często zasypiam kiedy słucham filmików na Youtubie. Bo tam człowiek może coś opowiadać i można bardzo łatwo usnąć. Także wcześniej lubiłem włączyć dźwieńki natury na głośnikach inteligentnych, na przykład deszcz. I można bardzo łatwo zasypiać. Teraz już nie używam tej metody często.
Podpisuję się, czym tylko umiem. -- (djkrissu): Ja nie wyobrażam sobie spania w ciszy. Od małego dzieciaka śpię przy jakimś brzęczydle. Kiedyś był to program pierwszy polskiego radia, później jak udało mi się uzyskać pozwolenie usypiałem przy cbradiu, a teraz to różnie, ale głównie przy jakiejś stacji radiowej, gdzie mało gadają. Mam tak, że jak nagle okaże się, że z jakiegoś powodu stacja przy której śpię. przestanie grać, momentalnie się budzę. Albo jak ktoś mi wyłączy moje jakiekolwiek źródło dźwięku przy którym śpię, budzę się i dopóki znowu coś nie zacznie hałasować, np samochody za otwartym oknem, nie ma bata, żebym ponownie usnął. Wychodzę z założenia, że w ciszy, to ja się wyśpię w trumnie, a teraz to ja chcę słyszeć świat. I jeszcze do djsentera: Ja sobie sam organizuję dostęp do wifi i do jakiegoś źródła dźwięku. w tym celu niemal zawsze zabieram ze sobą albo laptopa, lub jakieś inne brzenczydło. Najczęściej staram się przebywać wmiejscach, gdzie jest dostęp do internetu, nawet takiego najmarniejszego, ale internetu. Cisza w nocy jest moim wrogiem i rano czuję się bardziej zmęczony, niż gdybym nigdy nie spał. U mnie musi coś zawsze tę nocną ciszę zakłucać.
Kochana, mnie sama świadomość że w tym samym pomieszczeniu ktoś nie śpi i zaraz może zacząć nie tylko klikać, ale i łazić tłuc się i kręcić przeszkadza. :D
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.