a to raz zawarczała na psa, który był naprawdę głupi, i miał ksywkę gryzoń bo każdego chciał gryźć, szczeguły na blogu. Widzieliście kiedyś najeżony ogon kota? Wygląda troszkę jak miotełka hehe. Małe koteły śmiesznie wwarczą fakt hehe
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
A temu kotu co? Ja rozumiem, ciepło, to od domu odpycha. Ale łazić za człowiekiem krok w krok i miałczeć, jakby się miało palić? :O Dobrze że się mojego kija boi, to przynajmniej gdy czeka na sąsiada przy furtce a ja akurat wracam do domu mam spokój.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Tylko problem jest taki, że jak gdzieś wychodzę nie wyjerzdżam i nie zawsze mogę go wziąźć ze sobom, to przechodzi przez dziurę w płocie i zawsze mnie dogoni, dlatego w skrajnych sytuacjach muszę go w domu zamykać.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Hej moja kotka też potrafiła warczeć, a nawet zaszczekać bo wychowana z psem, ale serce mi się do dziś kraje bo strasznie przeżyłam jej śmierć, a to już prawie 3 lata temu.