Utrzymanie kierunku w poruszaniu się z białą laską
Wróć do W drodze#61 mustafa
Jesteś praworęczny końcówkę laski wkładasz w lewą szczelinę, jesteś leworęczny laskę wkładasz w prawą i nie biegniesz. W sumie machając też możesz zachaczyć.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#62 Zuzler
Ale możesz też iść nogą po prowadnicy, a laską stukać sobie na boczki punktowo. O ile nie masz tej kuli bilardowej, bo wtedy, to już lepiej użyć sposobu Mustafy.
#63 sanklip
NO i dobrze zrozumiałeś
-- (mustafa):
Przecież mam laskę! Ja pytanie zrozumiałem tak, że idę środkiem chodnika, bez lini wodzącej w postaci np trawnika.
--
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".
#64 Piotr
Ja bardzo często nie robię łuków, od kiedy zacząłem chodzić z kółkiem, ale wtedy najczęściej trzymam się jakiejś krawędzi, jeżeli to jest nie możliwe, to zdarza się zrobić kilka łuków, ale to nie jest tak, że robię je krok za krokiem, tylko co jakiś czas.
Inna sprawa, że nie chodzę szybko, a od jakiegoś czasu korzystam z bardzo długiego kija, prawie wyższego ode mnie samego i to jest wspaniała sprawa, przynajmniej dla osoby, która w dodatku ma problemy ze słuchem.
Kółko też pomaga utrzymać prostą linię, ale trzeba się skupić i postarać, by to osiągnąć, bo jak się człowiek za bardzo rozluźni to może wejść w przecznicę, a nie ją przejść, co np. mi się wczoraj udało zrobić.