No właśnie wykastrowany. Szczerze powiedziawszy od zawsze są w tej sprawie wątpliwości, bo zachowuje się raczej jak pełnowymiarowy samiec ale weci jak go badają to zawsze mówią że po zabiegu jest na 100%.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Dobrze że oznacza bardziej łepkiem niż moczem. Moczem to tylko w ramach złośliwości ale żeby do tego doszło to się trzeba natrudzic
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Oj denerwuje się dziadyga, denerwuje. Łapka się goi, kuśtyka coraz mniej, ale strasznie wrzeszczy. Nawet jak człowiek jest przy nim a coś chce to zamiast na spokojnie, to tak jakby go obdzierali. Podobny głos jak do tych obcych kotów tyle że mniej agresywnie.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
No właśnie nie wygląda to na bólowe. Poprostu podniusł głośność i ton takich zwykłych miałknięć. Takich, które wcześniej były typowe dla sytuacji gdy ostrzegał o swojej obecności, ewentualnie sygnalizował jakieś potrzeby. Teraz to wszystko stało się nienaturalnie głośne.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Z przeprowadzonego badania wynika, że: 1. Upadki spowodowane przez psa lub kota stanowią ok. 1% wszystkich upadków zgłaszanych na ostrym dyżurze. 2. Psy są przyczyną 7.5 razy większej ilości urazów niż koty. 3. Kobiety ulegają wypadkom z udziałem zwierząt 2.1 razy częściej niż mężczyźni. 4. 66,4% upadków z udziałem kota i 31,3% z udziałem psa było spowodowanych potknięciem się bezpośrednio o zwierzaka. 5. 21,2% osób poszkodowanych w upadku z udziałem psa było pociągniętych lub popchniętych przez swojego pupila. 6. Najczęstszym urazem wynikającym z upadków spowodowanych przez zwierzęta domowe są złamania (ponad 30%), otarcia (26%) oraz naciągnięcia i zwichnięcia (prawie 19%) 7. Części ciała najbardziej narażone na urazy zawdzięczane psom lub kotom to ręce i dłonie (26.9%), głowa i szyja (23.6%) oraz nogi i stopy (21.17%) 8. Najwięcej upadków z udziałem zarówno kotów jak i psów zdarza się w domu. 9. W przypadku psów, wśród upadków mających miejsce na świeżym powietrzu aż 26% urazów powstaje w trakcie wyprowadzania pupila na spacer. Jeśli chodzi o koty, to zazwyczaj ma to miejsce podaczas ścigania uciekającego zwierzaka. 10. Ponad 46% sytuacji skutkujących urazami ciała właściciela psa oraz ponad 61% właściciela kota nie zostało wyjaśnione. Wyniki badania zostały opublikowane w Journal of Safety Research. Autorzy zauważają, że jest to pierwsze ogólnonarodowe badanie dotyczące upadków spowodowanych przez zwierzęta domowe, a jego celem jest pokazanie, że tego typu urazy mogą stanowić poważne zagrożenie. Dodatkowo badacze uważają, ze zagrożenie to może być minimalizowane poprzez uświadamianie opinii publicznej o potencjalnym niebezpieczeństwie. Uważajcie zatem na swoje zwierzaki, ponieważ pod puszystą warstwą sierści i ślicznym pyszczkiem może kryć się poważne zagrożenie dla Waszego zdrowia lub nawet życia
Słuszny fakt- pięć lat temu na moją mamę skoczył i w konsekwencji przewrócił wielki osiemdziesięciokilowy Nowofundland, przez co do dzisiejszego dnia ma problem z nogą. Mnie w wieku siedmiu lat przewróciła na smyczy czarna Labradorka znajomego pana przezco miałem rozciętą głowę i do dzisiaj mam ślad.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Wow, to poważne argumenty. Dla mnie badanie trochę tendencyjne, bo pewnie, jakby dobrze zbadać, to spora część ulega urazom np. z powodu nadepnięcia sznurówki, więc powinni ostrzegać przed takimi butami hehe. A już nie wspomnę ile osób ma jakieś złamania przez dzieci :D
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
Moniczko- było to tak, że kobita wypuściła psa za bramę a to bydle hulnęło na moją mamę automatycznie ją przewracając. Mojemu Labkowi już się znudziły skoki na ludzi, ale jak był młody to jednak troszkę się bałem. Za to Tofik notorycznie skacze na mnie na powitanie i mimo, że waży tylko trzynaście kg to staram się go tego oduczyć. Całe szczęście, że nie ma manii skakania na innych ludzi po za mną.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Kiedyś miałem psa, mieszankę bernardyna z czymś tam, taki w zasadzie kundel był to choć spory. Warzył wyżej niż 50KG i ten pies był bardzo ekspresyjny. Jak się cieszył na czyjeś przybycie, to potrafił skoczyć, przewrócić i lizać do upadłego po twarzy. Jak już uznał że po wszystkim, a najczęściej to było po kilku ruchach, to biegał jak jakiś wariat wokół całego ogrodu a dwa hektary albo półtorej tego jest. Mnie nie raz wwalił do błota jak wracałem z zajęć, czy coś. Bardzo był towarzyski ale jak inne koty atakowały mojego to gonił za nimi gdzie pieprz rośnie. W ogóle ten pies wychował się z kotem więc jedli ze swoich misek, a jakie gonitwy udawane odchodziły to głowa mała. :D Nawiasem mówiąc, jak kot znikał na kilka dni i się pojawił to również musiał zostać powitany przez wylizanie, a w czasie gdy go nie było wyraźnie patrolował miejsca, w których on często przebywał i węszył, bywało że nawet nie chciał jeść gdy sytuacja trwała długo bo u mnie koty zawsze były raczej wychodzące więc i po kilka tygodni go nie widywano. W ogóle to był kozak. Pływał w jeziorach a jak widział, że ktoś ze stada znika pod wodą to natychmiast wskakiwał do wody i płynął w to miejsce.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Cingciasz- no jakbyś opisywał mojego Bastera szczegulnie zamłodu. No może po za sytuacją z kotem, a takto zachowanie identyczne. Monia- to jest po prostu powitanie Pana.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.