Transcription
No tak jak ja mówię, ja wczoraj słyszałem, że ponoć w przyszłym tygodniu ma być prawie do 40 stopni. No cóż, pożyjemy, zobaczymy.
No tak jak ja mówię, ja wczoraj słyszałem, że ponoć w przyszłym tygodniu ma być prawie do 40 stopni. No cóż, pożyjemy, zobaczymy.
Witam serdecznie, jeżeli chodzi o Białystok, to w dniu wczorajszym, kiedy wyszliśmy z oblicami z Cerkwili i wsiedliśmy do samochodu, gdzieś godzina 11.20 może, ewentualnie 11.30, tak? Już termometr wskazywał, bo na to w samochodzie wskazywał 31 stopni, o wpół do 12. A prognozę, nie wiem czy to było, ale ponoć miałem stopni. W Białystoku miało być wczoraj maksymalnie aż 38 stopni, rzecz jasna na plusie. Więc, jak widać, zbliżamy się do afrykańskich upałów. Przynajmniej trochę popadało, przynajmniej coś tam trochę na drodze u mojej cioci i u mamy trochę urosło. Wężywa swoje przynajmniej było na plusie, ale kiedy teraz popada deszcz, to nie wiem. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie będzie trochę chłodniej, gdyż u nas w Spodlasiach, a i z Warszawy chyba też, wyruszają pierwsze pielgrzymki na drabarkę do Jasnej Góry. Już chwilę poochoniłem, bo ja nie śpię. Mam nadzieję, że wtedy będzie trochę chłodniej, nie będzie takich upałów, bo wiadomo, wtedy jak jest chłodniej, lepiej się idzie. Ale być może to... Bóg chce pokazać, zobaczyć jak u ludzi są upały. Ale być może to... Bóg chce pokazać, zobaczyć jak u ludzi są upały. Ale być może to... Bóg chce pokazać, zobaczyć jak u ludzi są upały. Ale to już nie o tym mówię. Wczoraj miało być 38 stopni. Czy było? Nie wiem. Nie mam termometru. Nie wiem. Nie mam termometru. Pozdrawiam. Damian.
Czyli moja hipoteza odnośnie pogody się sprawdza. I to co ludzie mówili, że może być nawet do 30, do 40 stopni. No cóż, tak jak tutaj już było wspomniane, termometry w dniu dzisiejszym wykazały najwięcej 30 stopni. Teraz aktualnie jest stopni 28. A mamy już wpływ do 23. Także no cóż, z tymi prawie 40 stopniami też zobaczymy, czy to wypali w ogóle. No ale cóż, skoro nawet ty mówisz, że tak może być i tak miało być, no cóż, zobaczymy. Ale jedna prawda jest niestety niezaprzeczalna. Naszej strefy klimatycznej się nie zrozumie. Nigdy w życiu cokolwiek się stanie. Bo nasza strefa klimatyczna chyba jest jedyna w swoim rodzaju. Pozdrawiam.
W Ząbkach to chwilę popadało, ale to dosłownie chwilę. Siedziałem na dole, akurat piłem kole, no i zaczęło padać. Wbiegłem na górę, zamknąłem jedno okno, drugie okno na chowę, zbiegłem na dół, dokończyłem kole i przestało padać. O godzinie 12 miało padać, a jest 12.27 i w deszczu. Ani widu, ani słychu.
No tak Mateusze, jakby nie patrzeć, tak już niestety jest, niby miało padać, a nie padało, tutaj też miały być jakieś przerodne burze czy coś, a nie padało w ogóle, teraz na dworze jest, czekaj ja zaraz zobaczę ile tu jest stopni, 23 stopnie w tym momencie termometry wskazują, także jest ciekawie, ale jeżeli chodzi o deszcz, to deszczu w ogóle niestety nie ma, wczoraj tylko były burze, ale to krótko, a tak to to jest, że tak powiem mówiąc wprost suchota, tyle.
No i w końcu, o właśnie mamy burzę, w końcu w Sąbkach zaczęło padać, temperatura spadła z 30 chyba 1 do 23 stopni, jest bardzo fajny chłodek, powietrze się takie osiaźniające zrobiło. Troszeczkę chwilę mama jechała od Warszawy, to padał grad, teraz już jest tylko deszcz, grzmi troszeczkę, no i zobaczymy czy pogoda się utrzyma już na takim poziomie, czy znowu wrócą upały. Nie wiem. Na internecie pisze, że upały mają być, bo dawne już jeszcze długo, że 11 sierpnia ma być jakiś tam odpoczynek od upałów, a tak to mają być upały. No chociaż jakby były upały i od czasu do czasu takie właśnie deszcze i burze, to szczerze powiedziawszy mogłoby być, bo teraz rzeczywiście takie powietrze się zrobiło fajne, orzeźwiające, musiałem wszystko pozamykać, dlatego żeby taki wiatr, że nie ma. do domu wszystko wlatywało teraz wyszedłem na zewnątrz ale po prostu jak tak siedziałem w domu wszystko pozamykałem, totalna duchota długo się w sumie wytrzymać nie da więc czekam aż tylko wiatr przestanie wiać i pootwieram wszystko ale fajnie o, zaczęło mi padać na rejestrator muszę się troszeczkę schować bo jak zawieje to wpadę na zooma chyba przechodzi jak się nie mylę chociaż w sumie teraz to powinno pobadać co na mniej z parę dni dlatego, że taka susza bo przydałoby się trochę deszczu po południu jedziemy po wiatrach bo pomimo, że są otwarte okna, balkony wszystko co jest tylko możliwe mamy pootwierane mamy otwarte trzy balkony, ale to w sumie i tak nic nie daje więc trzeba jechać po wiatraki do każdego pokoju bo znowu jak zamknie się balkon i włączy się wiatrak no to w sumie jest też czymś nieciekawym więc trzeba mieć otwarty balkon i włączony wiatrak i wtedy przeżyć na dole jeszcze jest ok ale na górze to jest totalna dochota ooo fajna burza super idziemy trochę dalej zobaczymy może rejestratora ooo nie nie dobra dobra się muszę z tym cofnąć bo kamień na rejestrator pada ale nie ma wiatru więc można zaryzykować i otworzyć balkony już tak nie wieje więc nie powinno nigdzie nalecieć oooo no to będzie w jakymś razie tyle o właśnie i też nie pada na mikrofon
No tutaj, za jakąś godzinkę temu popadało, pogrzmiało, chyba wszystko na to wskazuje, że znowu powracają wiekoponne opały. Także wygląda na to, że jeszcze trochę trzeba się będzie pomęczyć, chcąc nie chcąc i nie mając wyjścia. Gdzieś tak z pół godziny padało do godziny i chyba wracają właśnie w tym momencie opałki. Także tyle i pozdrawiam.
Teraz mamy 23 stopnie, w nocy będzie 19, no ale od jutra już 30, 31, 32, no i bez burz, czyli dalej upały.
Witam Was serdecznie, ja, u mnie jest teraz 25 stopni, nie pada, jest ciepło, wręcz upalnie, no. I tak mam odpalony wiatrak, żeby trochę chłodziło. A co do upałów, no to wczoraj było u mnie 30 stopni na oprósie. To naprawdę to temperatura w dzień była, miała 33. Pozdrawiam.
No i od jutra będziemy mieć wielkopłonny powrót tych temperatur między 31 a 33.
Witam serdecznie, teraz mój telefon specjalnie popatrzyłem, zanim zacząłem się tutaj nagrywać. W tym tygodniu maksymalna temperatura w Białymstoku ma wynieść chyba z 32, a nawet 33 stopnie, na plusie rzecz jasna. Najlepszy będzie czwarty, bo będą 32 stopnie i słoneczny, to tak będzie wyglądać czwarty w Białymstoku. Bardzo podobnie będzie w Gdańsku, popatrzyłem tam moje rodzice, które wybierały się na wakacje do Gdańska, no może, znaczy nie wiem czy do Gdańska, do Gdańska w okolice. To też będzie bardzo podobnie, chyba w traju, a nawet, nie wiem czy to w środę, w której dzień będzie chyba ze trzydzieści parę stopni, będzie burza z piorunami i już na przykład załóżmy w sobotę, już niestety będzie trochę chłodniej, w Gdańsku będzie trochę wcześniej. W sobotę w Białymstoku, w Białymstoku będzie w Gdańsku, że będzie już trochę chłodniej, ale nie wiem. Nie wiem ile, bo są dwa, trzy stopnie i będą przylotne opady. Tak przynajmniej na dzień dzisiejszy mówi mój telefon. Pozdrawiam, Damian.
No to w Ząbkach dzisiaj było nawet, szczerze powiedziawszy, ok, noc też ma być chłodna, ma być 14 stopni, więc będzie można się wyspać, dlatego, że przez to upało to się spać nie da. Podobnie, że od jutra znowu upały wracają i mają się utrzymać gdzieś do końca tego tygodnia lub początku następnego. Apogeum ma być od jutra do piątku, ale podobnie, że mają być burze, więc zobaczymy co z tego wyjdzie.
Dzisiaj mamy środę, 8 sierpnia i dzisiaj we Wrocławiu prawdopodobnie słyszałem, ale ile w tym jest prawdy, nie wiem, że ma być 35-36 stopni. A aktualnie tutaj w Warszawie stopni jest 23 stopnie, mamy trzecią w nocy, a konkretnie to jest 3-6, więc jak już jest 23 stopnie, to wiadomo, że w dzień będzie upał, bo na przykład dwa dni temu, jak była w dzień niższa temperatura i właśnie w dzień była temperatura właśnie... 23 stopnie, tak mniej więcej, to w dzień była... nie, w nocy była 14-15 stopni, także tak to mniej więcej wygląda. Tyle, pozdrawiam.
A teraz sytuacja jeszcze się bardziej skomplikowała, bo niby tak jak pokazywałem Wam było o 3 w nocy 23 stopnie, tak teraz nagle jest za 10 minut 6 i w Warszawie tutaj mamy 18 stopni, a odczuwalna jest niestety niższa o 1 stopień, czyli 17 stopni. Także ciekawie, ciekawie, ale założę się na bank, że upały i tak będą chcąc nie chcąc i tyle raczej jak na razie i pozdrawiam Was w ten miły środowy poranek.
Właśnie tak jest, że o 3 było właśnie tam 23 stopnie, jak patrzyłem sobie telefonem, a później właśnie 18 i temperatura idzie w górę. Co do tych upałów, to jest teraz apogeum do chyba piątku, a potem mają te upały zelżeć, mogą być 26 stopni, a w nocy ma być gdzieś 17-18, no więc jeszcze coś da się z tych wakacji wycisnąć. No i też wiadomo, że noce mogą być chłodniejsze, dlatego że dzień się robi coraz krótszy, słońce zachodzi 20-30, wstaje dopiero w nocy, a w nocy się robi coraz krótszy, słońce zachodzi 20-30, wstaje dopiero w nocy, a w nocy się robi coraz krótszy, słońce zachodzi 20-30, to piąta z minutami, no więc już ten dzień jest krótszy niż tam tydzień czy dwa tygodnie temu, jak słońce zachodziło 21, a wstawało 4.14 czy nawet 4.09.
Tak to już jest, że teraz mamy sierpień i niestety będzie już tak, że będzie coraz chłodniej stotniowo, aczkolwiek założę się na bank, że wrzesień będzie jeszcze ciepły, ale tak już gdzieś do połowy i potem już będzie jesień i zaś będzie szaro, nudno i nudno. No to szaro, szaro, biało i nudno, że tak powiem, bo tak już niestety jest. Teraz już dni faktycznie są coraz krótsze i będą coraz krótsze. Także jak na razie tyle i Was pozdrawiam.
Gdyby było ciepło gdzieś do połowy września lub nawet dalej, tak jak w tamtym roku 19 października jechałem w krótkim rękawku z Krakowa do Skały i na odwrót, to szczerze powiedziawszy bym się na to nie obraził, dlatego że przez te upały troszeczkę pozawalałem różne rzeczy i bym sobie mógł jeszcze dopóki jest ciepło, co po niektóre rzeczy poradganiać. Wiadomo, że nie zrobię tego wszystkiego, ale żeby chociaż mieć część tego, co sobie zaplanowałem.
Witam serdecznie. Nie wiem jak u Państwa, ale na wsi, gdzie obecnie się znajduję, wczoraj była taka burza, że cała praktycznie wieś, i to naprawdę cała wieś, nie miała prądu przez praktycznie 17 godzin. Ale w końcu się ten prąd odnalazł i wszystko wróciło do normy. Dzisiaj również była ulewa. A jak jest to w innych miastach, miastecztach i wsiach? Ja mówię o miejscowości wszywe koło Bielska Podlaskiego. Pozdrawiam. Damian, Login, Bratczyk96.
No a tutaj, jak to tutaj, pogrzmiało, pogrzmiało przez parę minut i tyle.
No trochę pogrzmiało wczoraj, akurat miałem takie szczęście, że siedziałem w oszą na jubilerskiej, chociaż jak wychodziłem z banku to już się zapowiadało, już się zerwał wiatr i szczerze powiedziawszy szedłem jak najszybciej do tego autobusu, żeby mnie nie złapała burza. No to rzeczywiście, pogrzmiało parę minut dosłownie, jak wychodziliśmy z oszą około 20, to już nie było nic, no i dzisiaj troszeczkę popadało, więc w sumie nie jest aż tak źle, chociaż ja oczywiście przez moją głupotę zapomniałem się i po prostu poleciałem dzisiaj w sandałkach na miasto.