No i pada deszcz. Chwileczkę nie padało, jak rozładowaliśmy zakupy, a tak to cały czas padało.
Podobnie, że cały następny tydzień ma być jeszcze w miarę, w miarę 16-17 stopni, nawet bez deszczu.
Zobaczymy jak będzie dalej, ale w sumie i tak ładnie, dlatego, że już w listopadzie, tak pierwszy, drugi,
w tamtym roku to już były grady, niegrady, deszcze, wichury, a tutaj tak naprawdę jeszcze te ostatnie dni października, wtorek, środa, do 20 stopni było.
No i w sumie pierwszy, drugi listopad też nie był brzydki. Wczoraj jechałem na Gocław w samej bluzie.
Moja babcia widziała dzisiaj pogodę, w której pokazywano, że jeszcze ma być pogoda ciepła, do 14-15 stopni.
Wprawdzie była to może telewizja polityczna, bo to było TVP1, ale czy będzie to, ile w tym prawdy, to nie wiem.
Przynajmniej pożyjemy, zobaczymy. Pozdrawiam.
No może być tak, że już niedługo będzie się robić coraz zimniej, bo jakby nie patrzeć już jest dzisiaj 10 listopad, a do grudnia już jest po prostu niedaleko.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Witam, jadąc dzisiaj autobusem do Hajnówki, usłyszałem w radiu, że nie wiem, że już się klimat zmieni, że w listopadzie ma być 25 stopni na plusie.
Więc to jest ciekawe, przynajmniej jeśli dobrze ja zrozumiałem, ale czy to prawda, to nie wiem. Pozdrawiam.
Witam was bardzo serdecznie
Odświeżam wątek
Bo
Rok tutaj nikt się nie wpisywał
To znaczy nie nagrywał
Więc ja to zrobię
Więc odświeżam wątek
Gdyż
Dzisiaj mamy 24 grudnia
Jest Wigilię Bożego Narodzenia
Jestem w Tarnowie
I tutaj od wczorajszego poranka
Pada bez przerwy deszcz
Z tego co się dowiedziałem
Te ulewy mają być
Przez całe święta
Bez przerwy
Także tutaj w Tarnowie
Cały czas deszcz pada
Bez przerwy
Także taka to
Jest
Że tak powiem ciekawostka pogodowa
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Witam serdecznie, po też tak długim czasie na tym wątku i chciałbym Wam powiedzieć, że u mnie jest akurat wieje wiatr i nie pada, no i pogoda jest taka znośna, no jak to się mówi na tą wigilijną okazję.
Pozdrawiam.
KONIEC!
Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??
A w Ząbkach, tak jak i w Warszawie, leje.
Wczoraj przyjechałem z Ząbek na Leszno, to pogoda jeszcze była w miarę, w miarę,
ale jak już szedłem później wyrzucić śmieci i kupić płyn do mycia naczyń, to już zaczęło padać.
A jak jechałem wieczorem z Leszna do Magro i do domu, do mamy, no to już się rozpadało dosyć ostro.
Teraz w sumie nie pada, ale co noc słyszałem, że padało, bo tutaj mamy okna dachowe
i słyszałem, że normalnie tutaj deszcz leje i ma być tak do chyba jutra.
W piątek ma nie padać.
A później zapowiadają niby śnieg z deszczem, niby deszcz, więc zobaczymy, co z tego wyjdzie.
No tutaj jak na razie pada, chociaż też miałem wrażenie, że w nocy jeszcze bardziej intensywnie padało niż teraz.
No ale jednak tutaj, tak jak mówiłem, przez całe święta ma tak padać po prostu.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
No, z tego co patrzę, no to chyba wszędzie tak będzie padać przez całe święta.
Niestety śnieg może pojawi się w styczniu lub w lutym.
Niektórzy prognozują, że w kwietniu na Wielkanoc będzie śnieg.
Jest to prawdopodobne, chociaż mało realne, gdyż 12 kwietnia nie było nigdy śniegu,
chociaż w 2017 pod koniec kwietnia padał też ze śniegiem, więc no kto wie.
I w ogóle z tego co gdzieś tam czytam na TVN Meteor, czy Onet Meteor, już nie pamiętam,
że to lato 2020 ma być jedno z najgorętszych lat w ciągu pięciu lat z tego co jakoś tak czytałem.
Nie wiem.
Czy tegoroczne lato, raczej przyszłoroczne lato będzie najgorątsze, no to zobaczymy, ale raczej nie sądzę, bo nie uświadczyłem nigdy temperatury powyżej 30 paru stopni.
No ale skoro mówisz, że gdzieś tam pisało, że lato 2020 ma być gorące, najgorątsze, no to zobaczymy w takim razie, czy to się sprawdzi, czy nie.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Wiesz co, było 30 parę stopni, chociażby te dwa tygodnie w sierpniu, co była taka duchota, wtedy było, bo ponad 30 parę stopni, bo nieźle, nawet chyba 33, czy coś takiego.
Nawet jak wtedy zjechałem w niedzielę 1 września z Marcinem do Krakowa wracałem, co w piątek przywiozłeś mi słuchawki, to przecież wtedy właśnie były te takie dłuższe dni, że nawet po prostu nic nikomu się nie chciało jeść w takiej gorącości, wtedy rzeczywiście była taka duchota totalna.
Potem we wrześniu to zaczęło powoli się normować, ale te dwa tygodnie sierpnia to...
Były, można powiedzieć, takie dłuższe gdzieś mniej więcej od 15 sierpnia, zaczęło się 15, 16, 17 i tak dalej, to właśnie zaczęły się robić takie dłuższe dni.
No i na początku lipca było tak strasznie dłuższe, no coś nawet nie dało spać należnie.
Z niedzieli na poniedziałek też była taka duchota, że to wtedy było 24 stopnie w nocy, czyli w dzień musiało być ponad 30.
A czy wiesz Mateuszu, ogólnie jest tak, że jak jest bardzo wysoka temperatura, jest powyżej trzydziestu paru stopni, to się w ogóle jeść nie chce.
No nic się żołgowi praktycznie nie chce.
No.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
U mnie też wczoraj prawie przez cały dzień, trochę jeszcze w nocy i nie wiem, chyba dzisiaj w nocy też trochę deszcz padał, więc taka sobie pogoda, taka nie za ciekawa.
"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".
A tutaj w Tarnowie obecnie nie pada już, ale za to jest wiatr.
Otwarłem teraz okno i jest wiaterek fajny, ale już przestało padać.
Mało padać przez całe święta, ale wygląda na to, że już właśnie teraz przestało padać.
No i o tym mówiąc, bardzo fajny wiaterek jest.
Dziękuję za uwagę.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Tak samo w Warszawie.
Uspokoiło się z tą pogodą.
Póki co.
Zobaczymy jak to będzie jutro
i pojutrze.
Oby w piątek
nie było rzeczywiście tego
deszczu ze śniegiem,
gdyż będę wiózł głośniki
na Leszno
i żeby mi się to wszystko nie
pozalewało.
Chociaż w plecaku będę miał, czy tam w walizce.
To wiadomo, ale wiadomo, że i tak
kijowo w taką pogodę się
coś wozi.
Bo
i chlapa, i ciapa.
Ale wiadomo, że
pogoda nie jest
usprawiedliwieniem i
jak trzeba zawieść, to trzeba
zawieść. Ale fakt faktem
tak ogółem
mógłby w końcu
w któreś święta rzeczywiście
popadać
normalny śnieg.
I żeby jakiś ten
mrozy były w tych świętach,
bo wiadomo, że
święta to głównie kojarzą się z
minusowymi temperaturami
i na przykład z powrotem
od
załóżmy
w latach, nie wiem,
dziewięćdziesiątych,
początek dwutysięcznych,
jak wracałem
od
babci, czy od mamy do babci, bo
ja spałem od babci, a Bóg
wygrywa u mamy.
I wracaliśmy do domu.
I śnieg chrupał pod stopami
i tak fajnie się odbijał.
Od słońca na przykład
gdzieś tak jeszcze w godzinach
piętnasta, czternasta, a później
tak fajnie była taka fajna
szorówka, tak w sumie ja to
lubiłem i była taka fajna
szorówka, tak fajnie ciemno,
ale ten śnieg tak fajnie
świecił, zwłaszcza jak te
światła latarni tak na to padały,
to tak fajnie to
fajnie to
wyglądało. No fakt faktem
czasem było tak, że bo
słońce i śnieg to czasami
oczy bolały, ale
i tak to było takie fajne
uczucie. No i plus
była wtedy
na takiej górce fajna
ślizgawka
koło orzewie.
Ja nie wiem czy ja pamiętam jakieś takie święta, gdzie był typowy śnieg, ale fakt faktem kiedyś to jak były święta to był śnieg, chrupało pod nogami, ale już od paru ładnych lat po prostu śniegów, święta, Bożego Narodzenia nie ma, zazwyczaj jest tak, że jest ale w Wielkanoc.
Ale to też w zależności od tego kiedy ta Wielkanoc wypada, bo akurat te święta są ruchome, więc, ale tak, kiedyś to w święta był śnieg, ale szczerze ci teraz powiem Mati, że ja nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek będą święta Bożego Narodzenia, w których będzie śnieg, wątpię w to, bo ta strefa klimatyczna robi sama, znaczy no, po prostu pozostawia wiele do życzenia.
O, może w ten sposób to ujmę po prostu.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.